Kącik użytkowników odbiornika RS-101

Brak odpowiedzi
W klubie od: 04/12/2007
Reputacja: 87
User offline. Ostatnio 15 godzin 24 min. temu.

W 1987 roku kupiłem pierwszy w życiu samodzielnie wybrany odbiornik radiowy, jakim był miniaturowy RS-101 prod. Unitry-Rzeszów. Mam go w stanie średnim do dzisiaj, choć przez ponad 10 lat nie był u mnie, a potem myślałem że jest już stracony i nie istnieje. Ale gdy tamta osoba przeprowadzała się do innego miasta, oprócz wielu elektronicznych gratów, książek, czasopism, serwisówek, itp., dała mi także moje "cacko". Radyjko zdążyło przez ten czas już zgubić jeden z dwóch układów scalonych UL1482 (w 1989 roku miało iść u niego na części, bo zaczął bardzo pogarszać się odbiór), rdzeń filtra typu 205 (żałosne próby "zestrajania" źle odbierajacego odbiornika) zasuwkę baterii, włącznik zasilania i diodę stereo. Po słuchawkach Sd-106 już śladu nie ma (może tylko same wkładki gdzieś leżą w piwnicy), ale to niewielki problem.
Oczywiście od razu ruszyłem do reanimacji maleństwa. Brakujący UL1482 zastąpiłem TBA820 (w drugim kanale też wymieniłem), z LED-em nie było kłopotu bo te malutkie kwadratowe są ciągle w sprzedaży, filtr wstawiłem z czegoś rozebranego lata temu, a włącznik dorobiłem z wylutowanego z jakiegoś chińskiego jamnika (dolutowawszy do oryginalnych styków, bo ktoś wyrwał tylko suwak z tą blaszką, która obejmuje całość przełącznika). Oczywiście przestroiłem, chyba tylko 3 czy 4 kondensatory trzeba wymienić. Brakowało też ekranu na głowicy, to dorobiłem go z blaszek po kubkach od filtrów 7x7 (na zakresie OIRT taka blaszka wystarczała do wyeliminowania wpływu ręki na dostrojenie, na CCIR niestety nawet z ekranem trochę odjeżdża jak się dotknie obudowy przy głowicy). Odbiera znośnie, choć zawsze trochę szumu na stereo zostaje, nawet przy silnych stacjach. Głowica w RS-101 nie jest najlepiej skonstruowana, zwłaszcza wzm. w.cz. jest mało selektywny. Ale dzięki filtrowi ceramicznemu w p.cz., wynikowa selektywność odbiornika jest niezła.
Ciekawą własność ma wzmacniacz mocy, który jest zwyczajnym 2xUL1482, zaadaptowanym do współpracy ze słuchawkami. Jedyne 2x10mW, jednak podłączenie głośnika o impedancji np. 8 omów powoduje, że moc wyjściowa znacznie wzrasta i głośność audycji jest zupełnie "niesłuchawkowa". Żadne ze standardowych, dalekowschodnich urządzeń typu "walkman" nie daje takiego efektu (głośnik podłączony do gniazda słuchawkowego gra bardzo cicho).
Ten egzemplarz na oldradio.pl (i opis) to właśnie ten mój. Wtedy jeszcze brakowało włącznika. Ale z zasuwką nadal jest problem, nie mam jej.
No i szkoda, że mój egzemplarz jest czerwony, co wygląda kiczowato. Szkoda, że nie wybrałem ślicznej wersji zielonej...
Obudowa ma kilka niepotrzebnych otworów. No cóż, gdy się miało 15 lat, myślało się o tuningu i o zrobieniu z tego tunera Hi-Fi.

Unitra jest jak kot. Przychodzi, kiedy ma na to ochotę. Nie pytając o zdanie siada na kolanach i ogrzewa cię samą swoją obecnością. Ma pazury, ale i tak wiesz, że fajnie jest mieć kota.