[A] Co mi w domu gra...

4 odpowiedzi [Ostatni post]
User offline. Ostatnio 20 godzin 5 min. temu.
A
 
Poziom 6
Punkty: 1120
Posty: 490
W klubie od: 21/05/2017

Pora chyba i na mnie, a to dlatego, że udało mi się skompletować zestaw, można powiedzieć, z marzeń. Oczywiście to nie będzie wszystko, co pokażę, ale też nie wszystko pokażę, bo zwyczajnie część sprzętu się do tego nie nadaje. Za to zawsze podzielę się historią, jaka stoi za tym sprzętem.

Zaczniemy od wspomnianego zestawu, czyli Merkury Hi-Fi (który jest moim ulubionym sprzętem z Unitry), Daniel, ZG40C oraz Fonica CDF-001 (wiem, że tu może być jakiś zgrzyt, bo nie pasuje do epoki, ale taśm jakoś nie używam, w przeciwieństwie do płyt CD).

Merkurego kupiłem blisko 2 lata temu za pieniądze ze stypendium naukowego Laughing out loud na swoje usprawiedliwienie powiem, że nauczyłem się na nim wielu rzeczy w temacie elektroniki. Wymiany wymagał TDA1200 (na jego miejsce wszedł HA1137W), ponieważ przy działaniu układu wyciszania rozlegał się niemiły stuk, sam układ też działał, jak chciał. Później zestroiłem porządnie głowicę, bo ktoś nie postarał się przy przestrojeniu. Na koniec wymiana kondensatorów, bo niektóre były już wyschnięte na wiór. Tak grał sobie z zestawem ZG30C114. Po wymianie na ZG40C okazało się, że odbiornik dość głośno brumi. Walczyłem z tym długo i nie wywalczyłem, dopiero wizyta u kol. rosjak pomogła, choć niestety nie wyeliminowała problemu w 100%. No cóż, nie jest to szczególnie uciążliwe. Smiling Rok produkcji 1980.

Daniel to świeży zakup sprzed tygodnia. Na jednej z grup na FB wypatrzyłem go w okazyjnej cenie. Najpierw miał nie działać, później miał mieć uszkodzony stroboskop, a przyszedł do mnie w 95% sprawny (5% to uszkodzony fototranzystor autostopu - muszę go wymienić) w stanie wizualnym 5- (drobne rysy na pokrywie). Gramofon był wyposażony we wkładkę MF-100, która zagrała lepiej, niż się spodziewałem po lekturze opinii w internecie (nie mam porównania z innymi, bo to moja pierwsza polska wkładka). Z innych gramofonów mam wkładkę AT91, którą będę używał zamiennie z MF. Kiedyś kupię jeszcze AT95E albo wyposażę MF w igłę eliptyczną, ale to plany na dalszą przyszłość. To z kolei mój ulubiony gramofon, zaraz za nim Fonomaster Smiling Wyprodukowany w 1981 roku.

ZG40C kupiłem jakoś koło kwietnia w lombardzie i również w dość niskiej (w porównaniu z tym, co się dzieje na portalach) cenie. Można powiedzieć, że jestem łowcą okazji Smiling Zakup został mi zasugerowany przez osobę z grupy na FB, szybki wypad do Wrocławia, zahaczając przy okazji o kino, i mam. Po zakupie okazało się, że jeden głośnik średniotonowy jest uszkodzony - charczy. Co ciekawe - przy graniu nim bez zwrotnicy żadnych zniekształceń nie odnotowałem. Oba głośniki zostały wymienione i kolumny śmigają jak marzenie. Jak można się domyślić, jest to mój ulubiony polski ZG Smiling Wyprodukowane w 1980 roku (dokładnie nie udało mi się określić).

Jest też i ten nieszczęsny dyskofon Foniki. Kupiony w zestawie z klockami z dużej wieży Diory (zmieszane między sobą) i głośnikami New Mildton 150. Wszystko poza odtwarzaczem już sprzedałem, bo jakoś nie pasowało do mojej „wizji”, choć srebrnej szuflady trochę żałuję Eye Tu przy zakupie pomógł kol. staszek66, który często jeździ po sprzęt, kiedy ja nie mogę, a który jest w dobrej cenie Smiling Dyskofon był w średnim stanie wizualnym, tutaj umycie wystarczyło. Brakowało też guzika włączania, co mnie martwiło - ostatecznie ten znalazł się w środku obudowy Smiling Uszkodzona była też tacka na płytę, dokładniej jedna sprężynka spadła z powodu ułamanego zaczepu. Sprężynę znalazłem w środku, zaczep zrobiłem z kawałka twardego drutu i mogę się cieszyć pierwszym polskim odtwarzaczem płyt CD. Roku produkcji jeszcze nie ustaliłem.

To na tyle jak na razie, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta Smiling W następnym odcinku Fonomaster.

A_unitra zdjęcie