Mechanizm magnetofonu MK 125 jak naprawić.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
To nie wina sprężynki, ona jest na stałe i nie da się nic regulować.
Winna jest rozsypana gąbka i kij wie czym to zastąpić żeby było jak w oryginale. Zamiast niej podłożyłem cienkie kawałki filcu ale to nie daje dobrych rezultatów.Tu jest opisany też ten problem
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic456518.html
Bo to sprzęgło nie podlega żadnym regulacjom, nic takiego nie pisałem.
Grubość wkładki filcowej (drobny filc techniczny ok. 0,8...1,0 mm, nic innego tam nie może być) musi być taka, żeby sprężynka nie była całkowicie ściśnięta. Montaż też powinien pozostawić jej trochę (0,1...0,3mm) luzu.
W tej miernej mechanice akurat te sprzęgiełka nie nastręczają problemów naprawczych. Pojawiają się takowe przy braku zrozumienia istoty działania tego podzespołu.
W tej miernej mechanice akurat te sprzęgiełka nie nastręczają problemów naprawczych. Pojawiają się takowe przy braku zrozumienia istoty działania tego podzespołu.
Sorry Krecik, ale Ty chyba sam nie ogarniasz zasady działania tego sprzęgła. Sprężyna która tam jest pomiędzy talerzykiem górnym a zabierakiem służy tylko do trzymania zabieraka w pozycji górnej. Nie ma ona wpływu na docisk i na to co podłożysz między telerzyki. Zobacz fotkę, obie sprężyny siedzą tak samo, nic nie jest ściśnięte.
Siłę docisku filcu określa poliuretanowa wkładka, a właściwie jej sprężystość.
Moim zdaniem cała sztuka polega na doborze tej wkładki.
Wytnij krążek z gąbki choćby takiej kuchennej do mycia naczyń dobierając jego grubość. Kilkakrotnie to robiłem i działało. Tam nie ma żadnej filozofii. Filc się nie sprawdzi, jest zbyt "zbity" i siła dowijania jest za duża. Tam nie ma regulacji sprężyna a jedynie grubościa, sprężystościa gąbkowego krążka umieszczonego pomiędzy tarczami "sprzęgła".
Opis objawów złej pracy mechaniki przewijania taśmy w magnetofonie kasetowym jednoznacznie wskazuje na złą pracę sprzęgieł. Najważniejszym elementem sprzęgieł jest wkładka sprzęgła. Powinna być wykonana z papieru o odpowiedniej granulacji i grubości. Oczywiście powierzchnie współpracujące z wkładką papierową (górnego i dolnego talerzyka sprzęgła) dobrze umyte i odtłuszczone. Papier do wycięcia nowej wkładki nie może mieć powierzchni lakierowanej lub innego typu powłok. Można użyć papieru do ksero lub drukarek ale o gramaturze min.100 g/m2.
W poście 16 Kolega @ml zamieścił przekrój sprzęgła wraz z opisem elementów.
Jest tam wyraźnie określone z jakiego materiału wykonano elementy cierne.
O papierze nic nie wspominają.
Kroi się kolejny tasiemiec z serii "mam problem, rozwiążcie go" Autor coś w ogóle robi przy tym mechanizmie?
W tej miernej mechanice akurat te sprzęgiełka nie nastręczają problemów naprawczych. Pojawiają się takowe przy braku zrozumienia istoty działania tego podzespołu.
Sorry Krecik, ale Ty chyba sam nie ogarniasz zasady działania tego sprzęgła. Sprężyna która tam jest pomiędzy talerzykiem górnym a zabierakiem służy tylko do trzymania zabieraka w pozycji górnej. Nie ma ona wpływu na docisk i na to co podłożysz między telerzyki. Zobacz fotkę, obie sprężyny siedzą tak samo, nic nie jest ściśnięte.
Chyba ogarniam, tylko nie o tej sprężynie mowa. Napisałem "spiralna" a nie "walcowa", więc coś już powinno Ci się nie zgadzać.
Chyba macie na myśli jakieś wybrakowane lub niedorobione te sprzęgiełka. We wszystkich poprawnie działających był zawsze filc techniczny i SPIRALNA (jak dookólna nić sieci pająka) sprężynka, której wysokość po całkowitym ściśnięciu jest równa grubości jej drutu. Nie mam pojęcia, kto tam wpychał poliuretan i w jakim celu/zamyśle, ale to nieporozumienie. Poliuretan/poliamid to fatalna para trąca o niekontrolowalnych efektach współpracy. Nie zdziwiłbym się, gdyby to geniusze z ZRK wymyślili z braku trudnych do wykonywania tych sprężynek. Może były z importu - też bym się nie zdziwił.
I pewnie właśnie ten poliuretan jest źródłem problemów.
Sprzęgło koła dowijania zrobione jest z gąbki ktoŕa się rozsypała.
Normalne już po kilku latach.
Pojechanie powierzchni współpracy filcu z poliamidem papierem ściernym to koniec, już nigdy nie będzie poprawnie działać takie sprzęgło. Właśnie gładkość powierzchni daje w miarę równomierny moment przenoszony poślizgiem.












To nie wina sprężynki, ona jest na stałe i nie da się nic regulować.
Winna jest rozsypana gąbka i kij wie czym to zastąpić żeby było jak w oryginale. Zamiast niej podłożyłem cienkie kawałki filcu ale to nie daje dobrych rezultatów.
Tu jest opisany też ten problem
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic456518.html