Audycja "sztucznej głowy" - kto pamięta?

2 odpowiedzi [Ostatni post]
W klubie od: 15/11/2016
Reputacja: 3
User offline. Ostatnio 1 tydzień 13 godzin temu.

Przed kilkudziesięcioma laty pojawiła się ciekawostka, temat, jaki śledziłem i jak mało kto zdobyłem na ten temat sporo materiałów, o co chodziło:
- zastanawiano się, dlaczego człowiek mając tylko dwoje uszu rozpoznaje dźwięk nie tylko w bazie stereo, ale sferycznie wie, kiedy dźwięk dochodzi z tyłu, z góry, z dołu itp. Możliwe jest to dlatego, że mamy małżowiny uszne wystające po za głowę, które swym oryginalnym kształtom zniekształcają dźwięk inaczej przychodzący z przodu, inaczej z tyłu, czy innego kierunku. Człowiek i jego mózg nauczył się nieświadomie rozpoznawać te zniekształcenia lokalizując kierunek ich pochodzenia.
Pojawił się pomysł stworzenia "sztucznej głowy", tworzonej z gumy na kształt ludzkiej, głowy ze sztucznymi, gumowymi małżowinami usznymi, jako ucho środkowe zainstalowano mikrofony. Taką głowę umiejscowiono na koncercie symfonicznym i zaczęto nagrywanie. Odtworzenie tego nagrania przez słuchawki dało zaskakujący efekt, jedni mniej, inni bardziej rozpoznawali kierunki nadchodzących dźwięków wokół siedzącej publiczności, orkiestry, aury panującej na sali. Polska stacja radiowa raz na tydzień, zdaje się w niedzielę nadawała kilkuminutową audycję "sztucznej głowy", były to nagrania eksperymentalne, jakieś przeloty śmigłowców nad głową, brzęczenie latającej wokół słuchacza pszczoły, grzechotanie pudełkiem zapałek itp.
Była szansa wyparcia prawdziwego kwadro, które notabene nie przyjęło się.
Pomysł sztucznej głowy jednak umarł śmiercią naturalną, stwierdzono, że różnego kształtu ludzie mają małżowiny i efekt sferycznego dźwięku odbierany będzie przez każdego inaczej - audycje wygasły.
Wiem, że można jeszcze znaleźć gdzieś na necie takie właśnie nagrania, można założyć słuchawki poczuć to coś, co dzisiaj w namiastce mamy przy nagłośnieniu 5,1, czy 6,1.
Równolegle, jako ciekawostka, po latach telewizja prowadziła krótkie, niedzielne programy 3D do oglądania przez kupowane w kioskach Ruchu papierowe okulary, ale to inny temat.
Pozdrawiam pamiętających te czasy Smile