Czego najbardziej nie lubicie w krajowym sprzęcie?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Diorowskie wkręty sa upierdliwe tylko do momentu dobrania właściwego narzędzia/klucza. Po jego zastosowaniu nie najmniejszych problemow nawet przy nieosiowym ustawieniu wkręta. A to że ZRK etc. robili to z innymi wkretami to zakrawa na pretensje do krzywego że ma dzieci proste. Wykoannie Diory jest dużo efektywniejsze przy montażu - porównajcie wkręcanie elementu z łbem sześciokatnym z takim o płaskim nacięciu.
i jeszcze jedno, one (te paskudne wkręty) mają tendencję do ustawiania się skośnie na poczatku wkrecania
Nie mam tego problemu. Chociaż mój stary kluczyk nasadowy jest wyrobiony, nie mam powodów do narzekania. Wkładam łeb wkręta do klucza, przykładam do otworu, najpierw ruch w lewo (odkręcanie) do wyczucia lekkiego skoku, natychmiast ruch w prawo i dokręcanie do końca. Pierwszy ruch w lewo powoduje, że gwint wkręta wskakuje w "gwint" wyrobiony podczas pierwszego wkręcania wkręta na produkcji. Wkręca się łatwo, bo wkręt nie wrzyna się w blachę czy ramkę nacinając nowy "gwint", tylko wślizguje się starym torem.
Klucz nasadowy stabilizuje pozycję wkręta znacznie lepiej niż szczypce czy klucze płaskie.
Tylko że nasadka do tych wkrętów powinna być dosyć płytka, bo standardowa połyka tego wkręta w całości.
Ja cały czas piszę o kluczu, którego zdjęcie zamieściłem wyżej. Jest on dobrze dopasowany do tych wkrętów. Stosowany był również przez techników PPTT z naciskiem telegraf i telefon.
Nie ma większych problemów z dopasowaniem klucza czy nasadki do tych konkretnych wkrętów. Jeżeli klucz/nasadka są zbyt głębokie, wklejamy w otwór magnes na taką głębokość, by była odpowiednia dla tego konkretnego typu wkrętów. Małe kostki magnesów neodymowych można kupić lub wykombinować z uszkodzonych dysków twardych.
Mnie wkurza że używano b . złych głowic magnetofonowych szczególnie w szpulowych , fabrykę opuszczały źle zestrojone odbiorniki , wzmacniacze , uproszczenia w stosunku do pierwotnego projektu , piankowe zawieszenia ... ale po za tym super








Tak ustawiają się skośnie bardziej lub mniej w zależności od skoku gwintu.
To taka fizjologiczna prawidłowość.
Problem moim zdaniem leży w tym, że upadło rzemiosło i dzisiaj większość "fachowców" to osoby przyuczone.
Ten upadek miałem i mam okazję obserwował choćby w mechanice pojazdowej.
Nie chce mi się już pokazywać wam jak wyglądają moje makrętki po ostatniej wymianie kół w ASO.
Te koła wymieniał przyuczony.
Dobrze, że nie upierniczył szpilek.