Kaseta ma znaczenie w ocenie decka

33 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 7
Punkty: 5993
Posty: 2876
W klubie od: 06/01/2017

Dzisiaj nagrałem kasetę basf reference maxima na moim onkyo TA-250 i.... praktycznie nie zauwazyłem różnicy pomiedzy żródłem ( CD ) a tape monitor Smiling podczas nagrywania.
Pierwszy raz mi się to zdarzyło i jestem zachwycony.
Dynamika dokładnie taka sama, poziom zapisu też. Osiągnąłem prawie ideał.
Prawie bo faktycznie można by się doszukac nieco "jaśniejszej" barwy dżwięku na przycisku source niz na tape monitor, ale w końcu to tylko kaseta Cr .
Od zniwelowania tej różnicy na wysokich częśtotliwosciach sa dobre kasety metal.
Jutro potestuję na nim moją TDK MA-XG 90 i zobaczymy a raczej usłyszymy.
Na innych niby dobrych chromach była rożnica w wysterowaniu kanałów, dynamice i słabszych wysokich.
Ulżyło mi, bo juz myslałem, ze bez dobrego magika z oscyloskopem nie będzie cudów a jednak Eye .
Uzyłem tez do testów dla syna ( na bardzo dobrych słuchawkach ) i on nie usłyszał żadnej różnicy pomiedzy żródłem a nagraniem!!! I tutaj ciekawostka: on słyszy powyżej tego co ja czyli 15 kH. Ciekawe czy to efekt słuchania MP3 gdzie może nie ma subtelnych różnic w bardzie nagrań lub dzwięku czy to tylko przypadek ?
Jak na razie mam mojego reference deck'a jako punkt odniesienia do reszty moich sprzętów.
Na dodatek bardziej dotąd ceniłem kasety japońskie, ale teraz muszę zweryfikowac swoje dotychczasowe poglady i powiem, że topowy basf daje rade Smiling .

Jeżeli macie podobne lub inne spostrzeżenia to chętnie poczytam.