Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie wiem jaka była skala produkcji np. Tarabana, czy Amatora więc ciężko to bezpośrednio porównać, natomiast trzeba wziąć też pod uwagę że to urządzenia dekadę młodsze z ery plastiku która z natury była tańsza w produkcji, a więc bardziej dostępna dla ludu.
No nie wiem jak zmieściłeś dekadę w trzy lata, (produkcję Elizabeth stereo rozpoczęto podobno w 1973r. a amatora 1976r.) no ale okej.
No tak, zapomniałem o Amatorze 1. Dla mnie Amator zawsze był od 2, a ten to już praktycznie lata 80 (teoretycznie 1979).
Znasz może skalę produkcji Amatora, Zodiaka i podobnych?
Sony jest producentem japońskim, a koledze chodzi o europejskich.
A Dual to właśnie producent Hi-Fi.
A Sony robili na Węgrzech. To się nie liczy? :(
Sony jest producentem japońskim, a koledze chodzi o europejskich.
A Dual to właśnie producent Hi-Fi.A Sony robili na Węgrzech. To się nie liczy? :(
Nie. To nadal japoński kapitał, właściciel czy historia. Philips produkuje oświetlenie w Polsce, to nagle staje się Polską marką?
Znasz może skalę produkcji Amatora, Zodiaka i podobnych?
Tego to nie, ale patrząc ile tego jest na portalach ogłoszeniowych czy wystawkach sądzę że kilkukrotność liczby Elizabetek. Sam w swoim nie za wielkim mieście znalazłem dwa Amatory, połamanych resztek nie liczę. Zodiaków czy Duetów na pewno mniej wyszło.
Znasz może skalę produkcji Amatora, Zodiaka i podobnych?
Jeśli wierzyć temu, co kiedyś znalazłem na nie istniejącej już stronie internetowej.
Amatora I wyprodukowano podobno:
- 58237szt w 1977r;
- 98757szt w 1978r;
- 50971szt w 1979r.
Zodiaka w tym źródle nie znalazłem.
Ale np Elizabeth Hi-Fi:
- 4280szt w 1974r;
- 2414szt w 1975r;
- 7749szt w 1976r;
- 37979szt w 1977r;
- 31752szt w 1978r;
- 8101szt w 1979r;
- 2862szt w 1980r.
----------------------
Przepraszam, wspomniana strona jednak istnieje: http://www.diora1.com
Analiza jakichkolwiek statystyk z czasów PRL’u jest bezsensowna. W 1976 Elizabeth HiFi z głośnikami kosztowała 10700 zł. Były to z grubsza trzy miesięczne pensje. Fiat 126p kosztował 69 tyś. Czyli dwie roczne pensje. Na jedno i drugie było więcej chętnych niż dostępnych produktów. Podobnie było z pralkami automatycznymi Polar i wieloma innymi produktami. Jak na początku lat 80-tych „rzucili” mierniki Meratronik, który kosztował ponad 10 tyś. to kolejka ustawiła się na ulicy. Jak kupowałem aparat Zenith TTL to stałem dwie godziny przed otwarciem Foto-Optyki i dostałem przedostatni. Oczywiście miał zepsuty światłomierz i od razu powędrował do serwisu. Każdy ekonomista z krajów zachodnich jakby na to patrzył to by się łapał za głowę i mówił, że to jest nie możliwe i przeczy wszelkim prawom ekonomicznym. I tak na dobrą sprawę do dzisiaj nie można tego logicznie wytłumaczyć.
Analiza jakichkolwiek statystyk z czasów PRL’u jest bezsensowna. W 1976 Elizabeth HiFi z głośnikami kosztowała 10700 zł. Były to z grubsza trzy miesięczne pensje. Fiat 126p kosztował 69 tyś. Czyli dwie roczne pensje. Na jedno i drugie było więcej chętnych niż dostępnych produktów. Podobnie było z pralkami automatycznymi Polar i wieloma innymi produktami. Jak na początku lat 80-tych „rzucili” mierniki Meratronik, który kosztował ponad 10 tyś. to kolejka ustawiła się na ulicy. Jak kupowałem aparat Zenith TTL to stałem dwie godziny przed otwarciem Foto-Optyki i dostałem przedostatni. Oczywiście miał zepsuty światłomierz i od razu powędrował do serwisu. Każdy ekonomista z krajów zachodnich jakby na to patrzył to by się łapał za głowę i mówił, że to jest nie możliwe i przeczy wszelkim prawom ekonomicznym. I tak na dobrą sprawę do dzisiaj nie można tego logicznie wytłumaczyć.
Dlatego śmieszy mnie gdy ktoś wprowadza taką cenę z 1980 roku do jakiegoś pseudo kalkulatorka, który cośtam magicznie przelicza i mówi że taki Maluch czy Zenit by dziś kosztował tyle albo tyle. To nie jest tak łatwo przeliczalne, o ile w ogóle jest. Ale czego tu wymagać od ludzi, których wiedza ekonomiczna kończy się na tym, że wiedzą, ile ma im sklepowa reszty w sklepie wydać?
...Każdy ekonomista z krajów zachodnich jakby na to patrzył to by się łapał za głowę i mówił, że to jest nie możliwe i przeczy wszelkim prawom ekonomicznym. I tak na dobrą sprawę do dzisiaj nie można tego logicznie wytłumaczyć.
No to co powiesz o kolejkach po nowe telefony Apple? To jest normalne, czy też do rozważania przez psychiatrów? Te gigantyczne kolejki są wszędzie na świecie. Przykładów takich można podać mnóstwo, począwszy od pierwszego w Polsce Mac Donalda, a skończywszy na i-Phonach właśnie. A choćby tutaj
Sorry za OT, wracamy do tematu, tylko proszę bez emocji.
Dlatego śmieszy mnie gdy ktoś wprowadza taką cenę z 1980 roku do jakiegoś pseudo kalkulatorka...
Podobnie, gdy niektórzy dawną cenę WSH-205 porównuje bezpośrednio do ceny WSH-805.
To zupełnie bez sensu. Zupełnie inne czasy, inne realia, inne uwarunkowania ekonomiczne i społeczne, inna mentalność klienta, inny produkt (adresowany do innej grupy klientów) itd.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- …
- następna ›
- ostatnia »











Biorąc pod uwagę skalę produkcji, taka Elizabetka, Kleopatra czy Radmory 5102 to jak najbardziej sprzęt dla ludu, może tego trochę lepiej usytuowanego ale jednak dla ludu, nie dla wybranych. Patrząc po tym ile tego sprzętu nadal (po 50 latach) jest dostępne z drugiej ręki, skala produkcji nie była mała.
Jeśli wierzyć danym z tej strony:
https://radialampowe.blogspot.com/2020/04/amplituner-elizabeth-u...
Elizatetek wyprodukowano łącznie 124 tysiące sztuk.
Nie wiem jaka była skala produkcji np. Tarabana, czy Amatora więc ciężko to bezpośrednio porównać, natomiast trzeba wziąć też pod uwagę że to urządzenia dekadę młodsze z ery plastiku która z natury była tańsza w produkcji, a więc bardziej dostępna dla ludu.