[Porada] Wymiana silników w magnetofonach klasy Hi Fi z ZRK [Tomasz Krug]

Oprócz szybko zużywających się głowic produkcji krajowej, wadą magnetofonów kasetowych produkcji Zakładów Radiowych im. Marcina Kasprzaka w Warszawie są również silniki, które je napędzały. Przez nie dosyć często obroty "pływają" i jest to wina regulatorów, opartych na układzie UL 1901. Inną przypadłością bywa również hałas, jaki z biegiem lat może zacząć wydobywać się po załączeniu zasilania. Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić, dowiemy się z poniższego tekstu.

Podczas serwisowania magnetofonu M 3016 musiałem wymienić sparciałe i pozrywane paski napędowe. Nie było w tym nic nadzwyczajnego - standardowa naprawa, ale po zmontowaniu wszystkiego i uruchomieniu słyszalny był bardzo głośny odgłos tarcia. Okazało się, że koło pasowe lub wałek silnika ociera gdzieś o mocowanie. Próba nagięcia tego dała mi do myślenia - coś za duży luz w tym silniku ale problem zniknął więc jest dobrze, jednak po chwili znowu to samo. Postanowiłem rozebrać silnik i sprawdzić, co mu dolega. To, co zobaczyłem spowodowało, że opadło mi wszystko, co mogło opaść - w obudowie ukryty był kiepskiej jakości silnik Silma wraz z regulatorem na UL 1901. Proces rozbierania owego (z pozoru dobrego) silnika krok po kroku, widać na zdjęciach 1 - 4. Przyczyną tarcia były gumy, które z racji wieku zmieniły konsystencję na coś, co przypominało plastelinę i cały silnik przemieszczał się w obudowie. Stwierdziłem, że tu nie ma po co tego reanimować tylko trzeba wstawić coś lepszego i grzechem byłoby nie skorzystać, skoro standardowe mocowanie daje taką możliwość, a dwa - jest to magnetofon klasy Hi - Fi i tu nie ma miejsca na kaszanę.

Do usunięcia opisanych wyżej usterek potrzebny nam będzie dowolny silnik prądu stałego na napięcie 12V z lewymi obrotami (oznaczenie CCW) i wbudowanym regulatorem prędkości obrotowej. Można takie kupić na Allegro (koszt rzędu 40zł), ale można również posłużyć się czymś z demontażu. W swoich piwnicznych "przydasiach" znalazłem tajwański silnik Mabuchi, który spełniał określone wyżej wymagania. Pracował kiedyś w magnetofonie a problemów z obrotami nie było.

Prace zaczynamy od odlutowania przewodów od starego silnika - czerwony to "+", biały to "-" a żółty jest od żarówki podświetlającej kieszeń. Zdejmujemy główny pasek napędowy i odkręcamy mocowanie silnika od reszty mechaniki. Następnie odkręcamy trzy śruby mocujące silnik i gotowe. Kolejny etap prac to zdjęcie koła pasowego ze starego silnika. Robimy to, wkładając płaski śrubokręt pod koło i obracając nim delikatnie je zsuwamy. Jeśli okaże się, że jest on za mały a koło dalej jest na wałku silnika, używamy większego. Teraz odzyskane koło pasowe musimy osadzić na wałku nowego silnika. Jeśli nie da się go założyć, podgrzewamy je przez chwilę palnikiem z kuchenki gazowej; wówczas nieco się ono rozszerzy i będzie je łatwiej osadzić. Kiedy gorące koło znajdzie się już na wałku, można je dla bezpieczeństwa zanurzyć na chwilę w zimnej wodzie. Tak przygotowany silnik przykręcamy do mocowania, to z kolei do pozostałej mechaniki (zdjęcie 5) i podłączamy przewody zasilające. Tu mogą być dwa warianty: jeśli silnik ma wyprowadzoną płytkę, lutujemy czerwony przewód do "+", a biały z żółtym do "-". Jeśli zaś silnik ma wyprowadzone przewody (tak jak w moim przypadku), odłączamy wtyczkę J3 i usuwamy z niej biały i czerwony przewód po starym silniku. W odpowiedni sposób przeprowadzamy nowe przewody i lutujemy w miejsce starych. Do przewodu żółtego ("-" żarówki podświetlającej kieszeń) lutujemy końcówkę z oczkiem i wykorzystując jedną ze śrub podłączamy do obudowy (zdjęcie 6). Przed założeniem paska, dla pewności można sprawdzić prawidłowość kierunku obrotów. Jeśli wszystko jest dobrze, zakładamy pasek i przeprowadzamy regulację prędkości przesuwu taśmy. Kiedy wszystko jest ustawione prawidłowo, nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się z doskonałej pracy naszego magnetofonu, a inni na pewno będą mieli nam czego pozazdrościć.

Ostatnio edytowano: 17/11/2017 - 23:07