Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Oj ludzie, ludzie. Nie dziwiłbym się, gdyby obroną tej skądinąd bardzo niszowej firemki zajmował się ktoś z nią związany emocjonalnie czy finansowo. A może jest właśnie tak? Wplatanie wątków politycznych do dyskusji kończy się ZAWSZE w jeden sposób, kłótnią. Nowa Unitra niech sobie tworzy swoje klocki, jak wejdzie na światowe rynki, to gratulacje. Jak skończy tak jak reaktywacja niektórych marek samochodów mniej lub bardziej udana i nie mająca NIC wspólnego z pierwowzorem poza nazwą to będzie po prostu kolejny niewypał. Ktoś jest zainteresowany działalnością Nowej Unitry i jej kibicuje? Super. Komuś coś się nie podoba w działalności, cenie, wyglądzie, jakości? Też dobrze. Porzekadło "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" zostało tutaj zamienione na "Prawdziwy krytyk cnoty się nie boi". DO opamiętania się zmierzajcie, nie do obrażania się jak Szurkowski na Szozdę.
Moja konstrukcja nie była zrobiona na pałe. Długość i przekrój tuby został wyliczony przez fachowca który konstruuje kolumny i od wielu lat pisze artykuły w prasie fachowej.
Użyte też były dwie Inne zwrotnice dla głośnika nisko-tonowego.
Efekt zawsze podobny .
Bas mocniejszy, ale pierwotna konfiguracja schodziła niżej z mniejszą dynamiką.
Ze znajomym robiliśmy też różne cuda kolumnowe. Ależ to była zabawa! Zdjęcia z archiwum kolegi.
Bo takie sprzężenie zwrotne to utopia. Czyjś szalony pomysł na miarę wiedzy o głośnikach i elektroakustyce w latach 50.
OD 50 lat
a nie od lat 50-tych
Robił Philips, robiła łotewska Radiotechnika
https://www.soundonsound.com/music-business/story-philips-rh544
https://www.hifipig.com/philips-motional-feedback-speakers/
https://ldsound.info/35-as-013-radiotehnika-s-70/
Bo takie sprzężenie zwrotne to utopia. Czyjś szalony pomysł na miarę wiedzy o głośnikach i elektroakustyce w latach 50.
OD 50 lat
a nie od lat 50-tychRobił Philips, robiła łotewska Radiotechnika
https://www.soundonsound.com/music-business/story-philips-rh544
https://www.hifipig.com/philips-motional-feedback-speakers/
https://ldsound.info/35-as-013-radiotehnika-s-70/
Takim flagowym producentem kolumn aktywnych z głośnikami ze sprzężeniem zwrotnym była niemiecka firma Backes & Mueller. Głośniki miały dodatkowe cewki, które służyły jako źródło sprzężenia zwrotnego. Miałem okazję słuchać modelu BM20 w połowie lat osiemdziesiątych. Brzmiały super. Tutaj więcej informacji: https://www.lowbeats.de/en/50-years-of-backes-mueller-always-act...
Ktoś jest zainteresowany działalnością Nowej Unitry i jej kibicuje? Super. Komuś coś się nie podoba w działalności, cenie, wyglądzie, jakości? Też dobrze. DO opamiętania się zmierzajcie, nie do obrażania się jak Szurkowski na Szozdę.
Tak sobie czytam tę naszą dyskusję... Bardzo ciekawą, mimo niekiedy dużej różnicy zdań i wciąż zastanawiam się, jaki to kamyczek gdzieś uwiera?
Dopóki "UNITRA" ogólnie ujmując była firmą państwową, istniała sobie jak setki innych państwowych przedsiębiorstw w naszym kraju, produkowała w podległych jej zakładach to co uznawała za stosowne, a jej produkty wszyscy mieliśmy w domach to nic szczególnego w tym nie było. Właśnie - mieliśmy i mamy, bo każdego z nas na niego stać, obecnie nawet w dużych ilościach! Dopóki pozostawała niewiele znaczącym i prawie zapomnianym Towarzystwem Handlowo-Przemysłowym, to także nie wzbudzało skrajnych emocji. Żyliśmy z tym spokojnie. Lecz gdy - jakby nie patrzeć, "UNITRA" stała się firmą prywatną z zupełnie inną filozofią, to już budzi w nas (nawet jeśli nie mamy pełnej tego świadomości) dość silne reakcje na temat słuszności istnienia tego przedsięwzięcia. Może problem w powstających podejrzeniach, że nowi "animatorzy" marki, reaktywowali ją przez pryzmat pokazania swoich możliwości i zaspokojenia własnych ambicji, a nie zaspokojenia potrzeb rynkowych na dużą skalę? W efekcie odpychając nas - zasłużonych użytkowników, w większości oczekujących sprzętu dostępnego przede wszystkim cenowo. Większość z nas, w oparciu o wcześniejsze informacje, że sprzęt będzie produkowany w istniejących jeszcze niektórych zakładach, wyobrażała sobie powrót w innym stylu. Podczas gdy firma celuje w klienta o zasobnym portfelu, który jak się zdaje nie tylko o "Unitrze" już prawie zapomniał, ale na dodatek nie koniecznie oczekuje, że bardzo drogi sprzęt to ma być nowa "UNITRA". Powstaje pytanie: kto to kupi? Na dodatek wmawia się zainteresowanym, że to musi być tak potwornie drogie. Że inaczej nie można, nie da się i musimy w to wierzyć! Może wychodzi na to, że my, którzy podtrzymujemy od wielu lat pamięć o "Unitrze", bezustannie emanując sentymentem i uznaniem dla niej, poczuliśmy się trochę oszukani? Odrzuceni? Może w głębi duszy jesteśmy przekonani, że w gruncie rzeczy to my - wierni użytkownicy, mieliśmy zostać nagrodzeni powrotem i sukcesem! Że nie tylko mamy stary legendarny już sprzęt, ale na dodatek możemy kupić sobie coś nowego i chodzić dumni, że nasza firma istnieje i możemy się tym chwalić? Tak się jednak nie dzieje i być może to jest powodem frustracji, wywołanej brakiem możliwości kupna nowego wzmacniacza, czy odtwarzacza. Jedno jest pewne i chyba się nie pomylę oznajmiając, że My absolutnie nie możemy, w każdym razie nie powinniśmy mieć sobie nic do zarzucenia. To w końcu nie nasza wina, że "UNITRA" pojawiła się wyłącznie jako sprzęt "Hi Top" w cenach z kosmosu. Myślę, że z tego też możemy być w jakimś stopniu dumni. W końcu na naszym sprzęcie, widnieje ten sam znak :)
Hmm, jeśli coś jest NOWE (odnowione, przylepiony znaczek firmowy itp.) to nie ma możliwości wejścia do tej samej rzeki, jak to ładnie ktoś kiedyś powiedział. Podałem wcześniej przykłady z motoryzacji i próby reaktywowania marki. Moim i chyba nie tylko moim zdaniem, udany w JAKIMŚ tam stopniu model to Fiat 500. Jest najbardziej podobny do pierwowzoru, ale to jest kompletnie inny samochód. VW Garbus to nieporozumienie. Mini już nijak ma się nawet do nazwy, nie jest raczej Mini. Pierwowzory w 100% zasłużyły na miano kultowych, współczesne wersje nawet się do tego miana nie zbliżą. Przykłady z innych dziedzin można podawać, ale po co? Żeby się tylko utwierdzić w przekonaniu, że Nowa UNITRA ma tyle wspólnego z dawną Unitrą co te nowe samochody z pierwowzorami. Paru milionerów miało kaprys i reanimowało markę licząc na... No właśnie na co? Na sentyment? Na pewno nie na szał zakupowy. Porównywanie NU do innych firm też nie ma najmniejszego sensu. Są sprzęty o podobnych parametrach w cenach bardziej przystępnych, są niebotycznie drogie sprzęty, na które stać tych, co już nie wiedzą ile wysp mają. Unitra, a w sumie również Nowa Unitra po prostu jest firmą na świecie mało znaną. Nie wytrzymuje porównania z renomowanymi firmami zachodnimi czy dalekowschodnimi. Ilu ludzi słyszało o Unitrze a ilu na przykład o Sony? Nie jestem fanem ani wrogiem NU, po prostu ta firma jest mi obca. Nie słyszałem na żywo jej produktów i nie kupię ich klocków z prostego powodu. Wolę kilkadziesiąt tysięcy PLN przeznaczyć na coś innego, bardziej mi potrzebnego.
No cóż. Pełna zgoda i w mojej ocenie trafne dopełnienie tego co do tej pory wielu z nas już napisało. Ja dodam jeszcze tylko to, że nowa "UNITRA" miała, a może wciąż ma szansę mieć nieco więcej wspólnego z tą dawną, gdyby zrealizowano pomysł produkcji komponentów, montażu podzespołów, czy produkcji poszczególnych segmentów zestawu, przez firmy dawnego zjednoczenia. O ile wśród tych, których przykłady wymienialiśmy ot choćby po zapowiedziach powrotu, mają potencjał produkcyjny i mogłyby, czy zechciałyby się włączyć w reaktywację oferty polskiego sprzętu audio. Np. "RADMOR", "UNIMOR RADIOCOM", czy "RADWAR". "RADMOR" chyba mógłby produkować wzorniczo dopasowany tuner analogowo-cyfrowy do istniejącego już zestawu, a i oferować może jeszcze inne usługi produkcyjne, co być może obniżyłoby cenę, nie obniżając jakości. Ale to tylko ciche marzenia. Znając realia, pewnie znalazłoby się 500 różnych przeszkód by tego nie robić i w ogóle okazałoby się to jednym wielkim kuriozum.
Najważniejszą przeszkodą, byłby rynek, nikt takiego tunera nie kupi.
A uruchamiać procesy projektowe i produkcyjne, dla 20-30 nagrzanych fanboyów retrosentymentalistów, no prośba...
Robił Philips, robiła łotewska Radiotechnika
https://www.soundonsound.com/music-business/story-philips-rh544
https://www.hifipig.com/philips-motional-feedback-speakers/
https://ldsound.info/35-as-013-radiotehnika-s-70/
Przyjrzałem się Philipsom, bo łatwo znaleźć od nich dokumentację. Przyznam, że nie spotkałem się z takim patentem, a przewinęło się przez moje ręce mnóstwo różnych sprzętów.
W tych kolumnach z tego co widzę działa to tak, że głośnik niskotonowy objęty jest ujemnym sprzężeniem zwrotnym którego głębokość można regulować. Jest to zrealizowane najprawdopodobniej przez jakieś dodatkowe uzwojenie tegoż głośnika. Takie rozwiązanie pewnie pomogło ukształtować (wyrównać?) charakterystykę częstotliwościową głośnika niskotonowego i zmniejszyć zniekształcenia, ale kosztem pogorszenia innych parametrów - mocy, szybkości, czy w skrajnych przypadkach całkowitego zaniku sygnału lub jego części.
Pomysł ciekawy ale jak widać furory nie było i na dzień dzisiejszy należy to traktować jako ciekawostkę. Zapewne oczekiwania były wyższe niż uzyskane efekty.
Natomiast co mi się nie podoba w Nowej Unitrze już pisałem wielokrotnie. Pierwsze co mi przeszkadza to to że promują się na kontynuatora/spadkobiercę dawnej Unitry, a to kompletna nieprawda. Zresztą tu nie ma czego kontynuować, bo jak już dawno ustaliliśmy, nie były to górnolotne rozwiązania techniczne.
Kolejna sprawa - promowanie swoich urządzeń jako Hi-End. Cóż, nie jest to Hi-End i pewnie jeszcze długo nie będzie.
To jest sprzęt niszowy nieznanej marki, do tego wynalazek bo wzmacniacz ma konstrukcję praktycznie niespotykaną w tej branży.
Cena wysoka, a ryzyko spore. Jaką mamy gwarancję że za 10 lat będzie zapewnione jakiekolwiek wsparcie techniczne? Może się okazać, że firmy już nie będzie, sprzęt to wynalazek a dokumentacji brak, na dodatek nie sądzę aby tranzystory MJ15024/25 były jeszcze produkowane. Na chwilę obecną planowane jest zakończenie ich produkcji i tym samym obudowa TO-3 przejdzie do historii.
Ja rozumiem chęć nawiązania do historii ale projektowanie urządzenia w oparciu o podzespoły których produkcja dobiega końca, to nieporozumienie.
W przypadku usterki sprzęt do utylizacji?
Żadna poważna firma nie podchodzi w ten sposób do swoich produktów. Nie w tej półce cenowej.
Na markę pracuje się latami, nie wystarczy pojawić się na rynku z rozpoznawalną nazwą i wysokimi cenami. Takie rzeczy powinien weryfikować rynek i mam wrażenie że powoli weryfikuje - obiecywany na AS niższy model wzmacniacza jak do tej pory się nie pojawił. Pojawiły się kolumny ZGB-401 ale w jeszcze bardziej absurdalnej cenie. To istny kot w worku, nikt nie wie jak to gra i niezbyt wiadomo gdzie można tego posłuchać.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- …
- następna ›
- ostatnia »















Na rynku profesjonalnym ze względu na efektywność króluje BR, BP oraz tuba, przy czym stricte tubowe kolumny produkuje chyba tylko jedna firma na świecie - Funktion 1.
Natomiast pewne elementy tubowe są powszechne - np. głośniki wysokotonowe praktycznie zawsze są tubowe, często też spotyka się "tubo podobne" sekcje średniotonowe w systemach liniowych.
Basów tubowych, czyli odwrotek w ofertach renomowanych producentów nie widziałem już dawno. To relikt przeszłości. Nawet wyżej wymieniona firma produkująca zestawy tubowe, basy robi BR albo BP.
Systemy kinowe trzech najpopularniejszych w Polsce marek - QSC, JBL i KCS też mają obudowy BR, sekcje HF tubowe, zaś z MF jest różnie.
Nie wiem jak jest na rynku sprzętu studyjnego. Te kolumny z którymi się spotkałem to jednak BR, zaś wysokie tony kopułkowe jak w HiFi.
I to byłoby na tyle jeśli chodzi o sprzęt pro.
Nawet jeśli ktoś gdzieś produkuje jakieś kolumny inne niż BR lub BP, to jest to wyrób niszowy.
W kwestii konstrukcji kolumn należy jednak zawierzyć renomowanym producentom. Gdyby budowa kolumn zamkniętych miała sens, to byłyby budowane tymczasem rzeczywistość jest inna.
Nawet chyba najdroższe kolumny na świecie mają obudowę BR:
https://audiogroupdenmark.com/product/boerresen-05/
Pytanie jest słuszne, jednak należy też zastanowić się nad definicją pojęcia "przestarzałe".
https://sjp.pwn.pl/slowniki/przestarza%C5%82y.html
Powyższa definicja jest dość jasna i kolumny zamknięte jak najbardziej się w niej mieszczą bo jest to konstrukcja która wyszła z mody (bo ogólnie z użycia nie wyjdzie nigdy).
Dla mnie dodatkowo przestarzałe jest coś, od czego ogólnie się odchodzi bo znane są lepsze rozwiązania.
Widzisz, urządzenia z tranzystorami germanowymi też co niektórzy do dziś produkują i są tacy którzy twierdzą że brzmienie jest lepsze. Tyle że to jest absolutna nisza.
W zasadzie to samo dotyczy lamp elektronowych. Choć osobiście lubię brzmienie lampowe i coraz głębiej wchodzę w świat lamp, to jak najbardziej zgadzam się że rozwiązania lampowe znane z lat 60, 70 i wcześniejszych są przestarzałe. Dziś porzucając puryzm i dodając nieco półprzewodników do lampo można uzyskać o wiele lepsze parametry całego urządzenia. Mimo użycia można powiedzieć przestarzałych elementów, da się zbudować stosunkowo nowoczesne urządzenie. Natomiast urządzenie lampowe zbudowane dziś ściśle według kanonów z lat 60 byłoby urządzniem przestarzałym.
Niestety z kolumnami jest inaczej, kolumna zamknięta zbudowana dziś przy użyciu współczesnych elementów będzie miała te same wady co kolumna zbudowana 50 lat temu. Nie da się tego poprawić przy użyciu dostępnych współcześnie technik, dlatego tego typu konstrukcje można traktować jako przestarzałe.
Bo takie sprzężenie zwrotne to utopia. Czyjś szalony pomysł na miarę wiedzy o głośnikach i elektroakustyce w latach 50.
Charakterystyka częstotliwościowa to nie wszystko, a nawet powiedziałbym że to mniej istotny parametr.
Najważniejsza jest charakterystyka fazowa kolumny o czym w latach 50 zapewne nie wiedziano.
Natomiast mikrofony w kolumnach to nic niezwykłego. Takie rozwiązania stosowane są po to, by dostosowywać natężenie dźwięku do warunków otoczenia - gdy jest głośno np. w hali sportowej, to automatyka proporcjonalnie zwiększa głośność kolumn.
Nie wierzę aby kolumna zamknięta zeszła niżej niż BR przy zachowaniu podobnej wielkości obudowy i tego samego głośnika.
Natomiast Twoja zamiana kolumny zamkniętej na BR była zrobiona na pałę, nic więc dziwnego że efekt mógł nie być zadowalający.
Nie jest to żaden argument za albo przeciw jednej czy drugiej konstrukcji.