Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Pamiętam go jeszcze jako "złocisty".
Tak, oczywiście, że Plac Bankowy. Zielona kopuła mi się pozającowała z kościołem św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży. Tam jednak jest dużo luzu wokół kościoła, a to przecież budynek Giełdy i Banku Polskiego.
Ładnie wygląda poświata zachodzącego słońca ! Z którego piętra robiłeś zdjęcie ?
Pietro piętnaste.
Bardziej złocisty był
Hotel Forum.
Tu mała ciekawostka.
https://warszawa.naszemiasto.pl/tag/zloty-wiezowiec-warszawa
Nie wiem, czy hotel Forum był bardziej złocisty. Dużo betonu i małe okna choć zupełnie inny niż dziś Novotel. Błękitny, czyli dawniej Złocisty był w latach 80 faktycznie złotawy. Srebrnym go też nazywali. Na zdjęciu wieżowiec w 1980 roku.
Zdjęcie z MYViMU
Wstawiłeś temat o nim a ja o 21.35 akurat edytowałem. :)
Niech będzie, że złoty. :)
[quote=geelo;30391.144460;7243]Jeżeli poziom zapisu sygnału na wskaźnikach nie zgadza się z poziomem zapisu na taśmie to nośnik ma inną czułość i punkt pracy niż fabryczna kalibracja magnetofonu. Jak magnetofon ma możliwość zmiany warunków zapisu czyli "bias adjustment" oraz "rec adjustment" to po problemie - w zaawansowanych ta kalibracja jest automatyczna, w tych mniej zaawansowanych był ręczny "bias adjustment" (czyli regulacja punktu pracy nośnika), ale "rec adjustment"czyli poprawa czułości (czyli zmiana poziomu zapisywanego sygnału na wyjściu wzmacniacza zapisu, niezależna od "rec level") już była chyba ciut rzadziej (widziałem takie regulacje na kilku zdjęciach decków i tak wywnioskowałem, że to najprawdopodobniej właśnie jest korekta czułości taśmy). Np decki ZRK (wiele zachodnich zapewne również, nie wiem jak te japońskie) były kalibrowane pod taśmę wzorcową Basf i nośniki innych producentów mogą mieć nieco inne poziomy zapisanego sygnału.Ale nie były to jakieś duże różnice, przynajmniej na tych popularnych maxellach, tdk-ach czy innych sony.[/quote]
Zgadza się to co napisałeś.
Ja dodałbym tylko, że akurat kalibracja automatyczna nie jest bardziej zaawansowana. Po prostu tylko ułatwia pewne sprawy. Cos jak automatyczna skrzynia biegów.
Choć z tej analogii może wynikać, iż to manual może dać bardziej zaawansowane rezultaty :) .
Ja mam takiego decka - post 282
https://unitraklub.pl/temat/19322?page=28
Ma on wszystko o czym napisałeś i to na jego przykładzie piszę, że nie da się odróżnić w ślepym teście, kiedy muza leci z CD a kiedy z kasety.
Co do kalibracji deków to japońskie były kalibrowane pod japońskie kasety, niemieckie czy europejskie pod europejskie.
Z moich doświadczeń wynika, że tylko najwyższe modele np. basfa dobrze grają na japońskich deckach. Reszta jako tako :) . Natomiast japońskie kasety grają podobnie dobrze na każdym decku. Być może są jakieś różnice in minus, ale ja ich nie wychwyciłem.
Co do ZRK to mam ich kilka i na moje ucho lepiej na nich grają japońskie kasety.
Pod jakie kasety były kalibrowane, nie wiem. Choć jeżeli przyjmiemy, że stilon robił taśmy na licencji agfy, to tak można przyjąć jak piszesz.
Jak się nie da odróżnić to moim zdaniem wzmacniacz i kolumny nie potrafią tego pokazać, albo odtwarzacz cd jest słaby.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- …
- następna ›
- ostatnia »
















Jakiś czas temu na antenie 2 programu Polskiego Radia toczyła się dyskusja (z udziałem słuchaczy...w domyśle melomanów ) dotycząca jakości odtwarzania różnych nośników dżwięku . Okazało się że pierwsze miejsce zajęły płyty winylowe . Tak więc nasz Kolega Damian doskonale wie co jest na Topie ..:)))