60 piosenek na godzinę
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Co do archaiczności brzmienia to nie do końca bym się zgodził. Italo nadal brzmi dobrze i moim zdaniem, mimo upływu lat nie trąci zbytnio starociem. Natomiast teledyski italo to faktycznie prekambr. One dziś już nie są w stanie się obronić. Poza tym to muzyka dyskotekowa i w żaden sposób nie można traktować jej jako gorszej od tzw. ambitnych utworów. Po prostu różni są odbiorcy. The Beatles czy dawni Stonesi też dziś brzmią archaicznie. Czy w związku z tym nie będziemy ich słuchać, czy od czasu do czasu prezentować w tym kąciku? Dobra muzyka zawsze będzie dobrze brzmieć bez względu na rodzaj, gatunek czy nurt. Muzyka dyskotekowa też dzieli się na słabą, niezłą i dobrą. Jak każda.
Muzyka Reni Jusis doskonała. Świetnie się tego słucha.
.
Nie zupełnie to miałem na myśli. Chodziło mi o to, ze np. melotron i jego brzmienie jest dziś bardzo przestarzałe i bardzo "trąci myszką". Ale np. muzyka Moody Blues, zespołu który go w latach'60 intensywnie wykorzystywał, jest moim zadaniem ponadczasowa. Podobnie w Italo Disco, niektóre "ozdobniki", szczególnie intensywnie wykorzystywane w różnych remiksach maxi-singlowych nie przetrwały zbyt dobrze próby czasu, a wiele przebojów jak najbardziej. Natomiast zupełnie bym się nie czepiał teledysków i koncertów. To po prostu zapis stylu epoki. Jak patrzę na swoje zdjęcia z przełomu '80/90 to też mam rumieniec żenady na twarzy: białe mokasyny (na szczęście nie frendzelkowate!), czarne spodnie w kant z mankietami, biały T-szirt a'la "Policjanci z Maiami" i czarna marynarka z wywiniętymi białymi rękawami w czarne paski. Do tego biały skórzany pasek i lustrzane okulary jak Kojak!
Mimo wszystko to czas młodości (tej pierwszej). OMD, Ultravox, Alphaville, Talk-Talk, New Order, perkusja Simmons i cały synth-pop zostanie już ze mną na zawsze..
Fajnie to napisałeś. Jesteś o 9 lat młodszy ode mnie i masz nieco inne spojrzenie na te kwestie, co nie zmienia faktu, że po chwili refleksji w pełni się z Tobą zgadzam.
A ja znowu mam coś niecodziennego. Miłego słuchania! Nawet stare Altusy dostają przy tym skrzydeł. https://www.youtube.com/watch?v=Qd1yU1pGAe4&list=RDQd1yU1pGAe4&i...
Jak mam być szczery to póki co nie potrafię się przekonać do muzyki generowanej przez AI na komercyjne potrzeby np. salonów masażu czy do takiego miłego i fajnego sobie posłuchania przy sztucznym kominku z telewizora. Bez urazy @sp3suz , bo muza miła dla ucha, ale mi w niej czegoś brakuje.
Brakuje czegoś do tzw. zakotwienia w czasie i wspomnieniach ( nie mieszkałem w Indiach :) ).
Tak jak muza lat 80 tych, czy ta dekadę przed i dekadę po, gdy kojarzy się ona z konkretnymi przeżyciami i wspomnieniami.
Muza stricte italo disco, z której wyrosła muza disco polo, to ewidentnie muzyka do PROSTEGO tańczenia. Czyli stały rytm, w odpowiednim tempie i miła dla ucha oraz porywająca do tańca.
Paulus wie co puszcza, bo nie raz pewnie sprawdził to empirycznie, przy jakich kawałkach ludzie zrywali się z krzeseł a przy jakich parkiet pustoszał.
Kolega Stefan69 zapuścił dobrą i ambitną muzę, której fajnie się słucha, nie nudzi zmiennym aranżem i rytmem, ALE..... moim skromnym zdaniem gdybym puścił to na imprezach jakie czasem prowadziłem, to.... parkiet by opustoszał.
Dlaczego? ano trzeba naprawdę dobrze tańczyć i być "stańczonym" z partnerką, z którą da się sensownie i bez kaleczenia rytmu zatańczyć taki utworek jak Ginger Girl. Wyobraźcie sobie co wyniknie z próby poderwania atrakcyjnej dziewczyny na dyskotece, gdy tańczy się "jako tako" i tańczy się z nią pierwszy raz? No jasne 5 piw może i wiele ułatwia, bo muzyka wtedy "nie przeszkadza", ale to nie o to chodzi.
To co jest niewątpliwą zaletą tego utworu: ciekawy i zmienny aranż, zmienny rytm itp., jest jednocześnie jego największa wadą w przypadku tańca w parze. A o takim tańcu mówimy jeżeli chodzi o lata 80 te. W tym czasie, ktoś kto nie umiał tańczyć w parze, nie miał czego szukać na dyskotece. Mógł co najwyżej ( jak na filmikach z ruskiego You tuba ) pokiwać się w czapce z nutrii lub królika pod ścianą koło pieca kaflowego ;) .
Tak więc jest muzyka ambitniejsza do słuchania i wyrafinowanego tańczenia, i jest muzyka prosta. Do tańczenia i "wyrażenia" swojej ekspresji w tańcu prostym, łatwym i przyjemnym.
Dlatego pomimo bardzo prostej "budowy" utworów disco polo i często żenującej jeżeli chodzi o teksty, to... ma ona swoich zwolenników. Zwolenników, bo bawią się oni przednie na parkiecie. Tańcząc archaicznego "chodzonego" czy tym podobne 1 na 1, wiec niepuszczanie tego na imprezach, to strzał w kolano dla JD-ja. Nawet dobrego i ambitnego.
Co do AI to nie jesteś jedyny. Nie bez powodu mówi się na rzeczy wygenerowane przez nią jako "pomyje" (AI Slop). Po prostu jest bezduszna i sztuczna. Wręcz odstręczająca czasami.
O de mnie zaś więcej Indie Rocka
https://www.youtube.com/watch?v=Z3ZCZjhjguA
Dziś 70s. Na spokojnie. Trochę więcej niż zwykle.
1. Slade - "Every day", 1974 r.
https://www.youtube.com/watch?v=1pPL9PPy1MI
2. Paul McCartney & Wings - "Let me roll it", 1973 r.
https://www.youtube.com/watch?v=dxHgEu_o0lo
3. Jeff Beck & Rod Stewart - "I've Been Drinking", 1973 r.
https://www.youtube.com/watch?v=gVzTKRuV2sU
4. Adriano Celentano - "Don't play that song" - 1977 r.
https://www.youtube.com/watch?v=pAz-vQuvS-A&pp=ygUII3lnbWluYXQ%3D
1: 4/10, rażący playback
2: 10/10
3: 7/10; czy te zielone rękawki nie przywołują czasem jakichś średniowiecznych skojarzeń?
4: 6/10; wolałem słuchać tego jakby niedocenianego pana niż prostackiego BoneyM.
Myszką zapachniało, ale taką sympatyczną, nieagresywną jak późniejsze teledyskowe szczurki.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- …
- następna ›
- ostatnia »










Tak sobie słuchamy Italo Disco, gdzie dziś niektóre kawałki trochę już rażą archaicznymi brzmieniami, a ja zaproponuję coś nowszego, absolutny poziom światowy, zarówno muzyczno-melodyczny, tekstowy jak i aranżacyjno-realizacyjny. To naprawdę brzmi i ma klimat. Obie płyty "Magnes" jak i poprzednia "Trans Misja" są moim zdaniem doskonałe i kompletnie niedoceniane.
Link