Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Po przeczytaniu, że "Napęd NB1 to własny projekt i wykonanie Unitry" jestem pod wrażeniem. Oczywiście jeśli to jest prawda. (...) Jeśli Nowa Unitra naprawdę robi wszystko sama, to jest to godne uznania.
Tak, jest to prawdą.
Może nam się nie podobać pewna otoczka Nowej Unitry, ale należy przyznać, że jednak starają się o to, aby ich projekty były Polskie, w stopniu najbardziej maksymalnym w jakim potrafią to zrealizować.
Tak, jest to prawdą.
Może nam się nie podobać pewna otoczka Nowej Unitry, ale należy przyznać, że jednak starają się o to, aby ich projekty były Polskie, w stopniu najbardziej maksymalnym w jakim potrafią to zrealizować.
Czy masz może jakieś dodatkowe informacje na ten temat, czy to jest twoja opinia? Mnie w tym wszystkim najbardziej interesuje silnik jaki jest użyty do napędu. Na stronie Nowej Unitry jest tylko lakoniczna informacja że silnik to "Air-core brushless DC motor". Dla przykładu Technics w swoich produktach bardzo dokładnie przedstawia budowę silnika i cały napęd gramofonu (zdjęcie poniżej). Budowa silnika do napędu bezpośredniego to nie jest trywialna rzecz. Oprócz chęci i wiedzy trzeba jeszcze mieć specjalistyczny sprzęt, a ten nie jest tani. Stara Unitra nie potrafiła tego zrobić. No może z wyjątkiem Adama, ale tam był silnik liniowy, a to już coś innego. Zresztą, silniki liniowe w gramofonach się nie przyjęły, chociaż wydawało się, że to krok do przodu.
Ta firma to jak w tym skeczu Dziewońskiego i Michnikowskiego.
Jeśli Nowa Unitra naprawdę robi wszystko sama, to jest to godne uznania.
No nie wiem, cały świat już się zorientował, że nie ma sensu robić wszystkiego od początku do końca.
Jak sam zauważyłeś, najwięksi światowi producenci nie robią sami silników tylko biorą je od kogoś. Dlaczego? Dlatego, że tak jest taniej i wydajniej. Firmy które robią coś lat mają niezbędną wiedzę, doświadczenie i sprzęt.
W dzisiejszych czasach samodzielne produkowanie za wszelką cenę wszystkiego co się da to prosta droga do katastrofy, bo ani nie będzie to tanie ani dobre.
Fakt, że podejście typowo polskie - "co, ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo...".
Fakt, że podejście typowo polskie - "co, ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo...".
Jak i typowym polskim podejściem jest negowanie, poczynań i osiągnięć innych rodaków.
Pewnie, że robić samemu w tym kraju to przekleństwo. Nie ma szansy, że zrobi się to tanio, a i zaraz odezwie się tłum tych, którym takie podejście się nie spodoba.
Nie zamierzam bronić Nowej Unitry za wszelką cenę. Wielokrotnie wyrażałem swoje uwagi co do nich, a zdania nie zmieniłem.
Darzę ich jednak szacunkiem, że mimo wszystko coś próbują zrobić w tym kraju, a nie jak inni tylko narzekają.
A może i przyjdzie kiedyś dzień, że ktoś ich zauważy i zechce zakupić od nich pewne komponenty, aby ich użyć w swoich urządzeniach.
Czy masz może jakieś dodatkowe informacje na ten temat, czy to jest twoja opinia?
Dodatkowych informacji, niestety nie mam.
Wiem tylko, że ten silnik, oprócz magnetycznej kontroli prędkości, jest także wyposażony w kontrolę optyczną (bardziej dokładną).
Jeśli Nowa Unitra naprawdę robi wszystko sama, to jest to godne uznania.
No nie wiem, cały świat już się zorientował, że nie ma sensu robić wszystkiego od początku do końca.
Jak sam zauważyłeś, najwięksi światowi producenci nie robią sami silników tylko biorą je od kogoś. Dlaczego? Dlatego, że tak jest taniej i wydajniej. Firmy które robią coś lat mają niezbędną wiedzę, doświadczenie i sprzęt.
W dzisiejszych czasach samodzielne produkowanie za wszelką cenę wszystkiego co się da to prosta droga do katastrofy, bo ani nie będzie to tanie ani dobre.Fakt, że podejście typowo polskie - "co, ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo...".
Nie wiem, może się czepiam, ale gdyby w materiałach prasowych zamiast "Napęd NB1 to własny projekt i wykonanie Unitry" byłoby "Napęd NB1 to własny projekt Unitry", to nie byłoby żadnych niedomówień. W końcu silnik to komponent i jako taki nie musi być robiony na miejscu. Wspomniana już firma McIntosh też nie produkuje swoich własnych lamp, aczkolwiek wiem, że sami robią transformatory, zarówno sieciowe jak i głośnikowe.
Jeśli zaś chodzi o to jak obecnie urządzenia elektroniczne czy komputerowe są produkowane, to mam na ten temat dosyć sporą wiedzę. Jakiś czas temu byłem na projekcie w kanadyjskiej firmie Celestica, która działa na podobnych zasadach jak tajwańska firma Foxconn, aczkolwiek jest sporo mniejsza. Mogłem tam zobaczyć jak na trzech równoległych liniach produkcyjnych produkowano serwery dla IBM, HP i Dell. W innych fabrykach tej firmy produkowano urządzenia audio i wideo powszechnego użytku, też pod różnymi nazwami. Osobiście uważam, że tego typu firmy spowodowały upadek wielu firm (nie tylko polskich) w branży elektronicznej. Trudno jest bowiem konkurować z globalnymi producentami, którzy mają najnowocześniejsze urządzenia i procesy technologiczne i pracują 24/7.
Rzeczą normalną dziś jest to, że powstaje projekt urządzenia którego wykonanie w jakimś stopniu zleca się firmom zewnętrznym. Dzięki temu każdy może skupić się na tym na czym zna się najlepiej. Rzecz w tym, że do projektowania też trzeba mieć wiedzę i doświadczenie i lepiej jest kupić gotowy podzespół niż projektować go nie mając doświadczenia.
Cały świat tak robi, bo w dobie globalizacji inne podejście się po prostu nie opłaca.
Opowiadanie że coś się robi samodzielnie od początku do końca to albo mitomania połączona z megalomanią, albo jeśli to faktycznie prawda - głupota.
Często też jest tak, że zamiast kupować gotowe wyroby, bardziej opłaca się kupić ich producenta. Tak zrobiła np. firma AMD przejmując ATI, czy Samsung przejmując Harmana.
Porównanie lamp w McIntoshu jest trochę nietrafione, bo tranzystorów Unitra też nie produkuje sama, tylko używają ON Semi. Tak samo nie produkują głośników samodzielnie (choć to akurat byłoby osiągalne) tylko biorą od STX i jeśli dobrze pamiętam Seas.
Nie pamiętam czy na AS był prezentowany silnik, w każdym razie zdjęć nie mam więc albo nie było, albo przegapiłem albo uznałem że nic ciekawego.
Mam jedynie zdjęcia ramienia.
Tak nieśmiało zapytam - czy oprócz mnie ktokolwiek tutaj widział ten sprzęt na żywo i słuchał jak gra, czy tylko tak sobie teoretyzujemy na podstawie różnych doniesień medialnych czy prasowych?
Porównanie lamp w McIntoshu jest trochę nietrafione, bo tranzystorów Unitra też nie produkuje sama, tylko używają ON Semi.
Akurat z tym się nie zgadzam. Produkcja lamp elektronowych, szczególnie tych używanych we wzmacniaczach akustycznych to zdecydowanie technologia "low-tech". Firma taka jak McIntosh gdyby chciała, czy gdyby musiała, mogłaby to robić bez większych problemów. Na Youtube można nawet znaleźć wideo jak to zrobić w warunkach domowych. Produkcja półprzewodników zaś to zupełnie inna bajka. Dobrym przykładem tutaj jest właśnie Unitra (CEMI), która przez długie lata nie potrafiła wyprodukować pary komplementarnej tranzystorów dużej mocy.
Ja także się z Tobą nie zgodzę. :)\
Owszem wyprodukowanie działającej lampy elektronowej jest stosunkowo proste, natomiast wyprodukowanie lampy elektronowej o konkretnych parametrach to już jest trochę wyższa szkoła jazdy. W lampach istotne są materiały z jakich wykonane są elektrody, sposób nawinięcia siatek, odległość pomiędzy elektrodami, ich kształt itd. itp.
Jest w Polsce człowiek - Alek Zawada, który manufakturę lamp elektronowych ma opanowaną, możesz poszukać do niego namiarów i porozmawiać. To dość otwarty człowiek, myślę wytłumaczy Ci jakie są problemy. :)
Oczywiście nie są rzeczy nie do przeskoczenia, ale wymagają po pierwsze wiedzy, a po drugie odpowiedniej technologii. W przypadku takiego McIntosha nie ma sensu aby to wszystko odkrywać na nowo skoro są na świecie producenci lamp elektronowych o uznanej renomie. Znów kłania się to o czym już pisałem - nikt nie próbuje odkrywać ameryki na nowo i za wszelką cenę produkować samodzielnie rzeczy, które można stosunkowo tanio kupić na rynku.
W sumie to technologia jak każda inna - wszystko da się zrobić mając odpowiednie zaplecze. Gdyby McIntosh miał technologię i maszyny do produkcji lamp, to mogliby je produkować. Gdyby chcieli taką technologię mieć, to na pewno by mieli. Tak samo gdyby ktoś miał technologię i sprzęt do produkcji tranzystorów, to też mógłby je produkować. Gdyby chciał ją mieć, to by miał.
W sumie produkcja tranzystorów to nie jest lot w kosmos, działający tranzystor tak samo jak i lampę elektronową dałoby się zbudować stosunkowo prosto, być może nawet w ramach lekcji fizyki gdzieś na poziomie szkoły średniej.
Diodę jeszcze prościej zbudować. Problemy zaczynają się gdy elementy te mają mieć konkretne parametry, a nie tylko być działającym modelem.
Natomiast jeśli chodzi o produkcję tranzystorów to pierwsze polskie tranzystory na skalę przemysłową produkowała TEWA a nie CEMI, zaś problemy dotyczyły chyba głównie tranzystorów germanowych - tutaj nigdy nie widziałem NPN.
CEMI to już czasy produkcji na licencji SESCOSEM (dzisiejszy SGS Thomson), musiałbym podpytać znajomego ale tu chyba nie było większych problemów, które nie występowałyby u innych producentów. Największym problemem z tego co wiem było ogólne opanowanie technologii produkcji.
Do dnia dzisiejszego jest problem z wyprodukowaniem komplementarnych par tranzystorów o takich samych parametrach. Rozjeżdża się wzmocnienie. Zresztą wzmocnienie rozjeżdża się bardzo mocno nawet w obrębie tego samego typu - przykładowo taki BC547C może mieć wzmocnienie od 420 do 800.
Wracając do CEMI, to w 1972r. uruchomiono linię produkcyjną zakupioną od SESCOSEM, zaś już w 1974r. w katalogu pojawiły się tranzystory typu BD254 i BD255, można więc wnioskować że wielkich problemów nie mieli.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- …
- następna ›
- ostatnia »











W czasach świetności gramofonów było kilkudziesięciu producentów gramofonów z napędem bezpośrednim. Ale nawet wtedy, było tylko kilku producentów silników do tych gramofonów. Obecnie jest dwóch lub trzech producentów, którzy produkują takie silniki. Po przeczytaniu, że "Napęd NB1 to własny projekt i wykonanie Unitry" jestem pod wrażeniem. Oczywiście jeśli to jest prawda. W chwili obecnej znakomita większość gramofonów z napędem bezpośrednim, które są firmowane przez takich producentów jak Audio-Technica, Pioneer, Onkyo, Reloop i wiele podobnych (z wyjątkiem Technics’a) są produkowane przez chińską firmę Hanpin. Jeśli Nowa Unitra naprawdę robi wszystko sama, to jest to godne uznania.