M 3002 SD / M 4201 SD "Impreza"
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
@Wally - dziękuję za te ciekawe i cenne informacje oraz wartościowy filmik. Wątki na obcojęzycznych forach wyrywkowo poznałem i byłem początkowo zaskoczony dobrym rozeznaniem i poziomem podejścia do tego tematu.
@tomek06 - niewątpliwie masz dużo racji. Nie jestem entuzjastą kabelków za 20k euro ani smarów do scalaków poprawiających brzmienie. Staram się nie popadać w paranoję pościgu za złudnym światełkiem bezsensu. Mam świadomość żenujących wad wielu magnetofonów i jednocześnie wypełniania przez nie zadań, które im postawiono. Takie ZK100 - trudno sobie wyobrazić jeszcze gorszy stosunek ceny do jakości szpulaka, ale były i grały dla setek tysięcy zadowolonych ludzi, którzy wcale nie przejmowali się jakimiś tam zniekształceniami czy kiepskim pasmem.
Ale obecnie to już za mało, standardy poszły w górę wraz z techniką i doskonała jakość dźwięku ze szpulaka jest niemal w powszechnym dostępie.
Jeśli jednak coś nie sięga tych obecnych standardów, to warto przyjrzeć się przyczynom i może coś tam poprawić, ulepszyć, uniknąć powtarzania błędów poprzedników-konstruktorów. Jakoś bardziej do mnie przemawia likwidacja złego u źródła niż późniejsze jego neutralizowanie.
Grałeś może na perkusji lub słyszałeś jakąś bezpośrednio? Porównaj brzmienie małych i średnich talerzy w naturze i po taśmie przeciętnego magnetofonu, takiego ZK200 na przykład (znaczne nasilenie omawianego zjawiska). A potem z Koncerta choćby czy A80 (ale utrzymanego należycie). Prawdopodobnie wzbogacisz swoje wyobrażenia o znaczeniu "scrapów".
Wszystko zależy od wymagań i dążeń. Dla większości słuchaczy to zjawisko może nie mieć większego znaczenia.
O ile jest umiarkowanie nasilone...
Rzecz w tym, że kompromis leży dla każdego gdzie indziej.
Kreciku masz coś na PW
Dzięki, bardzo cenna informacja. W takich okolicznościach już myślę o "kanapce" z dwóch silników na wspólnym wałku, wtedy sumarycznego momentu obrotowego powinno wystarczyć do zwijania taśmy dla szpulek 18cm. To w temacie oczekujących na modyfikację sporej ilości przedstawicieli serii ZK200. Rad byłbym wyeliminować stamtąd krytyczne elementy, jakimi są paski. Więc najlepiej byłoby zrobić przesuw i szpulki na napędach bezpośrednich. Do przesuwu wystarcza moc jednego silnika BLDC pozyskanego z wybranego typu magnetowidu VHS, dla zwijania to za mało.
Możliwość synchronizacji prędkości tych silników otwiera furtkę do kontroli naciągu taśmy pomiędzy wałkami przesuwu w układzie dual capstan.
Impreza coś umarła. Dzieje się coś w temacie?
Dzieje się jak najbardziej, prace eksperymentalne postępują z powodzeniem w tym i innych rozpoczętych tematach, m.in. udoskonalonej repliki Imprezy I, o której była tu dyskusja na okoliczność wyboru i dokonanego zakupu ładnego podwójnego wskaźnika wysterowania wraz z dobrym układem sterującym. Rysowanie frezowanego z duralu chassis do tego magnetofonu jest pi razy oko w połowie drogi.
Jeśli Cię to ciekawi, to podeślę na PW link do źródła bieżących info na ten temat, innym pozytywnie zainteresowanym również.
Jeśli Cię to ciekawi, to podeślę na PW link do źródła bieżących info na ten temat, innym pozytywnie zainteresowanym również.
Bardzo ciekawi.
To jednak chassis będzie z duralu? Już mi się podoba.
A jeszcze w sprawie silników. Co się uparłeś na te BLCD? Jakieś partyzantki z łączeniem w kanapkę, skomplikowana elektronika. Nie lepiej zwykłe synchroniczne z zewnętrznym wirnikiem zastosować? Np. PAPST MOTOREN.
Większość porządnych konstrukcji bazuje na tym rozwiązaniu. Proste do bólu, niezawodne i praktycznie niezniszczalne. Co najwyżej to łożyska się wymienia i po problemie.
Co się uparłeś na te BLCD? Jakieś partyzantki z łączeniem w kanapkę, skomplikowana elektronika. Nie lepiej zwykłe synchroniczne z zewnętrznym wirnikiem zastosować? Np. PAPST MOTOREN.
Większość porządnych konstrukcji bazuje na tym rozwiązaniu. Proste do bólu, niezawodne i praktycznie niezniszczalne. Co najwyżej to łożyska się wymienia i po problemie.
Nie mam jasności, o których myślisz. Chyba o stratnościowych na żelazie (m.in.Revoxy i Koncert), ale to nie są silniki synchroniczne. Znasz zasadę ich działania?
Rozważ zatem wszystkie za i przeciw użycia takich silników, to zobaczysz, że przewidziane do obydwu "Imprez" BLDC przewyższają je każdym parametrem i każdą okolicznością aplikacji.
Wymuszony takim silnikiem wałek fi 8 z wewnętrznym gwintem M4 uniemożliwia wykonanie przewidzianych w projekcie samoczynnych zamków szpulek - wystarczy już ta jedna okoliczność, wcale nie pierwszorzędna.
Więc to nie żaden upór, tylko rozważony wybór.
A jakieś partyzantki? Gdzie to widziałeś w projekcie? W eksperymentach to normalne, w docelowym nie przewidują takowych.
Nie mam jasności, o których myślisz. Chyba o stratnościowych na żelazie (m.in.Revoxy i Koncert), ale to nie są silniki synchroniczne. Znasz zasadę ich działania?
Rozważ zatem wszystkie za i przeciw użycia takich silników, to zobaczysz, że przewidziane do obydwu "Imprez" BLDC przewyższają je każdym parametrem i każdą okolicznością aplikacji.
Wymuszony takim silnikiem wałek fi 8 z wewnętrznym gwintem M4 uniemożliwia wykonanie przewidzianych w projekcie samoczynnych zamków szpulek - wystarczy już ta jedna okoliczność, wcale nie pierwszorzędna.
Więc to nie żaden upór, tylko rozważony wybór.
A jakieś partyzantki? Gdzie to widziałeś w projekcie? W eksperymentach to normalne, w docelowym nie przewidują takowych.
Papst takie jak w STUDER. Ich patent z synchronicznym zewnętrznym wirnikiem. Jak najbardziej są to synchroniczne motory. Wiem co piszę.
Rozwiązanie z zewnętrznym wirnikiem daje niezwykle stabilną i wydajną pracę ciągłą.
Silniki PAPST z powodzeniem wykorzystywane były przez wiele firm w swoich konstrukcjach. Od magnetofonów poprzez gramofony jak i w sprzęcie medycznym, laboratoryjnym i wielu innych profesjonalnych zastosowaniach.
W szpulowym to BLCD widziałem tylko w STELLAVOX. Taka NAGRA przekombinowana.
Rozwiązanie z tymi od magnetowidów to takie średnie rozwiązanie. Sam piszesz że nawet zdublowane nie będą w stanie uciągnąć szpuli większej jak 18cm.
Po za tym dostępność tych że jest prawie zerowa. Może na jeden dwa egzemplarze starczy, tylko co potem? Jak by jakaś seria wchodziła w grę to skąd je brać?
Po co wywarzać otwarte drzwi? BLCD może i mają fajne osiągi ale są dość upierdliwe a i sterowanie nimi dosyć skomplikowane. No i ta częstotliwość rzędu kilkunastu kHz też nie bez znaczenia. Jak coś skomplikowane to i awaryjne.
Nie bardzo widzę tą oś 8mm, gdzie talerzyk? gdzie motylki? Możesz naświetlić temat?
Bez urazy bo podziwiam bardzo Twoje prace i wszechstronną wiedzę jak i umiejętności, ale coś mi się wydaje że czasem ponosi Cię ułańska fantazja.
Ta IMPREZA ma już sporą obsuwę a jak tak dalej pójdzie to i za 10 lat nie zobaczymy prototypu (mechanizm w powijakach a gdzie tam dopiero elektronika?) A i wydaje mi się że zaczyna mieć coraz mniej wspólnego z tą pierwotną koncepcją.
Przeczytałem od deski do deski wątek jak by co.
Takie luźne moje przemyślenia, mam nadzieję że Cię nie uraziłem.
Ps. Proste jest piękne, znów się czepię Studera albo Nagry. Zobacz jak proste i wręcz toporne są to konstrukcje a jakie niezawodne. Ponad 50 lat i wciąż działają. Szok przeżyłem jak B67 wyciągnięty z kontenera z gruzem omiotłem pędzelkiem z grubsza i ruszył od strzała. I zagrał nawet. Oczywiście potem musiał być rozebrany do śrubki, wyczyszczony nasmarowany itp. Działa teraz jak nowy. Myślę że następne 50 lat wytrzyma.
Papst takie jak w STUDER. Ich patent z synchronicznym zewnętrznym wirnikiem. Jak najbardziej są to synchroniczne motory. Wiem co piszę
Nazwa "synchroniczny" pochodzi od zgodności prędkości wirnika z częstotliwością prądu w uzwojeniach. Czyli synchroniczności tych dwóch parametrów. Więc omawiane silniki nie są synchroniczne. Pytałem, czy wiesz, na jakiej zasadzie one działają. Jej znajomość pozwala na ich jednoznaczną klasyfikację.
Rozwiązanie z zewnętrznym wirnikiem daje niezwykle stabilną i wydajną pracę ciągłą.
Stabilność tej pracy nie jest efektem zewnętrznego wirnika, co najwyżej jego znaczna bezwładność ma tu znaczenie, ale jego moment bezwładności jest i tak dużo mniejszy niż pełnej szpulki 26 cm. Więc to znaczenie jest i tak drugorzędne.
A omawiane silniki PAPSTa ze zdjęcia Kolegi są całkowicie niestabilne, co w tym zastosowaniu jest ich zaletą i jest wykorzystane. Prędkość obrotowa takiego silnika jest całkowicie zależna od obciążenia w pełnym zakresie użytecznym, który tutaj zaczyna się praktycznie od zera.
Wydajną pracę? Nieprawda, te silniki mają bardzo niską sprawność. Przy sterowaniu oporowym na poziomie 2...5%, z generatora z przesuwnikiem pojemnościowym 20...30%, z generatora trójfazowego max.60%.
W szpulowym to BLCD widziałem tylko w STELLAVOX. Taka NAGRA przekombinowana.
Rzadkość stosowania BLDC jako reel motor nie przeszkadza mi w ich użyciu. Oczywiście tę okoliczność brałem pod uwagę dokonując wyboru.
Rozwiązanie z tymi od magnetowidów to takie średnie rozwiązanie. Sam piszesz że nawet zdublowane nie będą w stanie uciągnąć szpuli większej jak 18cm.
Po za tym dostępność tych że jest prawie zerowa. Może na jeden dwa egzemplarze starczy, tylko co potem? Jak by jakaś seria wchodziła w grę to skąd je brać?
Po co wywarzać otwarte drzwi?
Po dopracowaniu sposobu sterowania takim silnikiem okazało się, że dla szpulek 18cm wystarcza z bezpiecznym marginesem jeden taki. Pisałem o tym w wątku o ZK200, są tam też filmiki (chyba, że zniknęły jakoś, podobnie jak inne moje i nie tylko moje wpisy w tamtym wątku). Obydwie Imprezy mają przewidziane i już wykonane od podstaw inne, dużo mocniejsze silniki, które już tu pokazałem.
Przy okazji - PAPSTy są zbyt słabe, żeby dać sobie radę z przewijaniem na szpulkach 26cm z założoną prędkością i pokonywaniem ich bezwładności. Zwróć uwagę, jak leniwie rozpędza się taki silnik pod koniec taśmy, gdy nawija na prawie pełną szpulkę. O tym chyba już pisałem przy okazji prezentacji BLDC do Imprezy.
Filmiki w wątku o ZK200 odpowiadają na resztę pytań co do przydatności silników od magnetowidów. Nieprawda,że są niedostępne, są dostępne w dużych ilościach i wielu typach. Poza tym wykonywanie takich silników we własnym zakresie jest możliwe.
Także nie wyważam otwartych drzwi.
Wymuszony takim silnikiem wałek fi 8 z wewnętrznym gwintem M4 uniemożliwia wykonanie przewidzianych w projekcie samoczynnych zamków szpulek [...]
Nie bardzo widzę tą oś 8mm, gdzie talerzyk? gdzie motylki? Możesz naświetlić temat?
Weź suwmiarkę i zmierz wałek PAPSTa, potem popatrz nań od czoła.
Dzięki za ubogacające zdjęcie poglądowe, tak, to o te silniki PAPSTa chodzi.
Nie uraziłeś mnie w żaden sposób, bo niby czym ? Obsuw projektów ma przyczyny głównie zewnętrzne, pisałem o tym - nagły wzrost kosztów życia znamy wszyscy. Dobrze, że jak na razie w ogóle udaje się ciągnąć to pomału do przodu i to w dużej niepewności co do jutra.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- następna ›
- ostatnia »









scrape flutter jakiś problem wyolbrzymiany dzisiaj przez "audiofili" co słyszą kable sieciowe :-)
Jakoś dziesięciolecia produkowane były nagrania na maszynach i nikt się tym nie przejmował, nie wspominając o dalszej obróbce przy cięciu matryc i produkcji płyt winylowych. Degradacja postępowała a dzisiaj tych starych płyt słuchają i się onanaizują nad brzmieniem z gramofonu co się talerz 3 godziny rozpędza i wkładki za 20000 albo więcej.
Przerost formy nad treścią. Dogonić króliczka. Technika cyfrowa wyjałowiona z tego czegoś nieuchwytnego co miała analogowa technologia. Wystarczy posłuchać pierwszych CD co były AAD a takiego po remasteringu DDD. A i tak każde nagranie zaczyna się i kończy na analogu.
A i tak wraca analog, powstają studia analogowe, produkcja płyt rośnie, nawet taśmy pojawiły się np. Yello ma wydane na szpuli nagrania. https://www.yello.com/