DariuszM i jego Unitra :-)
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie wiem czy to o czym będę mówił bardziej pasuje tu czy do tematu nowej Unitry, wydaje mi się, że tu.
Poprzednia reaktywacja Unitry przez firmę K-Consult, sprzedawcę chińskich słuchawek, uchwytów do telewizorów czy wspomnianego wzmacniacza Edward, bardziej pasowała do oryginalnej Unitry, jaką znamy z PRL-u niż aktualne wcielenie Unitry.
Aktualne wcielenie Unitry to jest mała manufaktura pod Warszawą stworzona przez Michała Kicińskiego dla bardzo wąskiego grona audiofili audio-voodoo, a w planach poprzedniej reaktywacji Unitry było stworzenie coś na kształt dawnego zjednoczenia, czyli Unitra dogaduje się z pomniejszymi firmami Polskimi, one naklejają na swoje produkty znaczek Unitry i pod tą szeroko znaną marką Unitra sprzedaje te produkty dalej w świat przy pomocy całego swojego zaplecza marketingowego czy kontaktów biznesowych, ale ten plan się nie udał.
Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że więcej tych wzmacniaczy PG60 sprzedało się pod marką Unitra niż pod marką PhonoGraph, pomimo że jak dobrze pamiętam to ten wzmacniacz pod marką Unitra był odrobinę droższy.
Żebyśmy mieli jasność co do intencji i oczekiwań to:
Po pierwsze chciałem się z Wami podzielić tym że takie sprzęty nadal funkcjonują i są w środowisku poważane.
Po drugie opierając się na moim powiedzmy średnim doświadczeniu gra to na tyle dobrze że postanowiłem Edwarda sobie zostawić i jak skończę adaptacje pokoju odsłuchowego to przeznaczyć dla niego eksponowane miejsce.
Po trzecie to polska myśl techniczna, tak jak Diory, Radmory czy inne Kasprzaki (nie umniejszając im oczywiśćie), i samo to powinno wzbudzać raczej pozytywne emocje. I tego wszystkim życzę.
Rozumiem że można być ortodoksem zachwycającym się Elizabeth i nikomu tego prawa nie odbieram ale warto żeby dotarło że był epizod który na świeci nie jest niczym specjalnym a pozwolił żeby o tej zacnej marce usłyszało szersze grono rodaków. Być może przyczyniło się do sukcesu obecnej Unitry dając nadzieje że jeszcze coś można wykrzesać.
A tak prywatnie ode mnie: marudy, wiem że jest jesień i nastroje depresyjne, zażyjcie witaminke D i więcej uśmiechu Wam życze.
Tobie Darku życzymy tego samego. Samych radości. Ciesz się sprzętem. Ja tu nie zauważyłem negatywnych opinii o tym wzmacniaczu ani też jakiegoś marudzenia. Polemika była jedynie w kwestii Unitry. Dziel się nadal swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami, problemami (tych Ci nie życzę) Powodzenia! :)
Rok wejścia na rynek to 2014, więc dlaczego postkomunistyczny? Gdyby był z początku 90 lat, to jeszcze bym zrozumiał.
Dlaczego okropny i dlaczego niemożliwe, że dobrze grający? Nikt tu takich opinii nie wygłaszał i nikt się z tego wzmacniacza nie natrząsał. Myślę, że to zbędny sarkazm. To, że nazwano go "Edward" nie ma nic do rzeczy. O ile kojarzę, to chodziło tylko o nazwę "Unitra", która z dawnym zjednoczeniem nie ma nic wspólnego oprócz logotypu na frontowym panelu wzmacniacza i to jest powszechnie znane.
Życzę zdrowia, pogody ducha i dalszej satysfakcji z użytkowania tego wzmacniacza. Nie każdy może się nim pochwalić :)
IMHO źle to wygląda, W tak wielkiej obudowie zmieści się wszystko, łącznie z transformatorem zasilającym. Te wystawianie lamp na pokaz źle mi się kojarzy. To ma grać, a nie wzruszać audio.. bili. Każdy rozsądny "MELOMAN" usłyszy i uwierzy, że w środku są lampy a nie "..... ..... ...."
Mi się podoba to wyeksponowanie lamp na zewnątrz. Fakt, będą się kurzyć, ale od czego są miękkie miotełki. Przez to ten sprzęt wyraźnie odróżnia się wizualnie od tysięcy innych "nielampowych" klocków audio. Co tam kto lubi.
Dzięki artykułowi w Audiostereo i zamieszczonym tam zdjęciom chciałbym pokazać że z tym miejscem w środku to raczej słabo, myślę że brak miejsca a nie fantazja twórcy wymusiły taką a nie inną architekturę.
https://www.audiostereo.pl/magazyn/recenzje/recenzje-wzmacniacze...
No i jaka prostota wymiany lamp bez otwierania obudowy, nie do przecenienia...
Od zarania dziejów lampy były na zewnątrz i tak samo jest współcześnie.
Wbrew pozorom lampy także wymagają odprowadzania ciepła, a w zamkniętej obudowie warunki chłodzenia są trudniejsze.
Tutaj mamy 4x 6L6, każda z nich wydzieli dodatkowo (oprócz żarnika) ok. 20W mocy czyli z 4 lamp końcowych mamy 80W ciepła. Razem z żarnikami daje to ok. 100W mocy w postaci ciepła. To tak jakby 100W żarówkę zamknąć w obudowie.
Lampy "sterujące" pominąłem, ale z nich pewnie kolejne 20-30W się uzbiera.
Rzadko się widuje wzmacniacze z lampami zamkniętymi w obudowie, jeśli już to ażurowej albo w inny sposób przeziernej.
Jak dla mnie ten Edward jest całkiem ok, nie podobają mi się jedynie EM84. Mogłoby ich w ogóle nie być - to zwykły bajer, który moim zdaniem swoim światłem psuje urok żarzących się lamp.
Nie ma większego sensu zastanawianie się czy to Unitra czy nie Unitra.
W katalogu tutaj dostępnym są urządzenia producentów nie należących do zjednoczenia (np. Polkat czy ZDZ), dlaczego więc się tutaj znalazły? To nie Unitra i nikomu to nie przeszkadza.












No to kto jest właścicielem praw do nazw "Kasprzak", "Fonica" i np. "Diora"?