Zestaw do gramofonu unitry - Bernard gs431
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kroll1310.
Zgadzam sie z Arturem K.
Jak gramofon sprawny technicznie to najważniejsze żeby igla była nowa.
Na wymianę wkładki zawsze bedzie czas.
Co do autostopu, to raczej nie kupisz już płyty zagranej do wlepki.
Teraz nagrywają dwie płyty. Nawet wznowienie.
Co do kolumn to ciężko kupić tanie , zadbane kolumny Unitry.
Pogadaj z Klexmixem to pewnie coś Ci doradzi. Ale najpierw kup wzmacniacz, człowiek zna chyba cały unitrowski arsenał i podpowie najlepszy wybór do danej sztuki.
Też proponuję coś z serii 9xxx . Tylko ciężko znaleźć srebrny, 70xx znajdziesz szybciej.
A co do gniazd i problemów z podłączeniem kabli.
Gniazdo rzecz wymienna jest.
Kroll1310.
Zgadzam sie z Arturem K.
Jak gramofon sprawny technicznie to najważniejsze żeby igla była nowa.
Na wymianę wkładki zawsze bedzie czas.
Ja bym raczej powiedział że najważniejsze aby dało się kupić nową igłę. :)
Z tego powodu wspomniałem o "nieparzystych" czyli np. MF101 - do tej wkładki igły się kupić nie da. Widząc gramofon z taką wkładką od razu wiemy że czeka nas kolejny wydatek.
Igłę, lub nową z wkładkę .
W sumie właśnie to miałem na myśli.
Trudniej będzie znaleźć dobry wzmacniacz czy kolumny niż poprawić gramofon.
Na marginesie .
Bardzo podoba mi się dźwięk kolumn firmy Tannoy z polskimi wzmakami z tamtych lat.
Słuchałem Tannoy M1 i M3 ze swoim 304 i 5102. Grało to naprawdę fajnie.
Brzmienie to kwestia subiektywna, jednemu się podoba innemu nie. Wzmacniacze Unitry ogólnie nie należały do najlepiej brzmiących, akurat 5102 jest całkiem niezły, czego nie można powiedzieć o 5412. Zresztą te serie Radmora nie wiadomo z jakiego powodu są szersze niż standard.
Natomiast te Tannoy-e raczej nie zmieszczą się w budżecie ale faktem jest że to na pewno dużo lepsza propozycja niż Tonsil. Ciężko jest znaleźć dobrze brzmiące kolumny Tonsila. Jak na razie moim faworytem są te które wymieniłem - ZG30C115. Trójdrożne to w ogóle porażka, oczywiście nie słuchałem wszystkich które Tonsil zrobił ale z popularnych z którymi niemal każdy miał styczność (Altus, Alton, Mildton, Space, Perfect) nic ciekawego nie ma.
Dobrze brzmiących jest kilka. Np. seria Maestro, Bolero i ZGC50/8/44 też dobrze grają.
I pewnie kolega o którym wspomniałem też coś dobrego podpowie.
Maestro nie były przypadkiem dwu i pół drożne? Z raz tylko to naprawiałem, może były też inne wersje.
Jeśli chodzi o pozostałe - Bolero jest takie sobie, zaś te ostatnie to padaczka.
Cytat Artur K.:
"akurat 5102 jest całkiem niezły, czego nie można powiedzieć o 5412. Zresztą te serie Radmora nie wiadomo z jakiego powodu są szersze niż standard."
Z tego samego powodu, dla którego powstały np. Elizabeth (49 cm szerokości) czy Merkury (56 cm). 5100 nie był projektowany jako element zestawu wieżowego a jako typowy porządny jak na tamte czasy amplituner solo. Dopiero po wejściu 5102-TE zaczęło być piętrowo. Wieża 5412 powstała w tych rozmiarach chyba siłą rozpędu. Korektor 5472 w odróżnieniu od 5470/71 miał standardowe 44 cm szerokości. Oczywiście wiem, że o tym wiesz :).
Tłumaczenie dotyczące Elizabeth, Merkurego, czy 5100 kupuję. Ale zgodzisz się chyba że zestaw 54XX to już jest wynalazek, tym bardziej korektor 5472 który ma typową szerokość i nie pasuje do żadnego zestawu Radmora.
Odnoszę wrażenie, że Radmor kompletnie nie czuł tematu, bo te korektory mają jakiś pokrętny sposób podłączenia magnetofonu. Każdy normalny korektor ma odrębny zestaw gniazd dla magnetofonu i przełącznik źródła na froncie, a ten nie ma. Ma jedynie wyjście na magnetofon, nie ma powrotu z magnetofonu i nie ma przełącznika.
W przypadku gdy sprzęt ma dedykowane wyjście na korektor, to wyjście magnetofonu nie jest potrzebne, natomiast gdy włączamy korektor w pętlę magnetofonu, to nie ma do czego podłączyć odtwarzania z magnetofonu bo we wzmacniaczu powrót jest zajęty przez korektor, a w korektorze nie ma wejścia.
Przedziwna koncepcja...
Ale zostawmy to, bo autor tematu raczej nie kupi Radmora z korektorem. :)
Maestro nie były przypadkiem dwu i pół drożne? Z raz tylko to naprawiałem, może były też inne wersje.
Jeśli chodzi o pozostałe - Bolero jest takie sobie, zaś te ostatnie to padaczka.
To ja miałem jakieś dziwne bo grały dobrze. A zwłaszcza po wymianie kabelków i zrobieniu innego wyrłumienia.








Nadal aktualne jest to co napisałem - nie tylko Fonomaster. Wyłącznik automatyki ma też G-603, który ogólnie też nie jest najgorszy, zaś jego największą wadą jest niewymienny uchwyt (headshell).
Nie zamierzam Cię przekonywać do MF100, bo sam mam ze dwie i żadnej nie używam między innymi z powodu nierównomierności kanałów. :)
Nie mniej nie są to ogromne różnice, zaś na początek przy mocno ograniczonym budżecie jest to jak najbardziej do zaakceptowania.
Nowa wkładka to wydatek minimum 150zł za VM95C:
https://www.tophifi.pl/gramofony/akcesoria-gramofonowe/audio-tec...
Igła do MF100 kosztuje 75zł:
https://wamataudio.pl/unitra-polskie-gramofony/137-mf-100-mf-102...
Różnica jest spora.
Kiedyś modne były AT3600 niewiele droższa niż igła do MF ale cóż nie jest to najlepsza wkładka, zresztą chyba już niedostępna.
https://wamataudio.pl/audiotechnica/297-audio-technica-at-3600-w...