Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie obrażam się za duży już jestem ;) Nie rozumiesz, kiedyś takie schematy i do teraz mają serwisy, Oni powiedzieli wprost tylko oni i nikt więcej. Jednak jak kupujesz samochód to masz ASO i niezależne serwisy, kupują jakieś tam komputery i soft z licencją i możesz naprawiać np. KIA. A tutaj formalnie pod filmem napisali że tylko Oni :) i tylko o to mi chodzi. Obejrzyj filmy Daniela Rakowieckiego, zobaczysz ile zrobisz współcześnie bez dokumentacji i nie tylko przy zwęglonym układzie. teraz 99% to soft zaszyty w procku a nie SMD. A chce przypomieć że się chwalili że sprzęt będzie naprawialny, tylko zapomnieli dopisać że tylko przez nich ;)
"Serwisowanie auta w niezależnym warsztacie a gwarancja
Zgodnie z przepisami unijnymi właściciel samochodu ma prawo wybrać, czy w czasie obowiązywania gwarancji serwisuje swoje auto w ASO czy serwisie nieautoryzowanym. Wybór niezależnego warsztatu nie może skutkować odmową honorowania w przyszłości gwarancji na pojazd.23 lis 2023"
Dokumentację mają tylko serwisy autoryzowane, a i to nie zawsze z różnych powodów. Są urządzenia których producent nie przewiduje naprawy, a jedynie wymianę na nowe - wówczas nie udostępnia serwisom dokumentacji.
Poza tym dość często producenci mają śmietnik na swoich portalach dla serwisów i mimo że dokumentacja teoretycznie jest, to w praktyce tak jakby jej nie było bo wyszła nowa rewizja PCB ale nie zaktualizowano dokumentacji.
Z kolei inni potrafią przysyłać pierdoły o zmianie numeru śrubki w sprzęcie sprzed 10 lat.
Nie masz racji z samochodami - do pełnej dokumentacji mają dostęp tylko serwisy ASO, natomiast to że jakiś inny warsztat kupi sobie komputer i oprogramowanie to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to dostęp do dokumentacji albo... mozolne rozgryzanie wszystkiego co staje się nieopłacalne. Nie jeden już podłączył komputer, wymienił element wskazany przez komputer i... usterki się nie pozbył.
Jeśli chodzi zaś o soft - większość współczesnego sprzętu rzeczywiście zawiera jakieś oprogramowanie, tyle że tak naprawdę często nawet serwisy autoryzowane nie mają do niego dostępu, wymieniają całą płytę zawierającą dany element albo ew. procesor z zaszytym wewnątrz programem.
Dokumentacja nie jest do tego w ogóle potrzebna, ani też jej posiadanie nie pomoże w naprawie urządzenia z usterką oprogramowania.
Na wszystko jest procedura, jeśli procedura serwisowa nie przewiduje wymiany np. procesora to musisz wymienić całą płytę. Czasami niby nie ma procedury, ale na portalu serwisowym nie ma procesora na liście części zamiennych, bądź jest ale nie ma swojego part numberu co oznacza że nie można go zamówić - wówczas też wymienia się całą płytę. I po co Ci dokumentacja w takiej sytuacji? Usterkę procka dość łatwo stwierdzić bez schematu.
Dość powszechną procedurą jest wymiana zasilaczy impulsowych, a nie ich naprawa (ma to swoje uzasadnienie) i z tego powodu w wielu dokumentacjach serwisowych nie ma schematów zasilaczy bo i po co?
Uwierz że wiem dobrze jak to wygląda zarówno z punktu widzenia serwisu autoryzowanego, jak i nieautoryzowanego. Nie muszę oglądać żadnych filmów, poza tym z natury takich rzeczy nie oglądam bo... zazwyczaj filmy kłamią. Niestety nie wiesz o tym dopóki nie dotyczy to tematyki na której dobrze się znasz. Dopiero wtedy widzisz jakie pierdoły ludzie wygadują na tych filmikach.
Żaden producent obecnie nie daje schematu do żadnego swojego wyrobu. Te czasy skończyły się bezpowrotnie jakieś 40 lat temu.
Do "Leny 3" kupionej w roku 1997 jeszcze dawali schemat.
Sam pracuję w autoryzowanym serwisie i zgadzam się z tym co Artur napisał.
Choć ja mam dostęp do wielu dokumentacji, to jednak, nie do wszystkich. Prawda jest taka, że producent udostępnia tylko te dokumentacje, które zechce nam udostępnić. A pozostałych, mimo wielu zapytań/próśb z naszej strony, to i tak nie udostępnia.
A wsady do procesorów? Zapomnij nawet o tym. W zasadzie to i o zaprogramowanym nowym procesorze można zapomnieć.
Jeśli gdzieś padnie procesor, a nie masz "w złomach" uszkodzonej płytki z dobrym prockiem aby go podmienić, to klient może zapomnieć o naprawie.
Taka prawda.
Żaden producent obecnie nie daje schematu do żadnego swojego wyrobu. Te czasy skończyły się bezpowrotnie jakieś 40 lat temu.
Do "Leny 3" kupionej w roku 1997 jeszcze dawali schemat.
Też dodam że np do mojej Yamahy rx-v795rds jest dostępna instrukcja użytkowania i serwisowa obie po ~100 stron ;D
Z tym, że to nie są nowe sprzęty.
@kaem
To po prostu zaszłość, poza tym w takiej Lenie 3 niezbyt było czego pilnować - to w zasadzie podstawowa aplikacja CXA1111 + podstawowa aplikacja UL1482.
@tytka
Urządzenia do których nie ma dokumentacji i producent nie chce przysłać pomimo próśb, prawdopodobnie są urządzeniami robionymi przez zewnętrzną firmę, a jedynie oznakowane logiem danej marki. Po prostu producent nie ma dokumentacji bo urządzenie nie zostało zaprojektowane u niego, więc siłą rzeczy nie może dokumentacji przesłać.
Przykładowo - niedawno naprawiałem pewne urządzenie w którym padł zasilacz, urządzenie znanej marki, na portalu jest wszystko oprócz schematu zasilacza. Dlaczego? Dlatego, że zasilacz to gotowiec firmy XP Power:
https://www.xppower.com/
Ogólnie stosowanie gotowych zasilaczy to dość powszechna praktyka i to kolejny powód dla którego często schematów zasilaczy nie ma w instrukcjach serwisowych.
Zdarzają się całe urządzenia wykonane przez firmę zewnętrzną i tylko przebrandowane, albo w formie OEM i wówczas też nie będzie do nich dokumentacji.
Z kolei jeśli chodzi o wsady, to często są to procki z pamięciami typu OTP lub ROM programowany na etapie produkcji układu scalonego, więc posiadanie wsadu i tak nic nie da. Taka praktyka jest powszechna w sprzęcie AGD, zresztą w RTV też tak było (a może nadal jest?) - np. z tego powodu nie da się przestroić tunerów Technicsa ST-600L. Tam trzeba wymienić procka, który ma w oznaczeniu od razu numer wsadu. Widocznie Sanyo robiło CPU dla Technicsa.
Takie są realia i każdy kto w tym robi albo robił, wie jak to wygląda.
@Matt1969
Ale nie dostałeś instrukcji serwisowej razem z urządzeniem...
Dokumentacja jest, bo wyciekła od jakiegoś pracownika firmy bądź serwisu.
99% dostępnych w sieci dokumentacji ma takie właśnie pochodzenie.
Urządzenia do których nie ma dokumentacji i producent nie chce przysłać pomimo próśb, prawdopodobnie są urządzeniami robionymi przez zewnętrzną firmę, a jedynie oznakowane logiem danej marki. Po prostu producent nie ma dokumentacji bo urządzenie nie zostało zaprojektowane u niego, więc siłą rzeczy nie może dokumentacji przesłać.
Widzisz sam doszedłeś do tego co zrobiła NU :) Oni nie mają serwisówki bo to jest zlepek różnych klocków (np teac) do których oni sami nie mają takowych, teoretycznie mogli by zrobić blokowy, ale to wszytsko. Co do samochodów to mają mają, mam znajomego dość znanego "mechanika" i maja :) Jeszcze mają. UE przykręci za chwilę śrube, Polacy oczywiście dostaną to na końcu tak jak teraz z NIS2 bo są ważniejsze rzeczy na świecie niż dbanie o polskiego obywatela. Ale jako że NU weszła na rynek niemiecki, czym się dziś pochwaliła to zaraz Polskiej firmie pokażą jak się bankrutuje. To mają opracowane do perfekcji.
Oni nie mają serwisówki bo to jest zlepek różnych klocków (np teac) do których oni sami nie mają takowych, teoretycznie mogli by zrobić blokowy, ale to wszytsko.
No to mnie kolego ubawiłeś :)
Chyba nie bardzo znasz temat, który podejmujesz.
Możesz wierzyć lub nie, ale NU ma dokumentacje do swoich urządzeń.
A że się nimi nie chwali?
Sorry, który to z producentów, zaraz po premierze swojego produktu, natychmiast upublicznia wszystkim takie dane? To byłby strzał w kolano.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- …
- następna ›
- ostatnia »









Żaden producent obecnie nie daje schematu do żadnego swojego wyrobu. Te czasy skończyły się bezpowrotnie jakieś 40 lat temu.
Schemat urządzenia pewnie dałoby się opatentować jeśli byłoby to urządzenie zawierające jakieś unikalne rozwiązania, natomiast z pewnością jest to własność intelektualna którą jej twórca może chcieć chronić do czego ma święte prawo.
Nie rozumiem co w tym dziwnego.
Prawda jest taka, że dobry serwisant w większości przypadków poradzi sobie bez schematu. Naprawiłem w życiu tysiące urządzeń i szacuję że jakieś 90% bez żadnej dokumentacji. Dokumentacja potrzebna jest w krytycznych przypadkach gdy są zwęglone elementy i nie da się rozgryźć czym one były lub jaką powinny mieć wartość. Takich przypadków jest jednak bardzo niewiele, chociaż często i z takich sytuacji daje się jakoś wybrnąć.
Nie obraź się, ale żenujące to akurat są Twoje zarzuty.