Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Polak zawsze i wszędzie będzie Polakiem: jak ktoś się stara, coś robi, komuś dzieje się lepiej - to za wszelką cenę trzeba mu dokopać lub chociaż opluć.
Adminie - zamknij waść w końcu ten wątek bo już czytać hadko.
Polak zawsze i wszędzie będzie Polakiem: jak ktoś się stara, coś robi, komuś dzieje się lepiej - to za wszelką cenę trzeba mu dokopać lub chociaż opluć.
Adminie - zamknij waść w końcu ten wątek bo już czytać hadko.
Jeden z kolegów plątał już Polaków w ten wątek i wypadł blado.
Możesz co nieco rozszerzyć swoją teorię, która z praktyką ma niewiele wspólnego?
W gospodarce kapitalistycznej właściciel czyli kapitalista stara się...napchać kieszenie.
Gdyby było inaczej to byłby to altruista.
A z jego "lepiej" Polsce i Polakom nie przybywa w żadnej mierze i powiem więcej, skoro powstał taki temat, to nie tylko o wąchaniu kwiatków.
Dodam jeszcze, że tu nikt nikogo nie kopie i nie opluwa.
A osobiście zwolennikiem cenzurowania takich treści nie jestem...ale widać, że są i tacy.
Tu raczej ktoś znalazł sposób na ratowanie swoich pieniędzy.
A pozory takie czy inne tworzy się nie od parady.
Ja nie staje w obronie prowadzących działalność i się tym nie nakręcam.
Jak to mówią ich cyrk...
Ja kwestie NU rozpatruję szerzej z uwzględnieniem aspektów ekonomicznych i powiązań właścicielskich.
A nie wąskim torem, że to polska firma i mamy jej kibicować i zdrowaśki w jej intencji odmawiać.
I bronić niczem niepodległości.A statystyki, to tylko umiejętnie podana informacja.
Kolego Zbychy58, propagujesz poglądy swojego negatywnego nastawienia do Unitry pana Michała Kicińskiego.
Jeśli piszesz w tym tonie, zapewne wiesz więcej, chętnie przeczytam i wyrobie zdanie na ten temat.
Zaznaczyłeś, że to polska firma i nie będziesz kibicował, przedstaw swoją narodowość, pochodzenie, wtedy będę miał pogląd jak interpretować wypowiedzi.
Polak zawsze i wszędzie będzie Polakiem: jak ktoś się stara, coś robi, komuś dzieje się lepiej - to za wszelką cenę trzeba mu dokopać lub chociaż opluć.
Adminie - zamknij waść w końcu ten wątek bo już czytać hadko.
Zgadzam się, czytać i oglądać hadko, kiedy w normalnym, zdawać by się mogło wątku o nowych produktach pojawiają się wrzutki rasistowskie - tak, rasistowskie. Macie coś do Polaków?
Czy w tym wątku można tylko chwalić, czy też dopuszczone będą subiektywne oceny zabierających głos w sprawie? W sieci znaleźć można sporo opinii o tym sprzęcie. Najbardziej rozbawił mnie jeden "robiący za znawcę", który bezpośrednio po odsłuchu "na gorąco" wyraził swoją opinię o brzmieniu zestawu, a dokładniej o niedostatkach basu, by później pokornie opowiadać, że sprzęt jest super, tylko trzeba się przyzwyczaić do brzmienia. Jeżeli tak ma wyglądać dyskusja o sprzęcie, to faktycznie trzeba by wątek zamknąć, a w jego miejsce wstawić sponsorowany (lub nie) wątek o super sprzęcie polskiej produkcji, który powoduje frustrację u biedoty.
Pytanie zasadnicze. Głosów w tym wątku jest sporo. Czy to znaczy, że każdy zabierający tutaj głos ma ten sprzęt lub miał okazję go posłuchać? Na pewno nie. Skoro tak, to ocenie podlegają nie tylko walory akustyczne, ale również wizualne i wszystkie inne. Nie podoba się? Zamknąć i nie pozwalać się wypowiadać. Jest jednak ryzyko, że w ten sposób wpiszemy się w to, co już dawno było wyśmiane. Pamięta ktoś jeszcze łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes klubu? Albo to: Warunki na zgrupowaniach miałyśmy dobre! Wszystko to zasługa naszego prezesa i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie, że prawie nie padało! Prezes dba o nas jak ojciec najlepszy.
Nie jestem negatywnie nastawiony, tylko głośno sobie myślę, a wiem tyle samo co wszyscy inni.
Ale na podstawie różnych ogólnie dostępnych danych tak sobie analizuję.
A struktura własnościowa to chyba nie tajemnica.
Moja narodowość i pochodzenie -nie ma tu żadnego znaczenia.
Czy Ty kibicujesz każdemu psiemu fryzjerowi tylko dlatego, że jest Polski?
Czy firma zarejestrowana i prowadzona w Polsce przez obcokrajowców jest Polska?
Lecz to nie ma tu znaczenia.
A abstrahując, w innym temacie jeden z użytkowników forum zarzucał ściśle określonej osobie chorobę psychiczną i tam takiej gwałtownej reakcji jak tu nie widziałem Kolego @rosjak.
Bo nie wypada, czy jak?
Czy Ty kibicujesz każdemu psiemu fryzjerowi tylko dlatego, że jest Polski?
Czy firma zarejestrowana i prowadzona w Polsce przez obcokrajowców jest Polska?
Lecz to nie ma tu znaczenia.
Ja kibicuję. Wszystkim małym i większym polskim firmom. Może dlatego, że od 20 lat sam takową prowadzę i wiem jak w polskich realiach to wygląda. I dlatego, że jeśli takowa firma jakiś dochód osiągnie, to podatek od niego ląduje w polskim, wyposażonym w ogromną dziurę i praktycznie bezdennym, worku budżetowym.
I nie zgodzę się, że nie ma to znaczenia, bo akurat ma - przynajmniej dla mnie.
Zatem kibicuję również NU. Choć sam nie zostanę, przynajmniej na razie, posiadaczem tego sprzętu (nie wdając się w dywagacje, czy mnie stać czy nie).
Dyskusja o tym, że firma za rok obrotowy wykazała stratę, przypomina mi dyskusję, którą kiedyś prowadziłem z pracownikiem MOPSu podczas wypełniania pierwszego wniosku 500+ - on też twierdził, że firma nic nie zarabia, skoro zeszłoroczny PIT pokazuje stratę i nijak nie mieściło mu się w głowie, że to tak nie działa.
Rozumiem Twoje podejście.
Wiąże się ono z faktem, że jak sam piszesz prowadzisz firmę.
Czyli punkt widzenia itd.
Natomiast jakoś ten rok przeżyłeś mimo, że z PITu wynikało, że do interesu dołoźyłeś.
Jest takie powiedzenie, że dobry interes, to ten na którym da się dużo stracić.
Ja akurat kibicuje tym firmom które płacą podatki...jakoś tak mi pasuje.
Ci, którzy nie płacą wprost też je płacą poprzez zakupy, których dokonują i jest to oczywiste.
Ale wymiernej korzyści dla szeroko pojętego społeczeństwa to z takiej działalności nie ma.
Jest tylko korzyść dla prowadzącego.
To staje się szerszym problemem i wcale się nie zdziwię, gdy zostanie wprowadzony podatek obrotowy np.5%, który będzie pomniejszał należny dochodowy o ile taki wystąpi.
Dyskusja o tym, że firma za rok obrotowy wykazała stratę, przypomina mi dyskusję, którą kiedyś prowadziłem z pracownikiem MOPSu
Czy taka dyskusja jest całkowicie nieuzasadniona? Skoro prowadzisz firmę, to łatwiej Ci będzie zrozumieć pewne dane, które można znaleźć w sieci:
Spółka z o. o.
założona w 2020 roku
Kapitał zakładowy - 10 tysięcy zł.
Wyniki za lata 2021-2023: -1303, -2712, -5113
I znowu wyjaśniam, nic mnie to nie obchodzi, chociaż daje mi do myślenia, choćby w kwestii strategii tej firmy. Większe i bardziej znane światowe firmy produkują nie tylko sprzęt luksusowy (przynajmniej w kategorii cenowej). Równolegle produkuje się masówkę, która pozwala uzyskać jakiekolwiek dochody, w myśl zasady małą łyżka, a stale.
Nic nie będzie zamykane, już było wiele razy i nic to nie dało, póki dyskusja ma jakiś poziom i nie ma obrzucania się błotem nie ma takiej potrzeby.
Po prostu nauczyć się dyskutować z innymi, prezentującymi inne poglądy o tej sprawie, albo olać temat i przestać się w nim udzielać.
Porada dla tych którzy twierdzą, że firma za rok padnie lub w niedalekiej przyszłości to - kupić ten sprzęt, bo wtedy dopiero stanie się kolekcjonerskim rarytasem z ceną x3 :-)
Któryś raz apeluje już o troszkę luzu, to tylko sprzęt grający.
Osobiście nie będę się starał o to, by go mieć, ale będę się starał o to, by chociaż pozyskać nowego WSH przynajmniej na odsłuch u siebie. Czas pokaże, co z tego wyjdzie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- …
- następna ›
- ostatnia »









Masz w 100 procentach rację.
To czy sprzęt jest ładny to kwestia gustu.
Mnie akurat się podoba srebrny zestaw.
Ale inną kwestią jest aspekt tworzenia firmy i osiąganych zysków.
A także umiejętne lawirowanie w gąszczu przepisów.
Działalność gospodarcza , ale także charytatywna ma na celu generowanie zysków twórcom, udziałowcom, włascicielom.
Nikt nie prowadzi firmy po to aby zaspokoić potrzeby rynku, lecz po to aby zarobić.
A wszelkie metody jakimi to osiąga są jego tajemnicą.
A pozory takie czy inne tworzy się nie od parady.
Ja nie staje w obronie prowadzących działalność i się tym nie nakręcam.
Jak to mówią ich cyrk...
Ja kwestie NU rozpatruję szerzej z uwzględnieniem aspektów ekonomicznych i powiązań właścicielskich.
A nie wąskim torem, że to polska firma i mamy jej kibicować i zdrowaśki w jej intencji odmawiać.
I bronić niczem niepodległości.
A statystyki, to tylko umiejętnie podana informacja.
Kiedyś jeden z importerów samochodów chwalił się rekordową sprzedażą samochodów hybrydowych.
i była to szczera prawda, ale nie wspomniał o tym, że osiągnął tą sprzedaż zmuszając dilerów do zakupu jednej sztuki.
Tym sposobem sprzedał ich ponad 40.
W świat poszedł wynik, a nie historia.
Tu może być podobnie...choć nie musi.