Fonica GS 464- jak zastapić lampy steroboskopu i żarowki 12-24v na Led-y .
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Czego rozmycie? Jak dasz diodę na 12V, będzie się włączać i gasnąć powyżej 9-10V, więc jej mruganie będzie "ostrzejsze, bardziej prostokątne", jak neonówki. Stroboskop będzie działał wręcz lepiej, jak na neonówce.
Bo piszesz o dodzie a nie diodach czyli diodach na konkretne napięcie i to właśnie o tym trzeba napisać
Czytam i oczom nie wierzę. Patenty na tak prosty układ, jak zastąpienie neonówki diodami LED, przybierają formę rozprawy doktorskiej, a można to rozwiązać na dwa sposoby. Najprościej jest dać dwie diody w połączone równolegle w przeciwnej polaryzacji i przez odpowiednio dobrany rezystor, podłączyć pod wyjście z transformatora zasilającego. Układy, jakie były stosowane w polskich gramofonach, wynikały z faktu marnej jasności diod krajowej produkcji. Obecnie za grosze można kupić jasne diody (osobiście stosuje żółte), by imitowały światło neonówki, co pozwala zastosować pojedyncze elementy, bez tej karkołomnej elektroniki. Dobranie rezystora jest banalnie proste, bo wystarczy 10mA, by LEDzik świecił jak szalony.
Drugi sposób, to zastosowanie jednej diody LED zj dodaną przeciwnie spolaryzowaną zwykłą diodą, plus rezystor.
Jeśli chodzi o zastąpienie żarówki przy stroboskopie, można dać białego LEDa, ale z racji bardzo prymitywnego prostownika w zasilaczu, dał bym prosty filtr RCR, by zminimalizować tętnienia, które mogły by powodować miganie diody.
Czytałeś jaki tam problem wystepuje. Dwa LED przeciw równolegle nie rozwiązują problemu.
Nie można dać dwóch LED przeciwrównolegle, bo będą świecić przemiennie z RÓŻNYCH MIEJSC i wtedy dopiero będzie rozmycie pasków stroboskopu. Ma być JEDNO, punktowe źródło światła 100 Hz.
A jaką diodę zastosować, pisalem już na pierwszej stronie- że chodzi o gotowe LED do samochodu.
Martwić się rozmyciem pasków, gdy one bujają się na lewo i prawo, bo stabilizacja w tej serii gramofonów jest fatalna, to bardzo oryginalny problem. Poza tym można zastosować jedną LED. O ile pamiętam, to nacięcia na talerzach są nierówne, co dodatkowo daje efekt rozmycia.
Stabilizacja jest fatalna, bo:
- Zastosowano prostowanie jednopołówkowe.
- Żarówka od stabilizacji obrotów się zaczernia.
- Potencjometry 2,2k od regulacji były fatalnej jakości i diabli je brali zbyt szybko.
- Silniki były bardzo złej jakości.
-Itd, itp...
A jakość odlewów talerza, to już całkowita tragedia. Konieczność zeszlifowanie nadlewów od spodu, to normalka. Niektóre były tak tragiczne, że nawleczone na pręt, bujały się jak wahadło. Jeden, który wpadł mi w ręce, był tak pokrzywiony, że chybotał się na podtalerzyku. Jak Toto przeszło kontrolę jakości, to nie wiem. A raczej wiem- za komuny praktycznie nie było kontroli, bo i tak wszystko się sprzedawało.
I jaki tu problem? Działa? Działa. Dźwięk jest? Jest. Czasem wydaje mi się że sporo problemów leży nie po stronie sprzętu tylko użytkowników którzy od malucha wymagają komfortu mercedesa. Jak nie pasuje to czemu jeszcze posiadasz ten sprzęt. Za karę go używasz?









Ale rozmycie dalej zostaje.