Problemy z odczytem kasety, RB3200
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Cześć, ostatnio miewałem problemy ze swoim "Grundigiem" rb3200.
Mianowicie losowo podczas grania potrafił przestać grać i zacząć wydawać dziwne dźwięki. Prawdopodobnie gdzieś w obwodzie coś się obluzowało i zwierało z komponentami. Zwykle pomagało wyłączenie i włączenie odczytu kasety, lecz pewnego razu już nie chciał wrócić do poprawnego działania. Zamiast jednak nieregularnego buczenia słyszalny był cichy szum.
Zostawiłem sprawę na ok. miesiąc i w zeszłym tygodniu go otworzyłem - okazało się, jak przypuszczałem, że kabel od (chyba) masy (ten bez izolacji, u mnie czarny) był odlutowany i zwierał w losowych miejscach.
Uniterka pograła z tydzień i nagle podczas odtwarzania - przestała. Zamiast tego znów brzęczała (jednak zupełnie inaczej niż wcześniej). Przelutowanie głowicy nic nie dawało, odpada więc kwestia "zimnych lutów". Próbowałem odlutowywać kabel idący do głowicy (czytającej) z obu stron (u mnie jest to kabel ekranowany, fioletowy), to teraz wrócił szum, który buja się ok. 67 dB.
Nic nie wygląda na spalone, żadne kable nie są odlutowane. Nie mam pojęcia co może być problemem. Mogę dodać że nie jest to Kasprzak tylko Grundig. Dodatkowo kiedyś z dnia na dzień przestało działać zasilanie sieciowe, ale to zdaje się kwestia transformatora.
Jeśli coś trzeba dołączyć, jakieś informację, zdjęcia, wyśle gdy tylko będzie to możliwe.
Żadne styki, w tym te od bezpieczniak i sam bezpiecznik, nie są zardzewiałe bądź zaśniedziałe.
Zasilaniem sieciowym jeszcze się nie zajmowałem, choć mogę napisać że fizyczny przełącznik działa prawidłowo, mimo baterii po wetknięciu kabla (podłączanego rzecz jasna do prądu) do gniazda poprostu wszystko się wyłącza.
Radio działa w 100%, wszystkie zakresy w tym przestrojony UKF.
Z kolei przelutowałem styki łączące przełącznik zapisu i ten wspomniany już wcześniej kabel idący do głowicy (czytającej). Nadal szumi, chciałem przetestować czy będzie teraz coś czytał i tak: Podłączyłem kable na razie krokodylkami, nie lutowałem. Podłączając minus, nic się nie dzieje. Podłączając zaś plus (ten w czarnej izolacji), głośnik zaczyna głośno brzęczeć. Nie ma to znaczenia, czy dotknę palcem, kawałkiem przewodu. Brzęczy nawet przy odłączonym minusie.
Próbowałem również włączać i wyłączać zapis (bez włożonej kasety), nic to nie daje, choć rozumiem zamysł tego działania.







1. Oprawkę bezpiecznika sprawdź czy nie zaśniedziała, czy bezpiecznik nie zardzewiał. To samo dotyczy przełączka zasilanie sieciowe a bateryjne który znajduje się w gnieździe sieciowym.
2. Jeżeli szumy pojawiają się tylko gdy pracuje magnetofon rusz parę razy przyciskiem zapisu przy wysadzonej kasecie