Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
100% w punkt.
To nic innego jak żerowanie na legendzie.
Dziwię się że na tym forum istnieje wątek poświęcony tej firmie.
Przecież to cuchnie reklamą i komercją na kilometr.
To moje zdanie, ale cenię też odmienne poglądy.
Artur, Zbychu, wybaczcie, ale wasze uwagi to czysta semantyka.
Ważne jest to, że to nasza, krajowa firma, produkująca w kraju, wykorzystująca - gdzie to możliwe - komponenty wyprodukowane w kraju, dająca zarobić krajowym pracownikom i dostawcom, odprowadzająca podatki do krajowego budżetu.
Powinniśmy ją wspierać myślą, mową i uczynkiem - jeśli kogoś z nas stać, a nie prowadzić nic nie wnoszące (no chyba, że odrobinę polskiego piekiełka) spory i dywagacje.
Ja zwyczajowo już gorąco im kibicuję i życzę szybkiego rozwoju.
100% w punkt.
To nic innego jak żerowanie na legendzie.
Dziwię się że na tym forum istnieje wątek poświęcony tej firmie.
Przecież to cuchnie reklamą i komercją na kilometr.
To moje zdanie, ale cenię też odmienne poglądy.
żeruje się tam/na tym gdzie jest żarcie :-)
Jank, masz dużo racji - trzeba wspierać krajowy przemysł i krajowe wyroby i dotyczy to absolutnie każdej branży a nie tylko elektroniki.
Są jednak pewne narodowe cechy których wspierać nie wręcz nie wolno, a wręcz należy piętnować. To pazerność i bajkopisarstwo.
Bajkopisarstwem jest powoływanie się na historię firmy Unitra nie mając z nią absolutnie nic wspólnego, a nawet udawanie iż Unitra to jakiś producent. No niestety to żaden producent, tylko raczej menadżer.
Pazernością jest zaś chęć szybkiego zwrotu inwestycji i zarobku (bo tak rozumiem politykę cenową firmy Unitra).
To są niestety nasze narodowe cechy i widzę to codziennie robiąc zakupy - siedzi gość w warzywniaku, sprzedaje warzywa i mówi że to prosto z pola, dziś zbierane.
Tymczasem ci którzy znają temat, dobrze wiedzą że to nie jest żaden rolnik, tylko zwykły handlarz który się zaopatruje w Broniszach (to taka giełda rolno-spożywcza pod Warszawą). W dodatku ten sam towar na bazarku 500m dalej można kupić od prawdziwego rolnika 40% taniej.
W branży spożywczej moim ulubieńcem jest jest firma Społem, która to oferuje zupki Chińskie Vifon po 3.85zł. W każdym innym sklepie taka zupka kosztuje w okolicach 2zł, a w takim Auchan nawet 1.7zł.
Jak się zapytać ludzi czemu kupują w Społem, to większość odpowie że wyroby są lepszej jakości.
Kiedyś goście w serwisach RTV wykonywali proste naprawy i udawali że niemalże magię uprawiają. Połowa z nich nawet nie była elektronikami, po prostu nauczyli się naprawiać telewizory (nawiasem mówiąc, kiedyś były nawet takie kursy), bronili "wiedzy" który kondensator wymienić jak niepodległości i jeszcze narzekali że fora im chleb zabierają.
To samo dotyczy branży GSM i opowiadania bajek że ściąganie sim locka kodem grozi uszkodzeniem telefonu, podczas gdy oni sami często w ten właśnie sposób to robili biorąc za to 3-5 dyszek.
I tak jest ze wszystkim, taki naród.
Jestem ciekawy jaką pomóc publiczną ta firma otrzymała...ale nie chce mi się szukać.
Tu też bywa żarcie.
Nie musiała otrzymywać ani grosza. To przedsięwzięcie niejakiego Michała Kicińskiego, którego majątek w 2021r. wyceniano na trochę ponad 3 miliardy PLN. Kilka milionów w tą czy w tamtą w przypadku ew. niepowodzenia przedsięwzięcia nie stanowi żadnego problemu.
Ten człowiek po prostu dobrze się bawi, bo go na to stać. Jeśli na tej zabawie uda się zarobić, to tylko się cieszyć.
I car po kopiejkę się schyli, a po rubla przyklęknie.
Z Twoich i moich podatków.
Co do wspierania przemysłu to jest to produkcja butikowa wiele to nie wspomoże, gdyby ktoś taki był wtedy gdy Diora czy Telpod potrzebowały pomocy to by coś to dało bo to były wielkie przedsiębiorstwa ale wtedy nikt nie miał takich pieniędzy.
Kiedyś goście w serwisach RTV wykonywali proste naprawy i udawali że niemalże magię uprawiają. Połowa z nich nawet nie była elektronikami, po prostu nauczyli się naprawiać telewizory (nawiasem mówiąc, kiedyś były nawet takie kursy), bronili "wiedzy" który kondensator wymienić jak niepodległości i jeszcze narzekali że fora im chleb zabierają.
W Zespole Szkół Łączności w Gdańsku było Policealne Studium Zawodowe o specjalności Radio i Telewizja (technik radia i telewizji). Natomiast podstawą tego zawodu była praktyka u starego magika. Byłem tego świadkiem, gdy w 1986 roku do naprawy naszego Neptuna 630 przyszło aż dwóch facetów.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- …
- następna ›
- ostatnia »









Jeśli już jesteśmy przy ściemach...
W nowej Unitrze największą ściemą jest... Unitra.
Unitra jako taka produkowała głównie papiery. To nie była żadna marka ani fabryka, to była nazwa zjednoczenia, które miało pod sobą wiele różnych zakładów i każdy z nich używał także nazwy własnej - np. Unitra ZRK, Unitra WZT, Unitra Fonica, Unitra Zatra, itd.
Poza tym nowa Unitra bezpodstawnie moim zdaniem odwołuje się do historii. Prawda jest taka, że oni nie mają nic wspólnego z dawną Unitrą.
Więcej wspólnego ma współczesny Tonsil z dawnym Tonsilem, bo ten dzisiejszy Tonsil prowadzony jest przez niejakiego Sławomira Wieszczecińskiego, który to jest synem pracownika dawnego Tonsilu, ponadto nowy właściciel nabył Tonsil z całym inwentarzem - maszyny, dokumentację itd. Mamy więc pewną kontynuację nie tylko tradycji rodzinnej, ale także linii produktowej bo dziś produkowane są te same głośniki co 30, 40 lat temu.
Odrębną kwestią jest czy to ma sens, ale to inne zagadnienie. Skoro produkują, to pewnie widzą w tym sens.
O nowej Unitrze tego powiedzieć nie można. Tutaj nabyto jedynie prawa do marki, bo nic więcej do nabycia nie było.
Cała reszta to już dorabianie ideologii.