Czy znacie jakiś wzmacniacz unitry o dziwnym (innym) układzie ?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Najlepszą perełką PRLu jaką trafiłem za psi grosz to RWM 1505 naprawiałem go przez analogię do innych konstrukcji bo był po jakimś wandalu ... działa . A potem na tej stronie znalazłem i schemat ale nic już nie kombinuje bo poco jak działa - super konstrukcja ...
To wzmacniaczy odbiegających od normy można też zaliczyć PW-9010 pracujący w układzie Sziklaiego
Gdyby tak uznać - to również Radmora i inne wzmacniacze quasi-komplementarne (np. rodzina PA) należałogby uznać za odbiegające od normy. Bo tam układ Sziklaiego jest nieodzowny w jednej z gałęzi, zwykle tej od strony ujemnego zasilania (przy tranzystorach końcowych npn, np. kultowych dwuenkach). No i występuje on też we "wzmacniaczach" bida-komplementarnych z wielu polskich magnetofonów (szpulowych M2405S, Uwertura) i kasetowych (tapeciak M531S, Finezja 3 Hi-fi), gdzie układ Sziklayego pnp->npn współpracuje nie z układem Darlingtona npn->npn lecz z pojedynczym tranzystorem npn, zwykle tego samego typu co w układzie Sziklaego, co najwyżej z innej grupy wzmocnienia. Ich proponuję jednak nie uważać za poprawnie zbudowane wzmacniacze (z uwagi na masakryczne zniekształcenia w otwartej pętli) lecz za ich imitację.
Podejrzewam jednak że Autorowi tematu chodziło także o rozwiązania nie tak daleko posunięte jak choćby "wysokie" klasy (poczynając od G) z załączonego artykułu, ale nieskomplikowane a przy tym niewątpliwie pożyteczne. Takie choćby jak ze szkoły prof. Matti Otala:
https://www.google.com/search?rlz=1C1GCEU_plPL887PL887&sxsrf=APw...
Niestety nawet najprostszego z nich, mianowicie rezystorów w emiterach wejściowej pary różnicowej (zwiększającej jej liniowość i odporność na przesterowanie oraz poszerzającej pasmo dzięki czemu możliwe się staje osłabienie lub zupełna eliminacja kompensacji millerowskiej, która w WS-354 jest tak silna jak w pozostałych, prostszych od niego wzmacniaczach co stawia pod znakiem zapytania sens stosowania kaskody która za to niewątpliwie traci kilka dodatkowych woltów zasilania) - jakoś Unitra nie zastosowała, przynajmniej nie jest mi znany taki przypadek.







Fonica WS701 pracuje w klasie G i to chyba jedyna taka perełka rodem z PRL-u, niestety końca.