nagrywanie kaset 60min?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ok dzieki za pomoc.
Po co nagrywać MP trójki na kasetę i tracić na jakości, nie mówiąc o straconym czasie?
Nie lepiej kupić sobie dobry odtwarzacz MP3, lub MP4?
Kasety to przeżytek, no chyba że ktoś ma nagrane na nich coś unikatowego. Warto wtedy taką kasetę zdigitalizować.Koń to też przeżytek.
Nie zgadzam się, to znaczy zgadzam się jak masz kiepski magnetofon, ale jak nagrywasz z sieci na bardzo dobry magnetofon jak np. Nakamichi to taki nagrany dźwięk jest jak miód na duszę i uszy. Znikają: wszelka sztuczność, analityczność oraz sterylność dźwięku, za to otrzymujemy dźwięk ocieplony, z lepszym basem, miły dla ucha.
U mnie tak jest.
Na początku nie wierzyłem, i nie chciałem dlatego kupować magnetofonu kasetowego bo myślałem tak jak wy, ale jak mi to ktoś pokazał to zmieniłem zdanie. A dziś już sam nagrywam.
Jedynym ograniczeniem może być kiepska taśma, bo na nią trudno jakościowo nagrać.
Mam kilka płyt CD (oryginalnych) i trochę kaset (też oryginalnych) tych samych nagrań i o dziwo wolę słuchać ich na Nakamichi niż na markowym CD.
Nawet żona powiedziała mi, że woli słuchać naszych ulubionych nagrań na taśmie z kasety niż z CD, a żona nie ma pojęcia o sprzęcie i ma wyjebkę na to wszystko.
W jaki sposób można polepszyć jakość kiepskiego nagrania nagrywając takie na kasetę?
Potrzeba jakiegoś equalizera żeby podbić słabsze pasma. Bez tego można tylko zrobić nagranie głośniejszym, ale tracąc dynamikę. I żaden hiendowy deck czy szpulowiec tego nie zmieni.
W jaki sposób można polepszyć jakość kiepskiego nagrania nagrywając takie na kasetę?
Potrzeba jakiegoś equalizera żeby podbić słabsze pasma. Bez tego można tylko zrobić nagranie głośniejszym, ale tracąc dynamikę. I żaden hiendowy deck czy szpulowiec tego nie zmieni.
Kiepskiego nagrania nie polepszysz, bo już u źródła jest już kiepskie, ale nagrania z sieci, dobrej jakości potrafią świetnie nagrać się na taki hiendowy magnetofon. Ma on znakomitą elektronikę, która robi swoje. Zresztą nie będę dalej dyskutował, bo odczucia mam, przynajmniej ja, bardzo pozytywne. Taki nagrany dźwięk w moim przypadku jest bardzo miły dla ucha i o wiele bardziej akceptowalny niż ze źródła, z którego został nagrany, a które to źródło jest cyfrowe. Wiem, że to tylko złudzenie, bo to zniekształcenia dają takie złudzenie, ale wolę to niż cyfrowy sterylny dźwięk.
Ja nie chce nic kupować, tylko pytam z ściekawosci?
Jakis dek do 500zł max jednokasetowy?
Musisz pamiętać o jednym. Magnetofon jest mechanicznie dość mocno skomplikowanym urządzeniem. Chyba najbardziej z całego sprzętu audio. Taki 20-40 letni "sprawny" magnetofon o ile nie był regularnie serwisowany (nie był, przynajmniej te tańsze na OLX czy Alle..) wymaga min. rozłożenia, wyczyszczenia, nasmarowania, wymiany pasków i regulacji. A jak coś jest uszkodzone czy zużyte (bardzo duża szansa, że jest) to zaczyna się zabawa. Koszt takiego serwisu może być kilka razy większy nic cena zakupu tej "używki". A jak się tego nie zrobi, to albo nie będzie działał (wariant optymistyczny) albo np. niszczył, wkręcał taśmy (wariant pesymistyczny). Sam raczej tego nie ogarniesz (sadząc po wcześniejszych postach). Poczytaj opisy Allegro czy OLX. Przy magnetofonach do 500zł jest typowo: działa ale nie przewija, działa ale nie nagrywa, nagrywa ale bardzo cicho odtwarza, jakiś klawisz nie działa, silnik się nie kręci itd.
P.S. Dwukasetowych decków na rynku wtórnym jest dużo więcej niż jednokasetowych. Bo po prostu w latach 80-tych ludzie chętniej je kupowali, wiec producenci robili głównie takie modele.
P.S.S Popytaj znajomych, może ktoś ma w miarę współczesny, sprawny radiomagnetofon (zwany popularnie jamnikiem) i pozwoli Ci na nim ponagrywać kasety. Jakość będzie niespecjalna, ale będziesz miał co słuchać na walkmanie.
Z powyższym postem się zgadzam.
Magnetofony odeszły do lamusa właśnie dlatego, że były skomplikowane i trudne w utrzymaniu, a w związku z tym upierdliwe i drogie.
To co mamy obecnie tzn to co oferuje nam wspolczesna technologia,jest bardzo wygodne, bardzo tanie i bezobsługowe. Jakość dźwięku ma tu znaczenie drugorzędne. To pogrzebało głównie magnetofony ,gramofony, którymi dziś zajmują się tylko pasjonaci.
Dlatego poleciłem coś w miarę nowego i sprawnego na długo jeszcze.
I bardzo uniwersalnego. TEAC AD-RW900 może nagrywać z CD, na CD , na ksetę z gramofonu (ma wejście phono) oraz z komputera podłączonego po kablu USB od drukarki. Posiada też Sony/Philips Digital Interfejs. Koszt tylko 599.
I ten TEAC to jest dobra opcja. Zdecydowanie ciekawsza niż 40 letni magnetofon o nieznanym stanie technicznym. I dodatkowo mamy odtwarzacz (i nagrywacz !) płyt CD.
Magnetofon z epoki o nieznanym stanie to mina, ale taki odnowiony, po porządnym profesjonalnym serwisie, to niszczy tego nowego Teaca we wszystkim.
No może nie we wszystkim, bo cena odnowionego decka ze złotej ery audio jest raczej bardzo wysoka.










Zaglondnij na OLIKS
-. .. . / .-.. .. -.-. --.. / -.. -. .. --..-- / ... .--. .-. .- .-- / -... -.-- / -.. -. .. / ... .. ..-.. / .-.. .. -.-. --.. -.-- .-.. -.-- .-.-.-