Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
I tu Cię mam!
Mam takie fajne pojemniczki z plastiku i w te wędlinkę zbieram.
Wielokrotnego użytku.
Fuj!
Wędliny z plastikowego pojemniczka smakują polichlorkiem winylu lub polistyrenem lub inną chemią.
W normalnych układach powinien to być papier, który po zużyciu ląduje w piecu centralnego ogrzewania oddając cenne kalorie.
Trochę żartuję.
Ty poważnie idziesz z plastikowym pudełkiem po wędliny?
Pytam, bo ja osobiście odwiedzam sklep mięsny i nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
Tam mamy inny problem a mianowicie kupujemy papier w cenie wędliny, bo waga nie jest wytarowsna z uwzględnieniem masy papiery papieru.
No.
Taki fajny do lodówki był dołożony.
Nie mam gdzie palić.
A w papierach w które zawijają wędlinę jest warstwa folii i już się na makulaturę nie nadaje.
Mam pod domem osiedlowy sklepik w którym wędliny są w cenach dyskontowych, ale jakość dużo lepsza.
W dyskontach kupując wędlinę płacisz za "butelkę".
A zakupy w dyskontach to jakiś przymus? Nie ma normalnych sklepów?
Jest ich coraz mniej.
U mnie osiedlowy został wygryziony przez dyskont, bardzo go brakuje, osiedle pozbawione życia po zamknięciu jego.
Jest ich coraz mniej.
U mnie osiedlowy został wygryziony przez dyskont, bardzo go brakuje, osiedle pozbawione życia po zamknięciu jego.
Raz byłem w biedrze - 8 lat temu jako tylko osoba towarzysząca. Raz też byłem w lidlu też 8 lat temu. Nie wybieram się tam jak na razie.
Ja nie mówię, że to jest złe.
Często robię zakupy w dyskontach, szczególnie w Dino, bo jest Polskie. Biedronka też bardzo często.
Nie mniej marketowego chleba nie kupuje, póki działa jeszcze lokalna piekarnia GS, każdy mały sklepik "wkoło komina" ma normalny dobry chleb.
Jak już pisałem.
Zawsze chciałem mieć szpulowca!
Dźwięk analogowy.
Innego nie słyszymy, bo cali analogowi jesteśmy ;)
Słyszałem zarombiastego soundbaru.
Drogi i wielki (szeroki) jal 60'tV. Dźwięk jak z dobrej kolumny
Stereo było dobre, ale tylko z bliska.
Soundbar soundbarowi nierówny. Te tanie to faktycznie marne szczekaczki. Ostatnio słuchałem czegoś opisanego jako "HEOS" - wbudowane DSP robiło robotę, grało to jak na soundbar bardzo głęboko i melodyjnie, nawet bez subwoofera.
U mnie sklep osiedlowy działa na parterze w pawilonie z pierwszego zdjęcia (zrobione w 2015 roku) nieprzerwanie od 45 lat i ma stałe grono klientów, mimo, że o rzut beretem są Lidl, Biedronka i Carrefour Express. Od wielu lat pod marką Lewiatan, ale swój osiedlowy charakter utrzymuje od początku istnienia. Świeże, dobre pieczywo, wędliny i mięso w znacznej mierze od lokalnych producentów. Na innym osiedlu jest od bardzo dawna mały sklepik osiedlowy, który też oparł się próbie czasu i ekspansji sieciowych sklepów. Do dziś prowadzony przez tę samą osobę ma stałe grono klientów, mimo, że naprzeciwko jest znacznie większy Eurosklep. Na zdjęciu widok z 2006 roku, ale do dziś niewiele się zmieniło. Sklepik działa.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- …
- następna ›
- ostatnia »













Ale Twoje wędliny zawijają w papier prima sort, który nie powstał z makulatury tylko z wyciętych drzew.
Nie dajmy się zwariować, tak licytować możemy się bez końca.