Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Z tego co wiem, to w Miflex-ie kulało od dawna zarządzanie.
Piszesz o tych Niemcach którzy przez 6 lat zamordowali 6 milionów Polaków ,zrujnowali mój kraj ,Warszawę obrócili w stertę gruzu.
okradli nas z dzieł sztuki,a po wojnie wsparci przez Amerykę spadli na cztery łapy nie ponosząc konsekwencji za zbrodnie , których dokonali?
Czy może o tych Francuzach którzy zobowiązani sojuszem wypowiedzieli wojnę Niemcom i oprócz tego nie kiwnęli palcem w bucie, a następnie z Niemcami współpracowali?.
Trzeba się było uczyć historii, to plecenie bzdetów przychodziło by z większym trudem po chwili zastanowienia.
To nie jest temat o historii, więc daruj sobie.
Historia w tym konkretnym przypadku nie ma żadnego znaczenia. Fakty są takie jakie są, ale rozumiem że tym gorzej dla faktów. To Francja, Niemcy i Wielka Brytania są potęgami gospodarczymi w Europie, a nie Polska mimo iż jesteśmy jednym z większych krajów Europy i potencjał mamy spory.
Nawet Czechy, kraj 4x mniejszy zarówno pod względem powierzchni jak i ludności z którym łączy nas wspólna socjalistyczna historia (ale też i sporo konfliktów w ostatnich 100 latach), stoją od nas gospodarczo znacznie lepiej.
Start po II wojnie mieli podobny do nas, a gdzie oni są dziś, a gdzie my jesteśmy?
A tacy Chorwaci których jest 1/10 tego co nas, potrafią bez problemu znaleźć w swoim narodzie 22 osoby umiejące grać w piłkę na poziomie znacznie wyższym niż my.
Z czegoś to wynika i właściwie wiadomo z czego - z przeświadczenia o zajebistości, a zarazem krzywdzie doznanej od wszystkich dookoła, bo my sami to przecież nigdy nikomu nic złego nie zrobiliśmy. Nie napadliśmy z Ruskimi na Czechosłowację, wcześniej nie rozebraliśmy jej razem z III Rzeszą (między innymi). W 20 leciu międzywojennym w Polsce w ogóle nie było antysemityzmu, wszyscy się kochali i razem wódkę pili, podczas wojny zaś wszyscy Polacy dzielnie pomagali Żydom przetrwać, nikt nikogo nie wydał, nie było też szmalcowników.
Porozmawiaj z historykami, rzetelnie poznaj historię, a nie tylko te jej kolorowe fragmenty które są w podręcznikach dla szkół podstawowych oraz populizm wciskany w mediach.
Wtedy możemy podyskutować o historii, bo póki co powtarzasz jedynie frazesy którymi jestem już znudzony. Nie można w kółko jeść cukierków...
Poczytałem i pomyślałem, że za nic dobrze nie będzie skoro nawet wykorzystanie nazwy przeszkadza.
Nie chodzi o wykorzystanie nazwy, tylko powoływanie się na coś czego nie było.
Napiszę po raz kolejny - dzisiejsza Unitra powołuje się na historię Unitry z czasów PRL, jawi się jako jej kontynuator, co jest zupełną nieprawdą.
https://unitra.com/pl/o-firmie
Nawiasem mówiąc cukru tam też nie brakuje w kwestii eksportu chociażby.
Dumnie się pisze o eksporcie produktów, ale mało kto wspomina że często towary te były eksportowane poniżej kosztów wytworzenia, a wynikało to z tego że kraj musiał w jakiś sposób pozyskać dewizy. Opłacało się więc wytworzyć coś przykładowo za 1000zł, ale sprzedać za 500 bo te 500 otrzymywaliśmy jako równowartość w dolarach.
Poza tym byliśmy po prostu tanią siłą roboczą, nasze wyroby były kupowane dlatego że były tanie, nie dlatego że były jakoś wybitnie dobre. Realnie nie mogły być dobre na tle sprzętu zachodniego, bo byliśmy technologicznie jakieś 20-30 lat do tyłu, szczególnie u schyłku PRL.
Ja tu powodu do dumy nie widzę, ale napisać można wszystko z pewnością znajdzie się ktoś kto uwierzy.
Poczytałem i pomyślałem, że za nic dobrze nie będzie skoro nawet wykorzystanie nazwy przeszkadza.
Nie chodzi o wykorzystanie nazwy, tylko powoływanie się na coś czego nie było.
Napiszę po raz kolejny - dzisiejsza Unitra powołuje się na historię Unitry z czasów PRL, jawi się jako jej kontynuator, co jest zupełną nieprawdą.
Pracę rozpoczynałem w ZKK Polkolor, czyli zakładzie zjednoczenia Unitra. Praktyki miałem w zakładach ZKM Zelos i ZLE Lamina. Wszystkie były w zjednoczeniu Unitry. W niczym mi nie przeszkadza, że " Nowa Unitra" powołuje się na historię Unitry z czasów PRL-u i jawi się jako jej kontynuator. Wolę im kibicować niż na nich psioczyć, ale oczywiście każdy może ich traktować jak chce.
Wiesz, mnie po prostu już męczy ta wszechobecna zajebistość i opowiadanie co to nie my. Ludzie jakieś dyrdymały opowiadają i powołują się na jakieś dziwne historie, a prawda bywa niestety brutalna.
Unitra tak naprawdę niczego poza papierami nie produkowała, nie była żadną marką. Produkowały konkretne zakłady które miały swoje nazwy, swoje logotypy, swój profil działalności a często także swoją historię (jak np. Tonsil, czy Fonica). Pewnego dnia przyszedł ktoś i stwierdził że od teraz to będą zjednoczone zakłady (trzeba byłoby się zastanowić czy dobrowolnie zjednoczone) i zaczęto doklejać nazwę Unitra do wszystkich wyrobów.
Marka to była Fonica, Diora, Tonsil, ZRK itd., a nie Unitra. Unitra to jest nazwa własna zrzeszenia, dziś powiedzielibyśmy że koncernu.
Tak właśnie tworzy się kolejny mit i jeszcze do tego twierdzi że coś kontynuuje. :)
Dlaczego nie ma samochodów marki VAG, tylko mamy Volkswagena, Audi, Seata, Skodę?
Albo nie ma np. marki Stellantis, tylko jest Peugeot, Opel, Fiat?
Tym się właśnie różni marka od nazwy przedsiębiorstwa/koncernu.
Marka to była Fonica, Diora, Tonsil, ZRK itd., a nie Unitra. Unitra to jest nazwa własna zrzeszenia, dziś powiedzielibyśmy że koncernu.
Tak właśnie tworzy się kolejny mit i jeszcze do tego twierdzi że coś kontynuuje. :)
Przecież to jest wiadome i logiczne, od wielu już lat powtarzam tutaj na forum, że Unitra jest NAZWĄ ZRZESZENIA, a nie 'marką' ani producentem niczego, to zawsze próbowano mnie zakrzyczeć i zakrzywiać rzeczywistość na rzecz ubzduranej własnej narracji.
Żyjemy w dziwnych czasach gdzie nie można używać języka faktów (niezależnie od tematu rozmowy), bo zaraz zarzucą ci język nienawiści, rasizm, antysemityzm, albo będą próbować zrobić z kogoś głupca, mówiąc że to tylko twoja wizja i subiektywne postrzeganie świata...
Słynne 'owijanie gówna w sreberko' to obecnie niesamowicie rozwojowa, i bardzo niebezpieczna sprawa, podobnie jak wszędobylskie kłamstwo i tuszowanie niewygodnych faktów.
Proszę tylko, o jedno, zarzucasz koledze Zbychowi, że to nie temat od historii, a sam dajesz kolejny popis historyczny w tym samym poście, no proszę...
Miflex zamknięto z końcem lutego. Kolega Ropniak zna temat od wewnątrz i pisał już post w innym temacie o tym, jak, co i dlaczego. (nóż się w kieszeni otwiera, jak to zostało bezczelnie i na siłę, po prostu rozwalone)
Kibicuję nowej Unitrze, czymkolwiek jest, ale również kibicuję sobie, żeby mnie było kiedyś na te ich sprzęty stać na tyle, by nie było mi szkoda wydawać 15 tysi na wzmacniacz, by chociaż przekonać się na własne uszy, czy samo to przedsięwzięcie wraz z cenami końcowymi jest zasadne.
Cytat z Wikipedii:
Marka (ang. brand) – nazwy, określenia, znaki, symbole, logo oraz projekty graficzne albo kombinacje tych wszystkich elementów, których celem jest identyfikacja towarów, usług lub jednostek oraz ich wyróżnienie na rynku od produktów konkurencji, generujące w ten sposób korzyści ekonomiczne.
Początkiem istnienia każdej marki jest projektowanie nazwy produktu. W gospodarce rynkowej marka ma swoją cenę. „Dobra marka” jest podstawą sukcesu biznesowego. Przeciwieństwem wyrobów markowych są wyroby bezmarkowe (ang. no-name), uważane (chociaż nie musi to być regułą) za tandetę.
Więc z tego wychodzi, że Unitra jest marką według definicji i na tym można zakończyć dyskusję.
Tylko że właśnie celem wyróżnienia i identyfikacji produktów, a przede wszystkim producentów nazwy były dwuczłonowe - np. Unitra Diora, czy Unitra Zatra.
To wyróżniało zakłady należące do zjednoczenia od tych nie należących - np. ZDZ, czy Polkat.
Otwartym pozostaje pytanie czy poszczególne zakłady przyłączyły się do zjednoczenia dobrowolnie, czy była to decyzja polityczna bo przecież wtedy wszystko było państwowe.
Skoro wszystko było państwowe, to właściwie po co stworzono takie zjednoczenie? Spodziewam się, że chodziło tylko i wyłącznie o możliwość centralnej kontroli nad zakładami, zachowując jednocześnie ich autonomiczność.
Teoretycznie więc Unitra wyczerpuje znamiona marki, ale jest to dość specyficzne. Nie wiem czy gdziekolwiek indziej taki twór funkcjonował bądź funkcjonuje. Jest jeszcze Meratronik, który właściwie również był zjednoczeniem ale tu zasada jest taka sama, choć oni chyba przynajmniej posiadali biuro projektowe i OBR.
W żadnym wypadku jednak nie można powiedzieć że Unitra cokolwiek produkowała.
Dość! Panowie! Wszystko zostało napisane, powiedziane. Odpuście proszę. Jest piękny poranek (przynajmniej u mnie). Życie Wam upłynie na przepychankach. Po co? Posłuchajcie muzy, polecam Joe Satriani "Antology" :)
Pozdrawiam.
Kibicuję nowej Unitrze, czymkolwiek jest, ale również kibicuję sobie, żeby mnie było kiedyś na te ich sprzęty stać na tyle, by nie było mi szkoda wydawać 15 tysi na wzmacniacz, by chociaż przekonać się na własne uszy, czy samo to przedsięwzięcie wraz z cenami końcowymi jest zasadne.
Już za ponad 19 tysi...
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- …
- następna ›
- ostatnia »











Może się okazać,że każdy coś dał i o tym nie wie.