Co ostatnio odnowiłeś/naprawiłeś/zepsułeś ;-) w swoim krajowym lub zagranicznym sprzęcie?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Moim zdaniem w kwestii zasadności wymiany kondensatorów różnicę zdań występowały i występować będą.
I stąd ta dyskusja.
Nikt nie kwestionuje tego jak pieczołowicie odbudowałeś popularnego grajka .
Bo sami czynimy dokładnie tak samo.
I uważam, że należy nasze prace prezentować.
Po to w końcu jest ten temat.
Podam taki przykład.
Mam "Merkurego" z fabryczną plombą.
Działa jakby wczoraj wyszedł z fabryki.
Czy muszę go przestrajać?
Nie koniecznie.
Czy muszę wymieniać kondensatory?
Nie sądzę.
Ale ja go traktuję kolekcjonersko, a nie użytkowo.
Zdarzyło mi się kilka razy ratować różne grajki ze stanu "mocno sfatygowanego" czyli dekompletacja plus zasyfienie do tego czasami druciarstwo i na szczęście obyło się bez wymieniania wszystkich kondensatorów jak leci. Kolego krisan - chwała Ci za odnowienie sprzętu i niech służy jak najdłużej, a ta dyskusja to tylko dystans co do mody na wywalanie elektrolitów zasianej w necie przez wymieniaczy, którzy próbują przekonać innych że to jest konieczność. Ja osobiście mam kilkadziesiąt sztuk grajków i 99% elektrolitów jest w nich fabrycznych, nawet w tych z zasyfionymi płytkami które trzeba było doprowadzić do ładu.
W kwestii kondensatorów elektrolitycznych małej pojemności i "dobrych zwyczajów":
po co wymieniać stare elektrolity niewiadomej kondycji na nowe elektrolity niewiadomej jakości, skoro za przysłowiową czapkę śliwek można kupić eleganckie foliowe Wimy?
Ja już się nie biorę za elektronikę (zdrowie!) ale zawsze w torze sygnałowym wstawiałem foliowe zamiast elektrolitycznych - przy pojemnościach do 10uF zwykle nie było problemu z miejscem, choć czasem trzeba było założyć nogawki i wlutować na dłuższych nogach.
Zrobić raz a dobrze i zapomnieć.
W swoim ostatnim projekcie kasprzaka 3-head zlutowalem przedwzmacniacz odczytu wyłącznie z rezystorów niskoszumowych Vishay plus kondy foliowe Wimy no i BC550B Philipsa. Ciekaw jestem porównania z fabryczną wersją i kiedyś spróbuję pomierzyć.
Witajcie. W nadchodzący piętek o 21:00 chciałbym Was zaprosić na premierę odcinak o moich zmaganiach z tunerem AS211D
Zapraszam do oglądania, komentowania na czacie.
To jest okazja aby podzielić się doświadczeniami.
Zapraszam sedecznie.
Ludu Unitry! Piszemy nie dusić kasy, wybierać dobre podzespoły, a jak człowiek nie pożałował to go zjadą, że nie pożałował i wymienił. Zniżamy się powoli do poziomu forum na literę "E". Sprzęt przechowywany był w takiej wilgoci, że zielone wykwity uniemożliwiały styk bezpieczników, obudowa aż spęczniała od wilgoci niemal nie dala się zdjąć, rozklejona skala i jak tu nie zrobić porządnej reanimacji???? Nie będę się już chwalił żadnym sprzętem bo to tylko wywołuje niepotrzebne spinki. Nie takie były moje intencje. Wykonałem przestrojenie, regulacje, mycie płyty,odnowienie obudowy a burzę wywołały kondki. Naprawdę???
Bez przesady. Na Forum są zwolennicy i przeciwnicy wymiany kondensatorów. Na Twoim miejscu nie przejmował bym się wpisami negującymi wymianę jako taką, bo w sumie żaden nie był skierowany do Ciebie. Ot taki koloryt. :-) Obudowa wyszła bardzo ładnie. Rób swoje i opisuj działanie na Forum. Dzięki takim użytkownikom jak Ty, Forum jest ciekawe. Jak dla mnie kondensatory mogłeś sprawdzać jabłkiem z wbitymi dwoma drutami i też będzie OK! Powodzenia.
Jako iż mówimy o wymienianiu kondensatorów to dziś w końcu zabrałem się za wymianę takowego wystrzelonego w mikserze Zelmer. Kupiłem kiedyś komplet dla postawy bo moja po latach się zepsuła a mikser potraktowałem jako dodatek. Przy pierwszym otwarciu oprócz ciasta wewnątrz rzucił się w oczy pęknięty Miflex oraz wypychacz mieszadeł z wyłamanym elementem sprężystym. Dziś przy rozbieraniu go po raz kolejny rozleciał się jeszcze plastikowy element, w który wkręca się wkręt mocujący połówki obudowy. Oprócz czyszczenia wnętrza z resztek zaschłego ciasta, smarowaniu na nowo po czyszczeniu kół napędowych mieszadeł trzeba było jeszcze "zespawać" ten kawałek plastiku i wzmocnić go wtapiając druciki z nóżek rezystorów i kondensatorów pozostałych po wcześniejszych naprawach. Wstawiłem nowy wypychacz niestety w innym odcieniu ale to bez znaczenia nawet ciekawiej wygląda. Oczywiście kondensator wstawiony to polski Miflex Solutions, czyli wszystko nadal w oryginale bez zamienników. Na koniec sprawdziłem działanie sprzętu po naprawie i wszystko było z nim dobrze na każdej prędkości. Może nie Unitra ale polski Zelmer :D
Wziąłem na stół kolejnego AT9100, który ma być w wersji srebrnej. Kupiony z częściowo zdekompletowaną płytką tunera. Wlutowałem brakujące elementy czyli cewkę L1, diody pojemnościowe i tranzystor, a ktoś kto dłubał tu wcześniej był hurtowym wymieniaczem kondensatorów, ale tych już nie ruszam. Udało się go odpalić, zmniejszyłem cewkę heterodyny i nawet coś zaczął odbierać i to w stereo, ale jednocześnie nieregularnie pojawiały się dziwne zakłócenia - taki "szarpany strzelający szum". Wymieniłem też trymery, bo zakłócenia wzmagały się przy dostrajaniu. Ale coś mnie tknęło i sprawdziłem napięcia zasilania. I tu wyszły cuda - na kolektorze tranzystora heterodyny zamiast 15V mam lekko ujemne napięcie. Brak zasilania 40V - a mimo to grzeje się niemiłosiernie UL1550 (może jest uszkodzony - nie wiem, spróbuję go wylutować w następnym podejściu). Napięcie to pojawia się jak palcami połączę bezpiecznik B1 z masą obudowy. Normalnie czary jakieś - macie jakieś pomysły?
Jeszcze nie odnowiłem, ale na dniach zacznę. Trafił w moje ręce zadbany estetycznie, (ale z uszkodzonymi obrotami 45) GS-464, w chyba najładniejszej eersji- czarne drewno, czołówka z prostymi napisami, bez szlaczka. Talerz w wersji "ciężkiej", czyli z grubym (właściwie szerokim) brzegiem od spodu. Przejdzie serwis, dostanie normalną wkładkę, czyli AT VM-95E i na jakiś czas zagości w salonie zamiast Lenco-L500. Co potem, to się okaże. Zapewne stanie jako eksponat obok moich Duali i G-601A w magazynie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 380
- 381
- 382
- 383
- 384
- 385
- 386
- 387
- 388
- …
- następna ›
- ostatnia »












Ludu Unitry! Piszemy nie dusić kasy, wybierać dobre podzespoły, a jak człowiek nie pożałował to go zjadą, że nie pożałował i wymienił. Zniżamy się powoli do poziomu forum na literę "E". Sprzęt przechowywany był w takiej wilgoci, że zielone wykwity uniemożliwiały styk bezpieczników, obudowa aż spęczniała od wilgoci niemal nie dala się zdjąć, rozklejona skala i jak tu nie zrobić porządnej reanimacji???? Nie będę się już chwalił żadnym sprzętem bo to tylko wywołuje niepotrzebne spinki. Nie takie były moje intencje. Wykonałem przestrojenie, regulacje, mycie płyty,odnowienie obudowy a burzę wywołały kondki. Naprawdę???