Magnetofon M601SD i adapter Fonomaster WG-610f
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Widać od razu, że facet opowiada bajki. Ani renowacja tego nie kosztuje 1000zł, ani po renowacji to nie będzie warte 2-3 tyś. Powiem więcej - za jakiś czas, może już i teraz, sprzęty fabrycznie niegrzebane, zaplombowane, nigdy nienaprawiane, czasem nawet niesprawne, będą bardziej pożądane niż te odpicowane na błysk. Bo po prostu, po tylu latach, tych "dziewiczych" jest niewiele. A wziąć zajechanego hebla, odnowić to żaden problem.
No więc właśnie to samo pomyślałem. Facet gadał bzdury, myślał że łatwo zarobi i mi kit wciskał. Co ciekawe, nie chciał od razu obejrzeć gramofonu choćby pobieżnie, tylko powiedział, że muszę go zostawić na dwa tygodnie i wtedy oni sami obejrzą i wydadzą ekspertyzę. Zapewne okazałoby się, że wszystkie elementy są niesprawne, uszkodzone i "panie no przecież to tak było jak pan oddawał". Dziwne, bo firma znana...
Tak więc sprzętu oczywiście tam nie zostawiłem. Nie grzebię w nim, jedynie otworzyłem spód i zrobiłem zdjęcia, w środku go nie czyściłem, nawet nie przedmuchałem. Jest dziewiczy to niech na razie takim zostanie. Może ktoś go przygarnie pod swoje skrzydła i wtedy się nim zajmie według swojego uznania.
Jeszcze tylko muszę sprawdzić, co jest z tymi wskaźnikami, czy wychylają się gdy potencjometry są wyzerowane, bo nie zwróciłem na to uwagi robiąc zdjęcia, a zdjęcia robiłem w trakcie czyszczenia więc nie wiem jak były ustawione bo napewno je przesuwałem.








Widzę, że darzysz swoje sprzęty wielką miłością i podoba mi się Twoje podejście do tematu. Oby każdy tak miał.
Co do wartości: byłem w pewnej firmie, która zajmuje się m.in. renowacją, bo po prostu chciałem, żeby ktoś rzucił na ten gramofon okiem i może by mi coś powiedział, co warto zrobić, jak zadbać itp. Człowiek tylko szybko spojrzał na gramofon, który był w torbie i tylko tylną ściankę było widać i stwierdził, że renowacja to koszt 1000-1200 pln a po renowacji to będzie wart 2-3 tys. pln.
No cóż... Zajmowałem się serwisem elektroniki, więc mam dość spore pojęcie jak postępować ze sprzętem i ile to jest pracy, choć na elektronice jako takiej się nie znam. Mam też doświadczenie stolarskie i wiem ile kosztuje zrobienie nowych formatek i całego pudła. Poszperałem też w sieci żeby się dowiedzieć jak jest z częściami - o dziwo są dostępne i wcale nie są to w tym przypadku jakieś duże koszty, wręcz groszowe. Tak więc mocno się zdziwiłem ceną, jaką usłyszałem za renowację. Poczułem się trochę, jakbym rozmawiał z mechanikiem "pan zostawi, sie zrobi, to nie są tanie rzeczy". Ale każdy ma prawo wołać za swoją pracę ile mu się podoba.
Zastanawiające jest też te 2-3 tys. Czy ten gramofon może osiągnąć taką cenę???
Natomiast jeśli chodzi o zostawienie, to niestety istnieje obawa, że gdybym to zrobił, to w szybkim czasie zacząłbym zbierać... I nie skończyłoby się na kilku czy kilkunastu klockach, a do tego trzeba mieć warunki, bo nie chciałbym sprzętu w szafie trzymać, tylko chciałbym mieć możliwość używania go w każdym momencie, a to już komplikuje tzw. życie.