Moc Unitry po 40 latach :)

Brak odpowiedzi
W klubie od: 17/03/2016
Reputacja: 92
User online

Witam kolegów, od zawsze pasjonowałem się elektroniką, różnie to mi w życiu wychodziło, choć jestem po innym kierunku niż koledzy Smile to któregoś razu wpadł mi w ręce sprzęt Unitry. Stoi sprzęt, kurz na nim siada, hmmm może by zajrzeć do niego i tak się zaczęło Smile. Skrzynka ładna drewniana, góra (gramofon) zniszczony może od tego zacznę, na obróbce drewna się znam to spróbuje. Zacząłem szukać po necie i znalazłem właśnie unitraklub.pl. Z elektroniki jestem zielony jak 1$ więc zacząłem zadawać pytania, zakładać wątki i znalazłem pomoc u kolegów. Wykończona skrzynka plus pomoc kolegów z forum = sukces. Skoro raz się udało, to czemu nie spróbować kolejny. Nabyłem następny egzemplarz sprzętu, znów to samo: naprawa drewnianej obudowy (szlifowanie, odtłuszczanie, szpachlowanie etc) zauważyłem, że jakoś to mi wychodzi. Naprawiłem kilka sprzętów, a życie pisze różne scenariusze, musiałem zmienić prace Sad. Udając się dziś na rozmowę o pracę wykonałem parę fotek odrestaurowanego sprzętu. Pracodawca wyczytał z CV, w którym "zainteresowania" zaznaczyłem (renowacja i odtwarzanie sprzętu Zrzeszenia Unitara). Gdy doszliśmy do tego punktu zapytał jakie mam w tej dziedzinie osiągnięcia, pokazując dokumentację fotograficzną odpowiedział - lakiernik na stolarni, i tak dostałem dziś pracę. Po 40 latach moc Unitry działa Smile

Poszukuje kasety testowej Diory