Unitra Śnieżnik R-502 - pomoc w naprawie
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
A więc tak:
1.Woltomierz plusem na K4 przy potencjometrze agregatu, czarny do masy
2.Zakres napięć ma wynosić 3,4V do 25V
I teraz tak:
-przycisk U czyli strojenie z gałki głównej
-zjedź na początek i koniec skali i zobacz jaki masz zakres napięć-ma być w przedziale 3,4 do 25VPewnie trzeba skorygować te wartości, a więc górną wartość tego napięcia czyli 25V (skrajne położenie skali) regulujesz suwakiem przy potencjometrze agregatu pojemnościowego a dolną granice (skala w drugie skrajne położenie skali) potkiem R23 również na agregacie.Zrób najpierw to potem zestroimy programator.
Witam - czy ktoś może dokładnie napisać gdie ten suwak się znajduje? Albo zdjęcie dać ;)
Staram się przestroić radyjko ale napięcie u mnie wynosi 3,4- 41 V
Dolne wiem gdzie ustawić ale tego kurnego nie mogę zajarzyć ;(
Staram się przestroić radyjko ale napięcie u mnie wynosi 3,4- 41 V
Dolne wiem gdzie ustawić ale tego kurnego nie mogę zajarzyć
Najpierw się postaraj o to, byś miał prawidłowe napięcie 33V po UL1550. 41V to stanowczo za dużo.
Na obrazku powyżej w czerwonym kółku jest R23.
no tym na zdjęciu to reguluję dolną wartość to wiem. Czy górną też tym się reguluje?
Jeśli "górne" napięcie masz na poziomie 41V, to sprawdź stabilizator UL1550. Jeśli stan lutowania jest prawidłowy, to stabilizator jest uszkodzony. Tam musi być max 33V.
zmierzyłem na US-2 (UL-1550L) -jakieś 46V
czyli najpierw muszę go wymienić na nowy
no to po weekendzie znów będę pytał dalej ;)
miłego odpoczywania
A jakie napięcia masz na kondensatorach C70 i C71.
Mierzysz oczywiście względem masy odbiornika?
no minus do K23
zaraz sprawdzę pozostałe
na C70 - 49V
na C71 - 51V
To UL1550 do wymiany (jeśli luty i ścieżki przy tym stabilizatorze są ok.)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »








To efekt mizerności UL1211, który jest dość tępym wzmacniaczem ogranicznikiem i potrzebuje większego kopa sygnałowego żeby coś wyłowić ze słabego sygnału do zdemodulowania. Zwróć uwagę, że w typowej aplikacji pracy tej kości stacje dalekie przeważnie w odsłuchu grają ciszej niż stacja lokalna. W takim np odbiorniku Amator też jest filtr ceramiczny przy UL1211 i fabrycznie ma on już dodany wzmacniacz kompensujący tłumienie filtru, bo by inaczej radio było bardzo mocno tępe czułościowo - mimo, że i tak jest tępe nawet z tym dodatkowym wzmakiem.
Jeżeli już ktoś tak bardzo kocha lipną kość UL1211 to pozostaje przeprowadzić próbę i ustalić na słabej stacji do jakiego punktu wzmocnienia dana daleka stacja gra coraz lepiej, a powyżej którego już rośnie tylko poziom sygnału na wskaźniku, a jakość odsłuchu (stosunek sygnału do szumu) już się nie zmienia i na tym poziomie zostawić wzmocnienie bloku dodatkowego stopnia wzmocnienia.
Tych tak słyszalnych wad nie mają nowszej generacji demodulatory iloczynowe FM z lepszym wzmacniaczem ogranicznikiem z gatunku UL1219, UL1200.
Czyli nie jest to dobre ustawienie, bo bez sygnału stacji (tam gdzie słychać tylko szum ukf) wskaźnik powinien być wygaszony. Jest więc konieczność wyregulować czułość tego wskaźnika, bo po dodaniu dodatkowego stopnia wzmocnienia wskaźnik dostaje większy sygnał i już sam szum świeci wskaźnik. Zresztą ten wskaźnik na UL1111 (tak jak i wskaźniki w tunerach AS252, AS254, AS642, AS952 czy wzmaku WS354 robione na piechotę) to bida, bo nie ma tam pożądanego zjawiska jak w fachowej linijce diodowej wykonanej np. na kostce UL1980 (A277D, UAA180) gdzie kolejna dioda nie zapala się zanim poprzedzająca ją nie zaświeci się pełnym swoim światłem. A w tych wskaźnikach max oznacza, że 1-sza dioda chce wręcz odlecieć od prądu przez nią płynącego, kolejna świeci słabiej, a ostatnia najsłabiej. W dodatku w linijkach na UL1980 można sobie ustawić jaki poziom ma zapalać 1-szą diodkę, a jaki poziom ma zapalać ostatnią diodkę - więc bez problemu odcinamy takiemu wskaźnikowi poziom napięcia jaki generuje szum ukf.