Reanimacja Daniela

9 odpowiedzi [Ostatni post]
W klubie od: 06/01/2017
Reputacja: 312
User offline. Ostatnio 6 godzin 57 min. temu.

Zająłem się w końcu zmasakrowanym Danielem. Nie dość, że przeleżał w brudzie kilkadziesiąt lat to na dodatek, ktoś go wysłał paczką "tak jak stał". Nawet talerza nie wyjął ze środka Sad. Chyba nie muszę pisać jaka masakra sie odbyła.
- Ścięta osłona neonówki i daszka stroboskopu
- ułamana igła
- urwany kabel wewnątrz ramienia od wkładki - juz naprawiłem
- peknięta plexa - jeżeli ktoś ma sprawdzony klej do klejenia takich to prosze o sugestie
- WYpadła (chyba) rolka gumowa od odbojnika ( pod spodem blatu ) ustawiania ramienia na płycie - vide foto komar Smiling. Ramie ustawia się poza krawędzią płyty. Poszukuję takiej rolki
odkręciła się i przepadła śruba mocująca blat gramofonu z podstawą mechaniki - jeżlei ktoś może podesłać zdjecie jaka ta śrubka ma być będe wdzięczny i przy okazji moze ktoś ma jeszcze sruby do aretażu (unieruchamiania) mechanizmu w trakcie transportu gramofonu to od razu bym je dobrał w Normazecie Smiling .
- Pękła drewniana obudowa - już skleiłem i polakierowałem, ale piszę o tym aby miec świadomość jak ten gramofon musiał "latać" u kurierów Sad , więc to , ze nie łaczą żaróweczki podświetlenia sensorów może miec wiele przyczyn, ale tym zajmę się na końcu, bo wiekszosc funkcji działa. Jest tylko zwarcie na sensorze do płyt 250 mm, ale takich już teraz nie ma, a stare ( mam takie ) to albo mono albo mocno zniszczone kiedyś na bambino Sad .

Gdyby ktoś z Was miał chwilę aby podpowiedzieć parę róznych kwestii w naprawie Daniela ( jak powyżej ) to byłbym wdzięczny, bo to naprawdę byłoby wskrzeszenie z popiołów a raczej z drzazg Sad.

brakujaca śrubka
Komar 311.JPG