Kącik posiadaczy magnetofonów szpulowych
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Mam kilka oryginalnych szpul Unitry do Koncerta ( NAB 26cm ). Trafiły do mnie wraz z moim pierwszym 3401. Niestety złe traktowanie przez poprzednich właścicieli spowodowało, że WSZYSTKIE są krzywe. Większość niemiłosernie ( widoczne gołym okiem ) jedna, która wydawała się prosta powoduje ocieranie taśmy, co i ją dyskwalifikuje.
Pytanie: czy znacie sposoby, aby przywrócić im pierwotny kształt?
Fajnie byłoby móc je założyć i cieszyć się fabrycznym wyglądem tych magnetofonów.
Dobrze by było sprawdzić czy NAB adapter jest OK. Kiedyś miałem z tym problem i wydawało mi się, że to była krzywa szpula. Okazało się, że to był wadliwy NAB adapter. Masz jakieś inne szpule metalowe czy plastikowe, które są OK?
Z ocieraniem taśmy to może być problem wysokości talerzyków. W wielu magnetofonach na szpule 10 1/2 calowe producenci dodawali gumowe podkładki, które należało użyć jak zakładało się szpule metalowe. Są one bowiem ciut cieńsze niż szpule plastikowe. Niektóre adaptery NAB (np. Teac) mają na dole odkręcany kołnierz, który zastępuje w/w podkładkę gumową.
Moim zdaniem wyprostowanie takiej szpuli jest prostą czynnością.
To może uchyl rąbka tajemnicy ;-).
Bo IMHO nie jest tak łatwo przywrócić zakłóconą płaskość blasze aluminiowej utwardzanej zgniotem walcowniczym - jest anizotropowy (ukierunkowany).
Akceptowalne bicie osiowe krawędzi szpulki 10" to 0,3mm. Przy 0,5mm już jest nieładnie, ale jeszcze "ujdzie". Milimetrowe bicie to już możliwość ocierania krawędzi taśmy z niemiłymi odgłosami.
Ciepło, ciepło.
Trzeba pojedyncze blachy przewalcować na płaskiej powierzchni.
Przed rozkręceniem oznaczyć wzajemne położenie elementów.
Wybrać w materiale na którym walcujemy miejsca pod przetłoczenia na śruby.
Następnie skręcić zamocować w dorobionym uchwycie w tokarce i spokojnie doprowadzić do ideału z biciem max.0,5mm.
Ciepło, ciepło.
Trzeba pojedyncze blachy przewalcować na płaskiej powierzchni.
Przed rozkręceniem oznaczyć wzajemne położenie elementów.
Wybrać w materiale na którym walcujemy miejsca pod przetłoczenia na śruby.
Następnie skręcić zamocować w dorobionym uchwycie w tokarce i spokojnie doprowadzić do ideału z biciem max.0,5mm.
Czy Ty czasem nie masz na myśli drykowania a nie walcowania ?
Do walcowania potrzebna jest walcarka, nie tokarka. Twój opis jest niejasny. Jak miałby wyglądać ów dorobiony uchwyt i z czego? W jaki sposób "spokojnie doprowadzić"? Czy już wykonywałeś sam takie operacje ?
To, co opisujesz nie jest taką prostą ani tanią operacją. Dużo taniej byłoby kupić nową, niepokrzywioną szpulkę.
Wierz mi, że wiele rzeczy robimy pierwszy raz i się udają.
Piszę wyraźnie najpierw walcowanie, a w uchwycie dopieszczanie.
Maszyna na luzie nie włączona nawet.
A mocowanie...trzeba browar wybudować itd.
Ekonomicznie...nie wszystko przeliczam na pieniądze podobnie jak Ty.
Czasami cenniejsza jest satysfakcja że się udało.
Takie oryginalne szpule z logo Unitry są praktycznie nie do kupienia.
Piszę wyraźnie najpierw walcowanie, a w uchwycie dopieszczanie.
Maszyna na luzie nie włączona nawet.
Czyli jednak walcarka ? Z lakieru nie zostanie nic. Po walcach taki krążek wyjdzie nie płaski, tylko łukowato wygięty o kilkanaście-kilkadziesiąt stopni.
A dopieszczanie to jak ma się zrobić ? Poprzez ręczne gięcie czy jak, bo nie rozumiem :-(.
Ludzie co wy?! Młotek gumowy delikatnie przez szmatkę bawełnianą i palcami z wyczuciem. Jako baza powierzchnia np. stołu. Po co sobie utrudniać sprawę. Dokładnie w taki sposób prostowałem własne szpule z ZRK.
Każda metoda, która nie powoduje dewastacji jest dobra, a wybór należy do wykonawcy.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- następna ›
- ostatnia »












Pokaż jak zbudowane są te szpule.
Jedna fotka frontu i jedno zbliżenie środka.
Nie chodzi o pokazywanie deformacji.
Moim zdaniem wyprostowanie takiej szpuli jest prostą czynnością.