AT 9100 - renowacja

Brak odpowiedzi
W klubie od: 02/03/2016
Reputacja: 2
User offline. Ostatnio 1 tydzień 3 dni temu.

Cześć,

Jakiś czas temu zostałem na tym forum odżegnany od czci i wiary pytając o możliwość przeróbek Radmora 5122. W związku z powyższym uznałem, że każdy sprzęt, który posiadam lub będę posiadał postaram się doprowadzać do pełnej sprawności. Planuję, że moja kolekcja nie będzie spora. Złoży się na nią:

Radmor 5102
Kasprzak AT9100
Unitra Merkury
ZG30C114

Z powyższego, jak na razie stałem się właścicielem dwóch 5102 Smile AT9100 i rzeczonego na wstępie 5122. Ale ad meritum.

Niniejszy wątek będzie traktował o remoncie AT9100, którego pierwszego wziąłem na warsztat. Biedak był trochę zmęczony swoim długim życiem, z odciętym kablem, za to w miarę kompletny, na tyle ile można było ocenić bezpośrednio na wolumenie - zakup 40 zł. Zakres prac był dość spory. Szkoda, że zdjęcia nie zrobiłem ale jakoś nie przyszło mi do głowy. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć. Robiłem telefonem i na telefonie nie widziałem do końca, że są tak słabe.

Na pierwszy ogień poszło rozebranie na czynniki pierwsze i wzięcie się za końcówkę mocy:

W tym przypadku wylutowałem i sprawdziłem wszystkie tranzystory i kondensatory elektrolityczne. O dziwo - co, mimo wszystko nie powinno mnie dziwić, bo czytałem o tym na wielu forach - 25 letnie kondensatory elektrolityczne marki ELWA pięknie trzymają pojemność. Sprawdzałem na mostku dla kilku częstotliwości.

Drugi etap, to wyczyszczenie chasis i założenie ponownie okablowania i tansformatora. Trochę cierpiałem, że puszka transformatora jest w praktyce nierozbieralna, bo sporo kurzu się nim zebrało. Ile się dało to wydmuchałem. Dodatkowo pomierzyłem napięcia czy są zgodne z serwisówką.

Etap trzeci to już pierwsze próby odsłuchowe Smile Płytkę przedwzmacniacza nie traktowałem już z taką atencją jak końcówkę mocy - zwłaszcza, że słucham praktycznie zawsze z wciśniętym przyciskiem - tone defeat - więc pomiary elektrolitów na filtrach, podbiciach basów i sopranów sobie oszczędziłem. To co na niej zrobiłem, to wrzuciłem nieco większe kondensatory filtrujące przy mostku diodowym zasilacza i przesmarowałem potencjometry. Plus oczywiście kolejne pomiary zasilaczy w końcówce mocy i przedwzmacniaczu.

Jak widać CD też wiekowe Eye

I tutaj był pierwszy zonk :/ Przydźwięk z sieci masakryczny. Buczy zawsze, niezależnie co się zrobi. Pierwsza rzecz co buczy? Odpięcie przedwzmacniacza od końcówki mocy i piękna cisza Smile Aha, a więc to przedwzmacniacz. Buczy w obu kolumnach, czy jednej? W obu. Więc problem raczej siedzi gdzieś w zasilaczu. Ale zanim zacząłem sam grzebać, to wrzuciłem problem w googla. I tutaj przyszło mi z pomocą forum elektrody Smile Rozwiązaniem jest połączenie, kablem dwóch jak najbardziej odległych punktów ścieżki masy w przedwzmacniaczu. Okazuje się, że mamy tutaj klasyczne TTTM (ten typ tak ma) Po połączeniu piękna cisza, nawet w opcji przykładania ucha do kolumny i słuchania na słuchawkach. Można więc iść dalej. To dalej, z braku czasu nastąpiło po jakiś dwóch-trzech tygodniach.

Montujemy płytkę tunera, który co odkryłem z miłym zaskoczeniem był przestrojony (znaczy wtedy oceniłem to tylko po liczbie zwojów na cewkach i śladach lutowania w okolicy głowicy w.cz.)

I tutaj wyszedł drugi zonk Smile Bynajmniej nie przez tuner, który od podłączenia sprawował się znakomicie. Dokładnie wtedy, pomimo kilkutygodniowego słuchania bez założonego tunera, współpracy postanowił odmówić potencjometr głośności Smile Nierówne wzmocnienie w kanałach, wcześniejsze wyciszanie prawego. Zakres zjawisk był dość losowy Smile Czyli znowu, wykręcanie tunera, końcówki mocy, przedwzmacniacza. Poszukiwanie potencjometru 2x47k z odczepami. Trwało to chwilę. Ale po wymianie potencjometru elektronicznie mojemu AT9100 już nic nie dolegało.

Została pokrywa, pokrętła i płyta czołowa. Pokrywa była najprostsza. Potraktowana farbą w sprayu stała się znowu ładnie matowo czarna. Pokrętła również potraktowałem farbą a następnie z uwagą czyściłem na nich fazki Smile Płyta przednia niestety była zbyt zmęczona życiem. I efekt nie był taki jaki bym chciał. Widać to trochę na zdjęciu. Uwierzcie mi, że w realu to było jeszcze gorzej.

Pokrętła jeszcze przed renowacją.

Rzuciłem się więc na nieco ładniejszy panel z allegro. Całe 20 zł (zwiększyłem wartość swojego AT9100 o 1/3 Laughing out loud ). Ale efekt był tego wart.

AT9100 cieszy teraz bardzo oko no i gra całkiem fajnie. Mam go podłączonego do kolumn Pylon Audio Pearl Monitor.