Co ostatnio odnowiłeś/naprawiłeś/zepsułeś ;-) w swoim krajowym lub zagranicznym sprzęcie?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kolejna rzecz to porównywanie żarówek to elektrolitów jest skrajnie nietrafnym porównaniem, to jest całkowicie inna sytuacja. Elektrolity wymienia się, bo jest to element eksploatacyjny, zresztą żarówki też, ale nowych Elw już się nie kupi, więc zamiast nich są montowane Nichicony. Żarówki do podświetlenia da się bez problemu kupić, więc nie wymaga to jakiegoś kombinowania.
Kurtyna opadła.
No nie wiem. Nichicony MOGĄ wpłynąć na dźwięk danego urządzenia, a żarówki MOGĄ wpłynąć na wygląd. Może się okazać, że po wymianie kondensatorów urządzenie nie brzmi już tak jak kiedyś, a po wymianie żarówek na LED'y, wygląda tak samo. Co twoim zdaniem jest lepsze/gorsze?
Wyschnięte elektrolity też wpływają na dźwięk, więc dwa egzemplarze całkowicie oryginalnych wzmacniaczy mogą inaczej brzmieć
Wyschnięte elektrolity też wpływają na dźwięk, więc dwa egzemplarze całkowicie oryginalnych wzmacniaczy mogą inaczej brzmieć
Tu nie chodzi o to, czy oryginalne komponenty wpływają na brzmienie, tylko o to w jakim stopniu odnawianie danego urządzenia wpływa na jego "oryginalność". Jeśli chcesz mieć wszystko oryginalne, to cudów nie ma. Będziesz mieć brzmienie nie koniecznie dobre. Jak chcesz mieć dobre brzmienie, to niestety kilka rzeczy musisz wymienić.
Dam Ci przykład z mojego podwórka. Jak chcesz mieć działający magnetofon firmy Akai (kasetowy czy szpulowy) to MUSISZ wymienić w nim tranzystory 2SC458. Wszyscy zainteresowani w temacie o tym wiedzą. No chyba, że chcesz mieć magnetofon do dekoracji (są ludzie co tak mają) to wtedy nie ma z tym problemu.
Jeżeli chcesz, by twój sprzęt grał możliwie najlepiej, to wymieniasz wszystko, co tej wymiany wymaga, i to brzmienie degraduje.
Jeżeli chcesz, by twój sprzęt grał możliwie najlepiej, to wymieniasz wszystko, co tej wymiany wymaga, i to brzmienie degraduje.
Zgadza się. Dlatego też albo kupujesz sprzęt dla jego "oryginalności" i wtedy wszystko inne niż oryginalne się nie liczy, albo kupujesz sprzęt, żeby sobie posłuchać muzyki i wszelkie możliwe usprawnienia są akceptowalne, bo chodzi o jakość brzmienia.
Jeżeli chcesz, by twój sprzęt grał możliwie najlepiej, to wymieniasz wszystko, co tej wymiany wymaga, i to brzmienie degraduje.
Zgadza się. Dlatego też albo kupujesz sprzęt dla jego "oryginalności" i wtedy wszystko inne niż oryginalne się nie liczy, albo kupujesz sprzęt, żeby sobie posłuchać muzyki i wszelkie możliwe usprawnienia są akceptowalne, bo chodzi o jakość brzmienia.
No i tu właśnie chodzi, że nie, nie wszystkie, a te, w granicach dobrego smaku.
Ale jak wiemy, ludzie są różni, gusta są różne, ktoś zrobi tak, a drugi by tak nigdy nie zrobił, np. w kwestiach wizualnych. W kwestiach technicznych, moje zdanie jest takie, że to co konieczne + jakieś nieinwazyjne modyfikacje można poczynić, (jeśli ktoś chce, bez wymuszania) ale nie "wszelkie możliwe", bo to już nie będzie ten sam sprzęt :-)
(Chyba, że chcemy zrobić z niego, jakąś własną, odrębną wariację, wtedy, tylko wyobraźnia jest ograniczeniem :-))
W tym momencie można zdecydować o zamknięciu wątku Stop dewastacji", bo przecież dla każdego liczy się coś innego. Dla jednego brzmienie, a dla innego wygląd i do tonsilowskich Altusów wstawi Dibeisi z błyszczącymi membranami.
Jeżeli chcesz, by twój sprzęt grał możliwie najlepiej, to wymieniasz wszystko, co tej wymiany wymaga, i to brzmienie degraduje.
Zgadza się. Dlatego też albo kupujesz sprzęt dla jego "oryginalności" i wtedy wszystko inne niż oryginalne się nie liczy, albo kupujesz sprzęt, żeby sobie posłuchać muzyki i wszelkie możliwe usprawnienia są akceptowalne, bo chodzi o jakość brzmienia.
No i tu właśnie chodzi, że nie, nie wszystkie, a te, w granicach dobrego smaku.
Ale jak wiemy, ludzie są różni, gusta są różne, ktoś zrobi tak, a drugi by tak nigdy nie zrobił, np. w kwestiach wizualnych. W kwestiach technicznych, moje zdanie jest takie, że to co konieczne + jakieś nieinwazyjne modyfikacje można poczynić, (jeśli ktoś chce, bez wymuszania) ale nie "wszelkie możliwe", bo to już nie będzie ten sam sprzęt :-)
(Chyba, że chcemy zrobić z niego, jakąś własną, odrębną wariację, wtedy, tylko wyobraźnia jest ograniczeniem :-))
Z tą granicą dobrego smaku to jest pewien problem. Zakładają brak jakichkolwiek zmian zewnętrznych, czy dodanie przedwzmacniacza dla gramofonu MC do Radmora 5102 wykracz już poza granicę dobrego smaku?
Wg mnie nie wykracza.
i do tonsilowskich Altusów wstawi Dibeisi z błyszczącymi membranami.
No i co mu zrobisz wtedy? Nic, absolutnie nic, możesz sie jedynie cieszyć, że ty masz je oryginalne. :-)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- …
- następna ›
- ostatnia »










Argumenty zostały przedstawione, i chyba każdy je rozumie :-)