Naprawa Magnetofonu ZRK M9010
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ja chyba sobie zakupię tą serwisówkę papierową o której wspomina geelo ;)
Ściągnąłem sobie ten schemat tutaj ze strony, ale jakoś chyba nie będę zwolennikiem i zakupię sobie papierową wersję.
Papierowa wersja powstaje w wyniku banalnego procesu. Wystarczy kliknąć na ikonę "Drukuj", ale jak ktoś chce wydawać pieniądze, jego sprawa.
Papierowa wersja powstaje w wyniku banalnego procesu. Wystarczy kliknąć na ikonę "Drukuj", ale jak ktoś chce wydawać pieniądze, jego sprawa.
Myślisz że wydrukowanie całej serwisówki i potem jej poprawne złożenie to będzie kosztowało mniej niż te 25zł za oryginał? PDf-y są fajne dopóki nośnik nie nawali, bo wtedy zostajesz z niczym. Mam tak samo z mapami - używam atlasu drogowego a nie nawigacji w telefonie i jakoś daję sobie radę.
Po co drukować całą serwisówkę? Jeżeli nawet by trzeba było, mam pod ręką drukarki laserowe, więc koszt na pewno niższy. Po co w ogóle cokolwiek drukować, skoro już chyba jasno wytłumaczyłem, że papier na warsztacie przeszkadza. Pod ręką mam mieć narzędzia, przyrządy pomiarowe, chemię do czyszczenia, lutowania, cynę, topniki, smary, oleje, pastę termoprzewodzącą. Gdzieś z boku myszka do obsługi komputera.
Dziwna ta wymiana zdań. Szukanie argumentów na siłę. Albo brak prądu, albo dyski się sypią. Strach w ogóle coś robić.
A moje zdanie jest takie, że jak autor wątku złapał bakcyla to niech sam dokona wyboru czy warto mieć papierową serwisówkę, w której kasprzak bardzo szczegółowo opisał cały magnetofon czy też będzie korzystał z cyfrowych nośników. Papier rzeczywiście zajmuje miejsce, ale sam mam i w kompie i na papierze i w zależności od potrzeby chwili korzystam albo z jednego albo z drugiego źródła. To się nazywa "dywersyfikacja źródeł zasilania w wiedzę". Podobnie jest z płaceniem - są tacy, który uznają tylko kartę. A ja mówię takiej osobie - nawala internet i jesteś golas, mimo że możesz mieć miliony na koncie. :D
Multimetr już doszedł. Dobra co mam na multimetrze ustawić aby dobrze zmierzyć te punkty pomiarowe i ustawić 580mV ? Czy dobrze myślę że ustawić V~ pomiar napięcia prądu zmiennego i najniższy zakres czyli u mnie 6 na multimetrze ?
Tak ustawiasz V [ac] ale nie ustawiasz najniższego zakresu, w przypadku jakiegoś uszkodzenia w układzie może wystąpić tam napięcie wysokie lub bardzo wysokie które uszkodzi miernik.
Ustawiasz na zakres najwyższy i schodzisz kiedy uznasz, że można i jest brak zagrożenia spalenia miernika.
W mierniku który nie jest automatyczny postępuj tak zawsze, przyjmij to jako zasadę.
Dobra panowie kwestia jest taka że robię pomiary w tych punktach pomiarowych i ustawiam 580mV gałką poziomu zapisu, o ile dobrze to zrozumiałem. I na prawym kanale na kołku lutowniczym wychodzi mi 580mV jak już odpowiednio ustawię tą gałką zapisu, ale już na lewym kanale wychodzi mi 330mV i nawet jak gałką ruszam, to zostaje mniej więcej taki sam pomiar.
Dobra panowie kwestia jest taka że robię pomiary w tych punktach pomiarowych i ustawiam 580mV gałką poziomu zapisu, o ile dobrze to zrozumiałem. I na prawym kanale na kołku lutowniczym wychodzi mi 580mV jak już odpowiednio ustawię tą gałką zapisu, ale już na lewym kanale wychodzi mi 330mV i nawet jak gałką ruszam, to zostaje mniej więcej taki sam pomiar.
Podałeś sygnał na obydwa kanały? Balans zapisu jest po środku?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- następna ›
- ostatnia »










Kiedy w gniazdku nie ma prądu, nie ma sensu grzebać w sprzęcie.
Kilkadziesiąt lat prowadziłem działalność. Regularnie dostawałem serwisówki i całą dokumentację, która szła na serwisy. Uzbierało się tego trochę. Kiedy zaczynałem skanować, okazało się, że sporo schematów było pomięte, pobrudzone itp. Pozbyłem się całej papierowej dokumentacji, łącznie z czasopismami typu Radioelektronik, Amaterskie Radio itp.
Płachta A3 na stole to ogromna przeszkoda w serwisowaniu. Taka sama płachta na monitorze zamontowanym na wysokości głowy nie zajmuje miejsca, nie brudzi się i bez lupy mogę podejrzeć najdrobniejszy nawet symbol czy opis. Lata swoje mam, więc okulary na nosie, a do tego lupy, kamera, a docelowo chyba teleskop sobie sprawię. Dzisiaj nie wyobrażam sobie korzystania z papierowej dokumentacji. Na dysku laptopa mogę zabrać ze sobą tyle serwisówek w pdf-ach, że gdyby chcieć je zabierać w formie papierowej, musiałbym jeździć z przyczepką. Do tego, serwisowałem/uję sporo zachodniego sprzętu w przypadku którego trudno o dokumentację papierową. Kiedyś płaciłem za wydruki schematów na takim tle, by nie można ich było kopiować. Później sam ściągałem z Internetu.
W czasach mojej aktywności zawodowej korzystałem z dostępu do systemu Euras. Tak się teraz pracuje, a ja nie wyobrażam sobie powrotu do papierowej dokumentacji.