Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Składam szafkę audio taką żeby wszedł Koncert i z boku podwójna wieża, pod spodem będą winyle. Sam zaprojektowałem - 1,2 x 1,2 x 0,5m. Już teraz wiem, dlaczego meble na zamówienie tyle kosztują - roboty od pyty przy składaniu, do tego małe poprawki bo nie wszystkie otwory zaznaczyłem w zleceniu obróbki. Bez blatu i tylnej ścianki niecałe 500zł z oklejeniem, wierceniem i obróbką CNC dwóch krawędzi z tyłu.
Widziałem występ Vondráčkovėj daaaawno tem na jakimś koncercie na stadionie RKS Okęcie, a potem gdzieś na koncercie "Lata z radiem".
WS 509. Szukam schematu. Proszę pomóc.
Z pewnością się nadaje. Jest jednak taki problem: nie jestem zwierzęciem komputerowym i nie wiem jak zrobić owo mityczne "POBRAĆ". Proszę, prześlij mi ten schemat na prywatną wiadomość.
Z pewnością się nadaje. Jest jednak taki problem: nie jestem zwierzęciem komputerowym i nie wiem jak zrobić owo mityczne "POBRAĆ". Proszę, prześlij mi ten schemat na prywatną wiadomość.
Jak klikniesz na ten plik to sam Ci się pobierze - to 4 zdjęcia, będziesz musiał wydrukować i skleić do kupy.
paulus60! Dziękuję. Płytka, którą chcę wykorzystać w moim wzm. ma nr. 2217-433 i po przejrzeniu kilkuset wyrobów Unitry, która jest po prawej stronie na Forum, uznałem, że to może być WS509. Oznaczenia półprzewodników są inne, ale po pierwszym rzucie oka mniemam, iż to ten sam/b. podobny schemat. Jak se nie poradzę, to będę pytał.
Klexmiks dziękuję. Zawsze mam problem ż/rz. Tą razą maszyna mi nie podkreśliła. Ale jesteś Ty. Chwalmy Pana. Przypomnę: grecki bóg Pan, opiekun lasów stad i pasterzy owych stad.
Nie podkreśliło, bo w słowniku występuje słowo żucie.
Żucie gumy np. :-)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- …
- następna ›
- ostatnia »















Przyglądała się Dunajowi albo była na operacji ;)
Pamiętam dokładnie gdy u nas na odcinku ponad 20 km wzdłuż wałów Wisły stały w zaroślach ruskie i nasze czołgi i SKOT-y a w powietrzu huczało od przelotów transportowców i myśliwców. Potem to wszystko ruszyło główną drogą na Cieszyn. Łaziliśmy tam nad Wisłę z kumplami jako kilkulatki sępić od radzieckich czołgistów czerwone blaszane gwiazdki z pagonów. Oni do opalania się używali oleju silnikowego. Leżeli na tych czołgach T-54-55 i nic nie robili tylko palili papierosy, grali na harmoniach i śpiewali. Większość tych wojaków wygolona na pałę. Czy jakąś siwuchę zapodawali tego nie wiem, ale pewnie tak. Za dwie paczki extra mocnych bez filtra można było dostać od nich mały worek tych gwiazdek, jakichś naszywek z mundurów, łusek po nabojach do AK-47 (tam chyba nie było żadnego rozliczania amunicji bo nieraz seriami strzelali w niebo do wiwatu). Nawet zdezelowany hełmofon udało się dostać. Wszędzie w powietrzu zapach paliwa dieslowskiego i smarów pomieszany z dymem z papierosów i dymu z kuchni polowych i gotowanej kaszy z czymś tam jeszcze. Pamiętam, że było upalnie. Atmosfera podobna do tej z "Czterech pancernych i psa" gdy stacjonowali w lesie. Myśmy mieli radochę, a rodzice i dziadkowie w panice, że znowu wojna będzie.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”