Magnetofon Unitra MK 125 podłączenie
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Uff, widzę że rozpętała się dyskusja, która mnie przerosła. Chciałbym przedstawić tylko z mojej perspektywy o co mniej więcej chodziło. Ogólnie sprzętem audio interesuję się od lat, tylko jak była jakaś usterka w moim obecnym zestawie (mam wzmacniacz Onyko Integra A8850, Gramofon Kenwood KD-3055 i głośniki JPW ML 610) to sprzęt oddwałem do kogoś kto się na tym zna. Niedawno po prostu znajomy dał mi sprzęt do sprawdzenia, więc chciałem mu po prostu pomóc i samemu z ciekawości pogrzebać cokolwiek w sprzęcie. Jeśli będzie chciał go sprzedać, przecież w aukcji zamieszcza się info że jest sprzedawany jako uszkodzony/ wymagający naprawy. Dla mnie to sukces że cokolwiek zacząłęm łapać z elektroniki (jestem chemikiem tak btw. :D) więc dla mnie to podobczna zajawka, ale tak jak wcześniej pisałem jestem Wam niezmiernie wdzięczny za pomoc i wszelkie rady :)
Zgodzę się także z poprzednimi wypowiedzami, przy takim sprzęcie nie oczekiwałem, że zrobię z niego jakiś high endowy magnetofon (swoją drogą mam wątek o Unitrze M8047 i założyłem go bo właśnie znajomy oddał go mi w zamian za pomoc i to w nim kładłem większe nadzieje żeby np. podłączyć go sobie do swojego prywatnego zestawu i naprawić go tak na całość). Ten MK125 zaciekawił mnie po prostu samym faktem możliwością obcowania z starym sprzętem, także i dziękuję za szerokie informacje jakiej klasy jest to magnetofon :)
Jeśli stanęło by na chęci sprzedaży sprawnego tego MK125, to skrobnij PW do mnie. Mam pewien sentyment do tego modelu, bo zapisał się trwale we wspomnieniach lat szczęśliwej młodości. Sam dłuższy czas używałem jednego, jaki był taki był jak napisali koledzy - lepszy taki, niż żaden a zmusić go do posłuszeństwa zawsze mogłem. Więc dobrze te magnetofony wspominam mimo ich koszmarnych wad, może też dlatego, że paradoksalnie dzięki temu dały mi sporo chleba.
Tyle, na ile mnie będzie stać w zakresie gratisowym to zrobię. Jedyna spodziewana przeszkoda na drodze do pełnej sprawności to skrzywiony wałek przesuwu, to było nagminne i nie do naprawienia inaczej niż przez wymianę całego zespołu kapstanu na nowy. Dzisiaj chyba bardzo trudno osiągalny, tylko z dawcy i też loteria. Resztę ewentualnych niezbędności chyba mam, jakby co to Koledzy z forum też coś tam chomikują.
Za niedługi czas prawdopodobnie będę w stanie sam zrobić cały taki podzespół kapstanu, to sprawa doposażenia technologicznego warsztatu. Dwie takie eMKi stodwudziestepiąte czekają na to u mnie już bardzo długo. Spokojnie, doczekają się.
Więc jakby co to pisz PW.
Ci, którzy kupowali tę licencję od Thomsona nie mieli pojęcia o przedmiocie sprawy, mieli za to pojęcie o zyskach doraźnych. Może to ci sami, co zapłacili krocie za Elizabetkę i chcieli zapłacić jeszcze więcej za "Marcina"?
Wniosek jest prosty. Zabrakło krecika. On by wiedział i pewnie wybrał najlepsze co można. Zastanawia mnie tylko ile taki wybrany "krecikowy" produkt w Polsce by kosztował.
A nawiasem mówiąc świetnie to pokazuje jakie to fantastyczne projekty na zachodzie powstawały. Nasz zachwyt zachodem zasłania to że często używaliśmy właśnie tych konstrukcji tylko z logo UNIRA
Jeśli ktoś prosi o pomoc, to potrzebuje pomocy. Nie potrzebuje wywodów na temat jakości, łapówek i ilości naprawionych urządzeń.
Nie umiemy pomóc nie pomagajmy. Umiemy to pomóżmy.
Pozdrowienia dla Wszystkich klubowiczów i miłego weekendu życzę.
Nie Krecika zabrakło, tylko np. Pana Romana Kudelskiego (i wielu innych zdolnych ludzi). Krecik w owym czasie był zielonym leszczem w temacie przy tym Panu. Ale ten Pan wyfrunął z zabrudzonego gniazda na wolność i zrobił co chciał zrobić, a czego w Ojczyźnie nie dali Mu zrobić mniej zdolni od Niego i warunki, jakie wokół stwarzali.
Jeśli naprawdę chcesz pomóc Koledze @PrzemoChem, to może czynem ? Krecik jak widać z powyższego spokojnie jest w stanie to zrobić, ale jakoś przeoczyłeś tę różnicę.
I może nie zaśmiecajmy tego tematu więcej, skoro nikt autora za to nie przeprosił.
@PrzemoChem - podtrzymuję propozycję, PW.
Nie Krecika zabrakło, tylko np. Pana Romana Kudelskiego (i wielu innych zdolnych ludzi). Krecik w owym czasie był zielonym leszczem w temacie przy tym Panu. Ale ten Pan wyfrunął z zabrudzonego gniazda na wolność i zrobił co chciał zrobić, a czego w Ojczyźnie nie dali Mu zrobić mniej zdolni od Niego i warunki, jakie wokół stwarzali.
Jeśli naprawdę chcesz pomóc Koledze @PrzemoChem, to może czynem ? Krecik jak widać z powyższego spokojnie jest w stanie to zrobić, ale jakoś przeoczyłeś tę różnicę.
I może nie zaśmiecajmy tego tematu więcej, skoro nikt autora za to nie przeprosił.
@PrzemoChem - podtrzymuję propozycję, PW.
A nie Stefana Kudelskiego?
To był Pan inżynier Roman Kudelski konstruktor, były pracownik Zakładów Radiowych im. Marcina Kasprzaka w Warszawie. "Wyjechał" do Szwajcarii i tam dołączyła do niego grupa wielu Polaków (także z ZRK) którzy założyli pod wodzą Pana Romana Kudelskiego firmę NAGRA. Czasami można poczytać o REVOX-ie ale o wyrobach NAGRA cisza?
Tak powstają błędnie wiadomości.
To mi coś nie pasuje.
Skąd ta legendą.
Wierzę wiki mimo wszystko.
Chyba, że się mylą.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Stefan_Kudelski
To był Pan inżynier Roman Kudelski konstruktor, były pracownik Zakładów Radiowych im. Marcina Kasprzaka w Warszawie. "Wyjechał" do Szwajcarii i tam dołączyła do niego grupa wielu Polaków (także z ZRK) którzy założyli pod wodzą Pana Romana Kudelskiego firmę NAGRA. Czasami można poczytać o REVOX-ie ale o wyrobach NAGRA cisza?
To dziwnie wygląda.
Jeden z kolegów twierdzi, że Roman, drugi dodaje jakieś bajki, a trzeci im uwierzy.... I powtórzy czwartemu twierdząc
, że czytał na forum.










Szukasz dupochronu po tym tekście o groźbach karalnych (no pomówienie jak nic, podpada - śmiechu warte i świadczące) ?
Spokojnie, nie mam czasu na takie pierdoły. Kończę tę durną wymianę nie wiadomo czego.
Przepraszam autora wątku za zaśmiecenie, koniec OT.
Tego sprzęta to przynajmniej nasmaruj jakimś rzadkim olejem, może być maszynowy 10 albo taki do maszyn do szycia. W ostateczności nawet silnikowy 5W50 lepszy niż suchość. Najważniejsze miejsca to łożyska silnika, koła zamachowego i rolek pośrednich przewijania. Rolki dociskowej nie smaruj, bo będzie pluło olejem na taśmę. Wszystkie gumki wirujące umyj w IPA, można bez demontażu patyczkiem do uszu. Jeśli pasek nie jest spękany ani bardzo luźny, to IPA też może mu pomóc.
Prowadzenia taśmy (ten zniekształcony dźwięk) nie sprawdzisz w tym magnetofonie bez demontażu/montażu klapki kasety (kieszeni), co jest niełatwe.
Ale może koledzy podpowiedzą, jak to prosto zrobić.
Naprawiłem może 100, a może więcej tych magnetofonów, nie da się nie pamiętać takich bolączek z jakimi przyszło walczyć. Było także kilkanaście takich prosto ze sklepu, bo lepszy był w tamtych czasach niesprawny (za niemałą kwotę) niż żaden. Zwłaszcza, gdy blisko był ktoś znajomy, co wiadomo, że zrobi co trzeba.