Co ostatnio odnowiłeś/naprawiłeś/zepsułeś ;-) w swoim krajowym lub zagranicznym sprzęcie?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
A ja właśnie ocaliłem Poczciwego AT9100. Wymieniłem końcówki mocy, poczciwe Elwy, ustawiłem prądy spoczynkowe, przestroiłem, odświeżyłem obudowę, uzupełniłem brakujące przyciski i dzielnie prezentuje się na półce wśród innych amplitunerów unitry.
Też mam przygodę z AT za sobą. Jak wrażenia odnośnie samej konstrukcji.
jest przemyślana i łatwa do serwisowania?
Ciekawy jestem jak to kolega widzi.
Witajcie. Nowy rok, więc zaczynamy.
Chciałbym Was zaprosić jutro (2.01.2026) o 21 na premierę trzeciego odcinka o serwisie magnetofonu od wieży z Dzierżoniowskiej DIORY.
Zapraszam serdecznie do oglądania, komentowania i na czat podczas premiery.
Dobrego roku wszystkim życzę.
Skończyłem rozrysowanie płytki sterowania mechanizmem elmasza RK-1680 to 16 układów CMOS i 16 tranzystorów.
Dziś dwie naprawy, obydwie zegarowe. Pierwsza to mój PZ1, który kiedyś tam po prostu zdechł. wyświetlacz pokazywał losowe rzeczy a zegar nie zliczał. Układ dobry, bo sprawdzałem go w innym zegarze. Rozkręciłem, sprawdziłem płytkę od spodu, jest ok. Ale przemyłem profilaktycznie potencjometry, bo były w strasznym stanie, nastawiłem ponownie "jak były" i zegar ożył. Do czego one są, nie wiem. Może od regulacji napięć zasilacza?
Druga, to zegar samoróbka, kupiony ostatnio w ciemno. W środku MC 1204. Podobno miały nie świecić dwa segmenty wyświetlaczy. Zegar był martwy. Zero reakcji. Po rozkręceniu i oddzieleniu zasilacza od zegara, bo są na dwu płytkach, okazało się, że kabelek od trafo dosłownie wyszedł z płytki, jakby nieprzylutowany. Dla ciekawostki - trafo TS4/7 z magnetofonu MK232. Następnie wymiana wyświetlaczy - nasze polskie CEMI, to dlatego segmenty zdechły. na szczęście miałem ten sam model, ale już z innej serii, bo widać że wygląd zalewy plastikowej jest inny. Święcą jaśniej, bo są nowe nowe, niewyświecone, na naszych polskich to bardzo widać, czego nie można powiedzieć o zachodnich. Aczkolwiek zegarek zrobiony bardzo schludnie, włącznie ze śrubkami.
Poprawiłem jedną parę ZG25C, które kupiłem w stanie "po renowacji". Na pierwszy rzut poszło wyrzucenie starych-nowych gąbek, które i tak zostały wsadzone do środka aby były. W jednej kolumnie nie było pianki na tylnej ściance. W zwrotnicy sprawdziłem elementy, złapałem kondensator opaską, a zwrotnicę podkleiłem filcem. Gąbka pod zwrotnicą uległa biodegradacji. Nowe wygłuszenie zrobiłem z 2 cm filcu na wszystkich wewnętrznych ściankach, tak jak w instrukcji do kolumn. Na przedniej ściance zamiast gąbki dałem filc samoprzylepny, śruby do kopułek zostały pomalowane na czarno. Efekt przed i po na jednym ze zdjęć. Kolumny nie należą do tych pięknych, ale przynajmniej nie kłują w oczy gołą płytą wiórową, do momentu aż znajdę materiał na maskownice podobny do oryginalnego.
Zestaw podłączyłem pod Tagę HTA-25B. Czy nowe wygłuszenie ma wpływ na dźwięk? Tak, ma. Bas stał się bardziej kontrolowany i nie dudni, nie słyszę dziwnych rezonansów.
Na przedniej ściance zamiast gąbki dałem filc samoprzylepny,
Gąbka na froncie była dawana w celu uszczelnienia kolumn, które jest niezbędne dla konstrukcji zamknietych. Filc niestety nie nadaje się do tego, można spróbować użyć gumy spienionej 2mm lub cienkiej gąbki zbliżonej do oryginału. Warto również przyjrzeć się szczelności śrub mocujących głośniki.
Warto poczytać o kolumnach zamkniętych, sposobie wygłuszania i parametrach Thiele-Small'a zanim się zadecyduje o zwiększaniu bądź zmniejszaniu objętości kolumn.
https://www.hifi.pl/slownik/thiele-smalla.php
Wszystko jest dobrze.
To nie statek kosmiczny.
Na przedniej ściance zamiast gąbki dałem filc samoprzylepny,
Gąbka na froncie była dawana w celu uszczelnienia kolumn, które jest niezbędne dla konstrukcji zamknietych. Filc niestety nie nadaje się do tego, można spróbować użyć gumy spienionej 2mm lub cienkiej gąbki zbliżonej do oryginału. Warto również przyjrzeć się szczelności śrub mocujących głośniki.
Warto poczytać o kolumnach zamkniętych, sposobie wygłuszania i parametrach Thiele-Small'a zanim się zadecyduje o zwiększaniu bądź zmniejszaniu objętości kolumn.
https://www.hifi.pl/slownik/thiele-smalla.php
Dziękuję za komentarz i link. Wiedzy nigdy za wiele, choć już tę posiadam. Moim zdaniem doprowadziłem kolumny prawie do takiego wytłumienia jakie powinno być fabrycznie, bo zgodnie z dokumentacją Tonsila. Z tym, że stosując lepszy materiał. No dobra, mogłem użyć maty wełnianej, tylko nie miałem jej pod ręką.
Tak, wiem do czego była ta nieszczęsna gąbka na froncie. A czy kolega byłby tak uprzejmy i napisał z jakich powodów filc nie nadaje się? Bo za twardy, czy ma zła strukturę włókien? Nie wierzę aby, Tonsil montował specjalną piankę o zamkniętej strukturze. Znając życie i realia PRL zapewne wkładali najtańszą tapierską piankę poliuretanową. Możliwe, że nawet taką, którą odrzucał przemysł tapicerski.
Tak na marginesie pod głośnikami poza pianką nie było nic więcej do uszczelnienia, przynajmniej w 3 zestawach ZG25C jakie rozkręcałem, a dwa były w stanie dziewiczym.
Kolumny są szczelne, sprawdziłem organoleptycznie. Przy niewielkim nacisku na membranę jednego GDN, membrana drugiego jest wypychana. Dla mnie wystarczy, w kolumnach sprzed 40 lat, nie ważne jakie audio-voodoo zastosujemy, one nadal będą grały tylko na tyle dobrze, na ile potrafią przy oryginalnej zwrotnicy. Smyczki, talerze, ostre riffy gitarowe nadal przyprawiają mnie o delikatny ból zębów, ale jako zestaw do bzyczenia przy pracy są idealne.
Obudowa zamknięta nie powinna być idealnie szczelna- membrana, wciśnięta ręką, powinna wypchnać powietrze ze środka przez mini nieszczelności i puszczona- powrócić do położenia spoczynkowego w czasie poniżej sekundy. Takie nieszczelności gwarantują prawidłową pracę głośników i uniezależniają ich zachowanie od zmian ciśnienia otoczenia.
Obudowa zamknięta nie powinna być idealnie szczelna- membrana, wciśnięta ręką, powinna wypchnać powietrze ze środka przez mini nieszczelności i puszczona- powrócić do położenia spoczynkowego w czasie poniżej sekundy. Takie nieszczelności gwarantują prawidłową pracę głośników i uniezależniają ich zachowanie od zmian ciśnienia otoczenia.
Dokładnie, no i ta gąbka miała inne zadanie. Tłumienie rezonansów.
Filc idealnie tą rolę spełni. Właściwie uszczelni i wytłumi co trzeba.
Swoją drogą pod głośnikami czasami można znaleźć gumową uszczelkę (taki oring)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 364
- 365
- 366
- 367
- 368
- 369
- 370
- 371
- 372
- …
- następna ›
- ostatnia »






















A ja właśnie ocaliłem Poczciwego AT9100. Wymieniłem końcówki mocy, poczciwe Elwy, ustawiłem prądy spoczynkowe, przestroiłem, odświeżyłem obudowę, uzupełniłem brakujące przyciski i dzielnie prezentuje się na półce wśród innych amplitunerów unitry.