Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Moi znajomi w budynku (w TBS - spłacasz, a nie twoje) mają nadmuch. Nie dość że szumi to jeszcze w miejscu w które dmucha bezpośrednio jest cieplej niż w okolicy. Łóżko mieli pod oknem i wiało od szyby - zimno. Przemeblowali. To ruch powietrza wiejący na główny w nocy przeszkadzał spać. Nadmuch ma swoje wady. Dopiero jak sobie przerobili na wielopunktowy to jest lepiej. Ale od okna pi....
To faktycznie jakaś eko(nomiczna) jednopunktowa instalacja, czyli najtaniej jak można. Nawiew powinien być wielopunktowy. Równy rozpływ ciepłego powietrza. Szum zależy od prędkości wypływu powietrza. Przy wielu wypływach przepływ rozkładasz na kilka kratek, prędkość maleje i szum cichnie. Choć faktycznie trochę go słychać. Ale mnie nie przeszkadzał. Zresztą przy instalacji grzejnikowej jak są za duże przepływy wody, to też potrafi szumieć. Jak jest okno, to pod nim powinna być kratka. I robi się kurtyna cieplna. Kaloryfery nie bez powodu montuje się pod oknami. Swoją drogą, to te okna też nienajlepsze, jak od nich tak ciągnie. Ale faktycznie, kratki nawiewne ograniczają mocno dowolność w meblowaniu wnętrza. Zawsze jest coś za coś :-) Niestety nie żyjemy w idealnym świecie. Nawet na takich Hawajach gdzie nie trzeba instalować ani grzania ani klimy, mają za to wybuchy wulkanów, a i tsunami też się może trafić.
Widzę, że masz zajęcia do końca żywota.
To nie pozwoli z wiekiem klapnąć na tyłek.
A jeśli ten piec o którym wspominasz to prawdziwy taki ważący z 1500kg, to go zostaw w spokoju.
W nim jak wygaśnie to i 2 dni będzie promieniował ciepłem.
Piec do przestawienia, kuchnia do liftingu. Oba żródła dostaną opcję przeszklonych drzwiczek żaroodpornych, uwielbiam widok ognia.
Bedzie fajny pieco-kominek z "dochówką" i kuchnia z piekarnikiem żeliwnym do powolnego pieczenia mięs.
Ps.
hi hi Zbychu owszem mam zajęć od groma na zaś. Nawet się śmieję, że aby je wszystkie "podomykać" to musiałbym żyć kolejne 60 lat :) . Pod warunkiem, że nic nowego mi nie wpadnie do głowy :) .
No właśnie z dochówką.
A dzisiaj mało kto wie jakie pełniła funkcję.
Wokół tej płyty kuchennej brakuje mi jeszcze mosiężnej lub miedzianej.rurki chroniącej między innymi fartuch gospodyni przed przypaleniem.
Nie było nigdy tej rurki u mnie.
No chyba, że ruscy zajumali w 1945 roku , kiedy mieli popas przed szturmem na Berlin na wiosnę 1945.
W 2 pomieszczeniach były piece z dochowkami i ta kuchnia, więc.... wyrąbali ok. 1 m jednej deski na środku pokojów i kuchni, i... zrobili sobie banię.
Dom to jak na 1936 rok nowoczesna konstrukcja budowany wg projektu przez firmę, więc ma żelbetowe stropy nad piwnicami gdzie jest wentylacja pod podłoga domu z kratkami wywiewnymi, którymi.... fajnie wypływała woda lana na podłgę w pokojach i kuchni.
Ot taką laźnie sobie ruscy zrobili tam.
Ładna koza z obłożeniem szamotowym .
Nie idzie wysiedzieć do metra, przewidziane jest to max na 100m2, a chałupka to 20m2 dół i 20m2 góra.
Grzanie prądem mnie nie interesuje w tym miejscu, zimą tam nikt specjalnie długo nie siedzi, więc chodzi się jedynie przepalać, bo są już rozsady z naświetlaniem porozstawiane, przy takich temperaturach jak teraz jest codziennie grzane, jak jest w okolicach 0-5 stopni na plusie to co 2, co trzeci dzień.
Będzie przerabiane kolano na takie z szybrem, i wentylator z termikiem który się będzie uruchamiał po osiągnięciu pewnej temperatury,
Mówisz "rozsady" podgrzewasz ??? :) .
Dla bezpieczeństwa nie zapytam co to za rozsady? :-D
Jadalne.
Widzisz, hehe, jestem na tyle czysty, że nawet o tym nie pomyślałem w pierwszej chwili :-D
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 442
- 443
- 444
- 445
- 446
- 447
- 448
- 449
- 450
- …
- następna ›
- ostatnia »











Jeszcze fotowoltaika by się przydała z magazynem energii.
No ale nie wszystko na raz.
Wtedy mógłbym pozdrowić energetykę, z jej podwyżkami i przerwami w dostawach, środkowym palcem :) .
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień