Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Żeby być marką elitarną trzeba być marką z tradycjami np.Quad(od dawna już w chińskich rękach),Naim itp.Unitra nigdy takową nie była i nie będzie..ot..co.
Wcale nie trzeba być marką z tradycjami.
Poza tym każda obecna marka z tradycjami, musiała kiedyś wejść na rynek nie majaąc jeszcze tradycji.
Zauważcie ze obecnie Unitra buduję firmę i swoje tradycje od nowa. Fakt, że przy tym korzysta z marki działającej przed laty. Ale to też nie jedyny przypadek, można znaleźć znacznie więcej takich sytuacji.
Poniżej link, do pewnego materiału, w którym właściciel pewnej marki, tłumaczy dlaczego nie jest mu na rękę, aby jego marka stała sie popularną.
https://m.youtube.com/watch?v=oIlcMG6mOkQ
Bzdura do kwadratu..a przykład Łukasza Fikusa nietrafiony to już jest marka z tradycjami.
Czasami mam wrażenie że brukselskie elity sterujące UE są do cna skorumpowane przeż KPCH..lub są idiotami..lecz to pierwsze jest bardziej prawdopodobne.Generalnie staczamy się jako kontynent.
Chiny mają nieograniczone worki kasy (całe USA są u nich zadłużone) a jaki problem przekupić biednego europejskiego urzędnika nawet 1000 urzędników ?
Najgorsze jest to że za 10 lat nie będziemy mieli nic w EU i wszystko będzie z CHRL a wtedy oni pokażą nam ceny swoich usług. Próbka była przy C19 pod płaszczykiem łańcuchów dostaw.
Poniżej link, do pewnego materiału, w którym właściciel pewnej marki, tłumaczy dlaczego nie jest mu na rękę, aby jego marka stała sie popularną.
https://m.youtube.com/watch?v=oIlcMG6mOkQ
O wiele więcej ten facet mógłby zarabiać na bajkopisarstwie. Oceniam całość materiału (to jest moja opinia, ocena) jako brak konsekwencji w narracji, manipulacja faktami, a już najzabawniejsze jest to, że musi poznać klienta, by pod niego zrobić sprzęt. Taaaaa, już to widzę, jak nawet facet sam dmucha szkło do lamp elektronowych, szkło, oczywiście, w guście klienta.
Jedno trzeba mu przyznać, doskonale wie, jak skubać frajerów.
Sam przyznaje, że to już nie jest elektronika, bo, faktycznie, to już jest jeden z ważnych elementów audiovoodoo. To już jest prawie idealny marketing, który polega na tym, by wcisnąć ludziom to, czego nie potrzebują, za pieniądze, które są tysiące razy większe niż wartość produktu. To jest sprzedawca złudzeń, a jego klient to snob. Czym się taki klient różni od nowobogackiego, który musi mieć sracz ze złota, bo nikt (lub prawie nikt) takiego nie ma? To jest to samo, co szpanowanie brykami kupowanymi na firmę i do tego w leasingu, choć w przypadku audio jest ważny czynnik. O ile bryką może jeździć stuletni dziadek, o tyle połowę młodszy klient (ze względu na ograniczenia ludzkiego słuchu) nie jest w stanie dostrzec różnicy w dźwięku sprzętu za 20 000zł od tego za 2 000 000 i więcej.
O wiele więcej ten facet mógłby zarabiać na bajkopisarstwie.
Może i mógłby. Ale niezaprzeczalnym faktem jest to, że na tym co robi, zarobił znacznie więcej niż zdecydowana większość z nas.
A to czy to określisz jego działania naciągactwem, czy czymś podobnym, to pewnie ma serdecznie gdzieś. Bo są i tacy, którzy czekają w kolejce do niego. A dzięki swojej działalności, ma on konto bardziej "wypasione" niż Ty.
Możecie uważać, że Nowa Unitra, nie jest Unitrą. A prawdą jest to, że to tylko Wasze zdanie.
Z tego co wiem, to świat jakoś nie ma z tym problemów. Dla niego Unitra jest firmą z Polski, wchodzącą na ich rynek. Nawiązującą do firmy, która przed laty produkowała popularny w Polsce sprzęt. A czy świat oceni Unitrę jako firmę godną zaufania, tego jeszcze nie wiem.
A cóż Cię tak ubodło? Zrozumiałeś chociaż mój tekst? W czym nie mam racji? W tym, że facet nawija na uszy? Musi, bo na tym zarabia krocie. To, że tworzy przy tym legendę, gada nawet bzdury? Też musi.
Zachwyciło Cię to, że gość nie chce produkować więcej. To mnie właśnie skłoniło do obejrzenia filmu i zabrania głosu. Nie rozumiesz, że on nie może produkować więcej, bo w przeciwnym razie straci klientów i kasę? On musi ludziom wciskać kit, że są wyjątkowi, bo należą do elitarnego grona posiadaczy sprzętu. Czy to źle? Nie, to jest biznes i on to doskonale rozumie. Czy nie mam racji, że facet wykorzystuje ludzką słabość, chęć bycia kimś więcej, niż są? Chęć brylowania, snobowania się? Tak się robi kasę na frajerach.
Nie rozumiem wrzutki o Nowej Unitrze. W przypadku tej firmy jest tak samo, jak opisuję wyżej. Mają pecha, bo gospodarka całej unii upada. Trafili w zły czas. Jakiś czas temu dyskutowaliśmy o wynikach finansowych NU. Zbliża się termin, kiedy będą one podane do publicznej wiadomości. Wtedy będziemy mogli oceniać, na ile trafili z marketingiem, bo to od tego wiele zależy.
Każda firma, sama decyduje co robi i jak. Sama więc ustala swój model biznesowy, który wcale nie musi być w zgodzie z resztą świata.
To czy obrana przez nich droga przyniesie sukces, to już inna sprawa. To określi rynek.
Zarówno model obrany przez Lampizatora, jak i przez Unitrę, mnie ani ziębi, ani parzy.
Wielu z Was uważa, że model obrany przez Unitrę jest złym modelem. Ludzie, przecież to nie wasza firma. Pozwólcie jej decydować o sobie. A czy osiągnie przy tym jakiś sukces? Poczekamy zobaczymy, zweryfikuje to rynek.
Nie uważam także, że przy tym co oni robią bezczeszczą imię dawnej Unitry. Po prostu chcieli czegoś spróbować, nadarzyła się okazja użycie znanego wcześniej znaku towarowego, więc z tego korzystają.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu, że używają znaku Unitry. Bo i odnoszą się do niego z szacunkiem. A to że obecnie Unitra, jest zupełnie innym tworem niż kiedyś? To co? My także inni niż przed laty.
Pozwólmy działać Unitrze. Niech próbują swych szans w tej części rynkowej, jaką sobie obrali za cel.
Nie osadzajmy jej z góry, zanim nie poznamy faktycznych efektów ich wysiłków.
Być może nieuważnie śledzę wątek, ale nie zauważyłem opinii o bezczeszczeniu imienia dawnej Unitry. Pojawiły się tylko głosy o tym, że NU próbuje wykorzystać sentyment do starej Unitry, nie mając z nią nic (lub niewiele) wspólnego.
W przypadku firm jest coś takiego, jak odpowiedzialność zarządów. Jeżeli zarząd, prezes spółki itp. działa na szkodę firmy, jest problem natury prawnej. Dlatego zaintrygowała mnie opinia, że ktoś celowo nie chce więcej produkować - czytaj - zarabiać. Błędne decyzje marketingowe nie są karalne, za to potrafią doprowadzić do bankructwa.
A to, że NU wzbudza zainteresowanie, na pewno im nie zaszkodzi. Malkontentów nie brak. To, że ktoś krytykuje, to norma. świat nie jest idealny, a akurat krytyka w przypadku NU może wynikać stąd, że NU, jako swój target, obrała nie tych, dla których marzeniem był sprzęt dawnej Unitry, a tych, którzy mają kasę na tyle dużą, by kupić ich produkty. Logo Unitra miało pomóc, bo zawsze lepiej startować z jakiegoś pułapu, niż od zera, a Unitra przez lata zdążyła zapaść w pamięć Polakom, więc jej logo mogłoby być dodatkowym atutem. Czy będzie? Jeżeli im się nie powiedzie, można będzie przypuszczać, że nie było. Jeżeli się powiedzie, będzie trudno ocenić, co stoi za sukcesem. Logo, wzornictwo starej Unitry, a może coś innego, np. jakość oferowanych produktów.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- …
- następna ›
- ostatnia »








Ja bym to zupełnie inaczej określił.
Nowa Unitra, jak i też inne firmy o podobnym nastawieniu (bo NU nie jest przypadkiem jedynym), mają zupełnie gdzieś, że ze swoim modelem biznesowym rozmijają się zupełnie ze światowymi trendami (gdzie nierzadko króluje cięcie kosztów, niezwarzające na pogorszenie jakości itp). A dlaczego? Bo w swych założeniach, te firmy mają być postrzegane jako marki elitarne. Wyciągają one rękę nie do przeciętnego Kowalskiego, ale tylko w stronę wąskiego grona ich sympatyków, którzy jednoczesnie myszą dysponować odpowiednimi zasobami. Takie firmy chcą być kojarzone z pewnym prestiżem, a nie walczyć o rekordy popularności.
Takie są fakty.
...