Po pożarowe MK 125

9 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 5
Punkty: 924
Posty: 326
W klubie od: 03/10/2019

Witam to mój kolejny post o MK 125 lecz o innym oddzielnym urządzeniu.

Wczoraj dostałem za darmo zwłoki z tylną obudową MK 125 zwłoki pomimo popalonych przewodów poniekąd działają, silnik się obraca lecz nie ma dźwięku jest brum oraz przydźwięk w głośniku lecz z głowicy nie ma dźwięku przełącznik jest skorodowany potencjometry są całe ale ich trzpienie są powyginane od temperatury.

Od tego skorodowanego przełącznika jest urwany prawdopodobnie jeden przewód jeden krótki przewód którego nie mogę namierzyć nigdzie na schemacie montażowym gdzie on się znajduje.

Nie mogę go namierzyć bo tak naprawdę tych MK 125 było kilka wersji rozwojowych ta jest prawdopodobnie jedną z pierwszych twierdzę to po wykonanych z metalu rolkach "przy pasku napędowym"

Oraz wszystkie kondensatory są w srebrnej metalowej obudowie.

Niestety ucierpiała kieszeń na kasety przycisk zapisu i kilka przewodów oraz cała górna obudowa której nie dostałem.

img_20250123_174537.jpg
img_20250123_174547.jpg
img_20250123_174610.jpg
img_20250123_174635.jpg
img_20250123_174803.jpg