ZK-240 - nie odtwarza, nie nagrywa
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam szanownych forumowiczów,
tak się czasem składa, że i ja mam problem z postawieniem czegoś na nogi. Od śmierci, z racji słabości do krajowych urządzeń, uratowałem (to się jeszcze okaże) krajowy magnetofon ZK-240. Ostatnie naście lat leżał w ciepłym magazynie, warunki były stosunkowo dobre, elementy gumowe są w doskonałym stanie, mechanika po smarowaniu będzie pracować równie doskonale, ale już teraz pojawił się problem - magnetofon nie odtwarza, nie nagrywa.
Nie mając wiele czasu na myślenie co mu dolega dokonałem kilka czynności które w moim przekonaniu mogły stać za tą awarią. Wyczyściłem więc przełącznik ścieżek, przełączniki zapis - odczyt, sprawdziłem część napięć zasilających, ale magnetofon jak nie grał, tak nie gra. Wskaźnik nie reaguje. Jednak gdy kręcę potencjometrem głośności w głośnikach słychać brumienie/trzeszczenie potencjometru, widać to także po wychyleniach przetworników. Taśma się kręci, ale sygnał gdzieś ginie.
Urządzenie, jak wszystkie które dopadam, wyczyściłem jak tylko mogłem, co kosztowało mnie cały dzień siedzenia.
Proszę Was o pomoc.
Nie chce mi się wierzyć!
Najlepszy fachowiec!
Jeżeli czyszczenie było na mokro, to radzę odczekać.
Kurde! pewne rzeczy trzeba też na siłę. Ponaginaj trochę elementy w czasie pracy, może coś usłyszysz.
Jedź w kierunku głowicy, nasłuchując to brunienie z potencjometru.
Tak na logikę, to wygląda jakby po prostu padło coś we wzmacniaczu mocy.
To łatwo sprawdzić, gniazdo słuchawkowe jest przed wzmacniaczem mocy, jeśli w dalszym ciągu brak sygnału to problem jest wcześniej. W takim wypadku sprawdzenie czy wbudowany wzmacniacz działa pozostawiamy na później.
Podłączamy radio, potencjometr poziomu zapisu na maksimum, wciskamy "zapis". Powinien być dźwięk na słuchawkach. Przy okazji jak jest dźwięk można sprawdzić wzmacniacz mocy.
Jeśli jest dźwięk, do sprawdzenia : przełączniki ścieżek, rodzaju pracy, zapis-odczyt, głowica uniwersalna oraz połączenia między tymi elementami a płytką wzmacniacza napięciowego (symbol 4-402-5476-059-019, są tam tranzystory T1 do T5)
Brak dźwięku : sprawdzamy płytkę wzmacniacza napięciowego (pomiar napięć stałych, bez sygnału - oznaczone na czerwono) przełącznik zapis-odczyt. Połączenia między gniazdem radia, przełącznikiem zapis-odczyt i płytką plus potencjometr poziomu zapisu.
To na razie tyle...
Pozdrawiam
adamekr
Jeśli to nie ironia, to dziękuję, chociaż do fachowca brakuje mi jeszcze wiele kilometrów.
Czyściłem przełaczniki spirytusem, później sprawdzałem omomierzem i wszystko wydaje się być w porządku, jedyne czego nie sprawdziłem to przełącznik ścieżek, tylko został wyczyszczony.
W chwili wolnego czasu zmierzyłem jeszcze napięcia w bloku wzmacniacza, czego wcześniej nie robiłem, i wszystko jest w porządku, podkreślam jednocześnie że "niemy sygnał" jest wzmacniany.
Zewnętrzny sygnał doprowadzałem już wcześniej, o czym nie poinformowałem - sprawdziłem także gniazdo słuchawkowe, ale i tu głucho, zarówno przy odczycie taśmy, jak i przy wprowadzonym zewnętrznym sygnale.
Wszystkie sprawdzone przeze mnie napięcia w poszczególnych blokach są zgodne z wartościami podanymi na schemacie, sprawdzę raz jeszcze blok napięciowy.
Dziękuję za zauważenie tematu i pomoc.
__________________
Znalazłem tę chwilę i zmierzyłem napięcia w bloku napięciowym i wygląda to tak (pierwsza tabelka wg moich pomiarów, druga dane ze schematu):
B E C B E C
T5 10,2 9,7 23,8 7,8 7,8 22,2
T4 6,2 5,6 10,3 3,8 3,2 7,8
T3 1,8 1,3 6,2 b.d 1,8 3,8
T2 1,0 0,3 0,3 2,5 1,9 10,3
T1 0,1 0 1,0 b.d. 0,2 2,5
Oznaczenia tranzystorów są pod nimi, więc mam nadzieje, że wszystko dobrze zmierzyłem, a robiłem to dwa razy.
Już od pierwszego tranzystora napięcia są nieprawidłowe. Napięcie zasilające jest jak rozumiem zgodnie z schematem (+27V). Pozostaje wylutowanie T1 oraz "otoczenia" i sprawdzenie elementów. To samo dla świętego spokoju warto uczynić z T2 i "otoczeniem".
W razie wątpliwości, podmiana na nowy element wyjaśni sprawę.
Lung.
Jeżeli poczułeś się obrażony, to bardzo przepraszam. Nie to było moim celem.
Wiedzę masz wystarczającą aby sobie z tym problemem poradzić. Najważniejsze to:
Nic na siłę - odpocznij.
Stare urządzenia nieraz wymagają starych metod, to znaczy: pukanie, stukanie, naginanie i obserwacja tego co się dzieje.
Koledzy też podpowiedzieli kilka sensownych rad.
Nieraz człowiek traci nerwy, szuka, kręci się w kółko, nie mogąc zlokalizować uszkodzenia. A okazuje się że awaria jest błaha. Spokojnie, nie dzisiaj to za tydzień, a dasz sobie radę.
Ja korzystam w takich sytuacjach z prostego bateryjnego generatora o częstotliwości akustycznej, który pomaga znaleźć przerwę w torze akustycznym. Można też przysiąść fałdów i miernikiem uniwersalnym posprawdzać elementy.
Rezystory, diody, tranzystory. Podmienić kondensatory w obwodach sprzężenia. To po prostu wymaga czasu.
Powodzenia i jeszcze raz przepraszam.
PS.
Jeżeli jesteś zainteresowany schematem takiego generatora, prostego, który można samemu skonstruować i złożyć, to daj znać
Proszę Was o pomoc.
Weź do ręki jakikolwiek (nowy) kondensator elektrolityczny (1 do 10 Mikro)i przystawiaj go podczas odtwarzania równolegle do kondensatorów sprzęgających kolejne stopnie wzmacniacza.
Może to pomoże zlokalizować uszkodzenie.
Z drugiej jednak strony złe napięcia na tranzystorach mogą być spowodowane upływnością elektrolitów sprzęgających, więc radziłbym profilaktyczną wymianę na nowe, aż do skutku.
Schematu nie mam, więc nie mogę przeanalizować.
Pozdrawiam
Witek
Lung
technicznie Ci nie pomogę,jestem za cienki,ale gdybyś potrzebował części to i owszem dysponuję takowymi.
Po prostu uratowałem ten model od całkowitej zagłady na śmietniku.Był kompletny ale całkowicie nie sprawny.Typowy
dawca części.Więc jak by co to napisz.
Zmotywowany do działania schowałem wszyskie ważniejsze rzeczy do szuflady i wziąłem sie za ZK-240 - siła wyższa.
Po dokonaniu pomiarów wykopałem z zasobów kilka nowych kondensatorów z krajowej produkcji, wymieniłem te "z otoczenia", cisza...
Miałem już kończyć, postanowiłem wlutować jeszcze jeden kondensator no i zaczął grać.
Z czasem wymienię resztę kondensatorów, teraz smarowanie, regulacja i kompletowanie, nic tak nie cieszy.
adamekr
Dziekuję zatem za miłe słowo, po prostu brzmiało ono niejednolicie. Z krajowymi urządzeniami najczęściej jest tak, że zawodzą pojedyncze elementy (pod warunkiem, że nikt nie grzebał), a napewno najsłabszymi punktami są elementy metalowe, które po tylu latach są po prostu czarne.
Tak,to już nie ten temat.
Pozostaje mi podziękować wszystkim udzielającym się w temacie, co zaowocowało przywróceniem tego magnetofonu do życia, dziękuję serdecznie.
rommel i adamekr, skontaktuję się przez zakładkę "kontakt".
mam ten sam problem kreci , przija ale cisza totalna








Witam,
Tak na logikę, to wygląda jakby po prostu padło coś we wzmacniaczu mocy.
Wskaźnik przy odczycie nie ma prawa reagować, bo o ile się nie mylę w tym modelu był jeszcze wskaźnik działający tylko przy zapisie. Więc może i odtwarza, ale tego nie słychać.
Nie miałem tego modelu, ale sądzę że tak jak inne podobne ma jakieś wyjście w celu podłączenia zewnętrznego wzmacniacza. Spróbuj wyprowadzić sygnał na osobny wzmacniacz i kolumny, dowiesz się czy naprawdę nie gra, czy tylko wbudowany wzmacniacz mu zdechł.