Wasze inne pasje okołotechniczne
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie mam pewności co do producenta tych czeskich "Goryli", na Roco nie wygląda, jakość układu jezdnego niżej krytyki. Chyba także nie Piko. Leżą głęboko w magazynie i nie pasuje mi teraz do nich się dokopywać :-(.
Pozostałe dobrze rozpoznałeś, uznanie dla Ciebie.
"Klasa" na zdjęciu od @kaem to faktycznie Schicht, przypomniałem sobie, że mam takie trzy w wykonaniu/malaturze CSD. Mają oświetlenie wnętrza, są ogólnie bardzo dobrej jakości.
Generalnie to cały przyjęty system sterowania makietami kolejowymi jest IMHO do bani. Radiem by to trzeba było, loki autonomiczne z własnym zasilaniem akumulatorami i opcyjnie realne przewody trakcyjne dla elektrycznych. Ale nie takie sprzedażne jak skalowo gruba sosna, tylko te 120mm^2 przeskalowane właściwie. A na samej makiecie długich przewodów sterowania prawie zero.
Lokomotywa czy wagon powinny mieć zapewnioną naturalną bezwładność ruchu i hamulce też prawdziwe, kontrolowane przez operatora. To jest wykonalne, próbne modele takiego taboru leżą sobie u mnie i czekają na dokończenie tematu.
Na czystym, poziomym torze o wygładzonych tokach z prędkości skalowej 5m/s (18 km/h) wagon .E (dawne nasze Wddo) jechał wybiegiem prawie 3 metry.
@Krecik
Fakt. Przewody sieci trakcyjnej oferowane w handlu odwzorowują grubość pokaźnej rury wodociągowej. Z kolei gdyby odwzorować tę sieć realistycznie, to w skali H0 miałaby ona grubość włosa i żaden pantograf nie mógłby z nią współpracować.
Kol. bstok70 z Forum Modelarstwo.Info zbudował na swojej makiecie efektowną sieć trakcyjną z przewodami o akceptowalnej grubości. Na tej makiecie widać różne konstrukcje wsporcze nie zawsze zgodne z realnymi odpowiednikami w polskiej sieci trakcyjnej. Autor makiety eksperymentował z nimi. Ostatecznie zostały wybrane te zgodne z wyglądem rzeczywistym.
Źrodło: Modelarstwo.Info. Użytkownik bstok70.
...
Lokomotywa czy wagon powinny mieć zapewnioną naturalną bezwładność ruchu i hamulce też prawdziwe, kontrolowane przez operatora ...Oglądałeś?
Ale to nie jest naturalna bezwładność, tylko symulowana. Z wagonem luzem np. na górce rozrządowej nic nie da się zrobić takim sposobem.
@Krecik
Fakt. Przewody sieci trakcyjnej oferowane w handlu odwzorowują grubość pokaźnej rury wodociągowej. Z kolei gdyby odwzorować tę sieć realistycznie, to w skali H0 miałaby ona grubość włosa i żaden pantograf nie mógłby z nią współpracować.
Nie. Włos jest znacznie cieńszy, chyba, że masz na myśli koński z ogona.
fi approx 15 mm : 87 = ca.0,17 mm.
Jak zachować bezwładność przy niewielkiej masie modelu?
We wzorze na energię kinetyczną jest odpowiedź. Masa x prędkość do kwadratu /2. Masa jest ograniczona objętością modelu i dostępnym materiałem na obciążenie (W), prędkość jest narzucona założeniami i skalą. Ale to prędkość liniowa modelu, więc należy ją pomnożyć np. przekładnią i ująć ten ruch w objętości modelu. Więc jasna sprawa - bezwładnik wirujący. Muszą być najlepiej cztery niezależne napędzane od kół każdy osobno, żeby zmniejszyć opory toczenia na łukach pochodzące od niejednakowych promieni tocznych kół na jednej osi.
Wykonałem kiedyś taki model, to działa całkiem nieźle. Koszt wykonania raczej nie rokuje wprowadzenia czegoś takiego do produkcji u nas, ale Roco jest bardzo zainteresowane tym rozwiązaniem. Podejrzewam, że chodzi tylko o patent, chyba nie ogarnęli by tego w akceptowalnych kosztach. Chociaż...
Jak ktoś ma 500 wagonów w kolekcji to potrzeba 500 takich bezwładników a nawet x 4 czyli 2000?
Ale to nie jest naturalna bezwładność, tylko symulowana. Z wagonem luzem np. na górce rozrządowej nic nie da się zrobić takim sposobem.
Trzeba miejsca na górkę.
Nie mam do dyspozycji stodoły ;-)
no i większa skala, łatwiej uzyskać efeky bezwładnosciowe...
ale to juz ze stodoły trzeba wyjechać
1:25 ?
Widzieliście modele statków do ćwiczeń dla adeptów Szkoły Morskiej? Są na Jezioraku w Iławie (były?). Taki statek wielkości tramwaju, z miejscem dla operatora, napędzany małym silniczkiem, by rozpędzać się i hamować w "tempie naturalnym", mały ster też zapewnia promień skrętu w skali modelu. Fajnie to wyglądało, jak lata temu oglądałem ćwiczenia we wpływaniu do portu i cumowaniu do nabrzeża.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »















Te Škody 350 lub 55E to jaki producent?
Biało - czerwona BR118 miała dawniej w NRD oznaczenie V180. Miałem ją z PIKO w skali N. Malutkie mieszkanie w bloku to i makietka niewielka. Dawno sprzedana.
Na krokodylopodobnych się nie znam.
Tendrzak to BR86, czyli "nasza" TKt-3 zdaje się?
Na dole widoczny fragment parowozu BR55, czyli w PKP lokomotywa Tp4?
Awxz od kaema to mi na SCHICHT-a wygląda, ale mogę się mylić.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”