Wieża stereo "Premium" z dawnych lat.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
pt., 19/07/2024 - 22:10
#12
Ponownie patrząc na tego Firsta dochodzę do wniosku, że projektant tego urządzenia musiał być wcześniej zatrudniony w zakładzie produkujacym imbryki (zwane też czajnikami) lub nocniki.
Ostatnio edytowane przez paulus60.
sob., 20/07/2024 - 18:50
#13
Ja natomiast polecę wieże Thomson. Tak się złożyło że w pewnym momencie lat 1995-2010 wszystko na codzień z elektroniki w domu to były sprzęty Thomson, od telewizorów, po walkman. Kolega miał natomiast wieże Thomson Altima 580. Dla mnie grało to fenomenalnie i też taką chciałem, ale musiałem nacieszyć się boomboxem tm9151.








Jak patrzę na tego "Firsta" to mnie zbiera na wymioty (mimo, że to element historii słuchania kaset).
Zdecydowanie wybieram Jolę.
Jest klasyczna, kwadratowa i ma to "coś".
Nawet jeżeli First gra lepiej i może ma lepszy, mniej awaryjny magnetofon, to i tak wolę słuchać gorzej ale cieszyć ôko, niż patrzeć na to "coś" co może gra lepiej.
Ôd samego patrzenia mi się już jakość kōmfortu słuchania pogarsza.
Może i to jest dziwne ale jak kto woli.
Taka moja decyzja. :)
Co do segmentowego SONY to fakt - wygląda świetnie!
Żeby uzupełnić kolekcję zostałbym przy SONY.
Zawsze te sprzęty były dla mnie wyznacznikiem jakośći. Nawet teraz nie jest tak źle.
Co do AIWA i mojego podejścia "tandety".
Starsze sprzęty może i były świetne, ale z dzisiejszą AIWĄ to jest rōżnie i tak mi się "uwaliło" :)
Wyprowadzcie mnie z błędu jak piszę gupoty. :)
P.S Jak nasza reprezentacja w piłce nożnej gra i nie mam możliwości oglądania w TV, to zawsze włączam Radio i słucham na 225kHz. Zawsze jest transmisja w PR1.
Szumi, są zakłocenia, ale klimat jest taki niesamowity i samo słuchanie z "przeszkodami" dodaje do odbioru tylko na plus. :)
Pan p.cz jestem
Fan klocków z Dzierżoniowa
Od Giewonta DMP 413 wszystko się zaczęło. :)