gramofon GS-472

6 odpowiedzi [Ostatni post]
W klubie od: 21/03/2019
Reputacja: 2
User offline. Ostatnio 6 dni 18 godzin temu.

Witam wszystkich Klubowiczow! Smiling
Wczesniej mialem problem z Radmorem 5100 ale temat juz od dluzeszgo czasu rozwiazany wiec przeszedl czas na kolejny...otoz ni to z gruszki ni z pietruszki nagle zaczelo sie dziac cos dziwnego z gramofonem GS-472..otoz cala diore dostalem od mojego Tescia...wczoraj odpalam winylka a tu zonk prawy glosnik niskotonowy z glosnikow zaczal charczec i wpadac w wibracje (kolumny Space '86) zupelnie jakby "cos" sie wzbudzalo...przy zwiekszaniu poziomu glosnosci..latal jak "zyd po pustym sklepie"...wzmacniacz mam WS-354..zamienilismy z tesciem kanaly zeby wykluczyc kolumne i kolumna na bank ok..podejrzenie padlo na wkladke albo na przedzwmacniacz w ws-354. Poniewaz dostalem razem ze sprzetem oryginale wkladki MF-100 i MF-101 jeszcze z lat ich produkcji wiec wstawilem MF-101 i gitarka..ale dzwiek nie byl ten sam so na 100tce..wiec zmienilem na nowa MF-100 i....po zmianie obydwa glosniki lataja jak wspomniany wyzej pan po pustym sklepie...po powrocie na MF-101 ok ale to nie to samo...
Dodam ze na CD czy kasecie wogole czegos takiego nie ma...
Bardzo prosze o pomoc i ewentualna porade...czy z racji innego pasma przenoszenia moga byc do wymiany kondensatory na przedwzmacniaczu czy problem lezy gdzies indziej?

Z gory dzieki za pomoc:)

P.S.
Tesciu ma wszystkie instrukcje serwisowe itp od deckow, radia, CD, wzmacniacza, gramofofnu wiec jak tylko dostane to fotki i upload Sticking out tongue Smiling