WS301S renowacja a redukcja szumu, pytanie
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam, Właśnie zakończyłem renowację WS301S Trawiata z zestawu który jest jest w rodzinie żony od zakupu w sklepie, ale był mocno zaniedbany i uszkodzony. Tuner zrobiłem wcześniej , a teraz wzmacniacz. W dużym skrócie - wszystkie kondensatory elektrolityczne wymienione na Nichicon (w torze zasilania kondensatory Jamicon), wszystkie tranzystory i diody wymienione na nowe (zamienniki niskoszumowe), nowe potencjometry, wyczyszczone isostaty i przełączniki, sprawdzone wszystkie oporniki i pozostałe kondensatory, sprawdzone i ustawione napięcia spoczynkowe, sprawdzone oscyloskopem przebiegi wyjściowe przy sygnale 700Hz/1KHz/5KHz, ustawiona równowaga kanałów, gniazda wyczyszczone i/lub wymienione na oryginały, itd. itp. Chcę, żeby był w miarę możliwości jak nowy !
I TU MAM PYTANIE: nie pamiętam już jak to było w nowym "z fabryki", ale przy maksymalnej głośności (gałka potencjometru na max), bez sygnału (nieobciążone wejście), przy przełączniku ustawionym na WEJ. UNIWERSALNE, mam mały szum w głośnikach. Na innych gniazdach wejściowych jest tak samo, oczywiście bez gramofonowego. Wystarczy mały ruch, ściszenie i szumu nie słychać. Nie jest to szum od końcówki mocy, bo np. bez włączonego przedwzmacniacza (wyłączone zasilanie PW) w głośnikach zero jakiegokolwiek, choćby najmniejszego szumu (oscyloskop także nic oczywiście nie wskazuje). Wiem, że to nie np. SANSUI :), ale włożyłem dużo serca w renowację i chcę wiedzieć, czy ten szumek to po prostu ówczesna norma w naszym sprzęcie, czy trzeba jeszcze jednak coś "podłubać". Pomijając szumek wzmacniacz gra super z Altusami 110 (też po renowacji). Nie sprawdzałem szumku przy np. podłączonym do wejścia, ale wyłącznym tunerze (obciążeniu wejścia). Będę wdzięczny za każdą podpowiedź.
Żebyś nie zrozumiał źle słusznych uwag @Tytki, jakość użytych elementów aktywnych (tranzystory) i pasywnych (rezystory, kondensatory, przełączniki) oczywiście ma znaczenie, ale to nie jest tak, że wymienisz wszystkie rezystory na nowe, metalizowane, i nagle będzie cisza. Pokutuje przekonanie, że wymiana wszystkich części na nowe, lepsze, nagle spowoduje że urządzenia Unitry automatycznie staną się dużo lepsze.
Nic z tych rzeczy się nie stanie. Pomijając przywrócenie sprawności po wymianie uszkodzonych lub nie trzymających parametrów podzespołów.
Wynika to z jakości projektu układu, zastosowanych rozwiązań układowych, budowy mechanicznej, prowadzenia ścieżek i okablowania wewnętrznego.
Urządzenia Unitry są w gruncie rzeczy mocno uproszczone. Miały być stosunkowo tanie i proste w produkcji.
Na dwóch tranzystorach nie da się skonstruować przedwzmacniacza, który miałby duże wzmocnienie i niski poziom szumu.
Na dobrą sprawę należało by poprawić wszystko, od zasilacza do końcówki mocy.
Zobacz ile kabli krzyżuje się w środku. Jeśli nie masz przydźwięku sieciowego a szum słyszysz tylko bez sygnału na gałce ustawionej na max. to wszystko jest tak jak być powinno. Takie były realia polskiego sprzętu z tamtej epoki.
.
@Stefann69 faktycznie może zbyt skrótowo to opisałem, ale Ty zgrabnie to rozwinąłeś :)
Aby nie straszyć zbytnio autora tematu i innych użytkowników dodam, że nie jestem przeciwny modernizacji takich sprzętów. Tylko trzeba przy tym mieć świadomość, że poprawnie wykonane takie czynności wpłyną na poprawę pewnych parametrów, jednak cudów nie ma co po tym oczekiwać. Bo i sama konstrukcja tego sprzętu jest tak prosta (uproszczona), że bez gruntownej i globalnej jej przebudowy/rozbudowy nie wiele to poprawisz.
Ale zawsze warto zmierzyć się z problemem :)
Jako ciekawostkę załączam porównanie wyników pomiarów wzmacniacza WS354. Pierwsza kolumna pomiary wzmacniacza w stanie oryginalnym; natomiast druga to pomiary (tylko) nieco zmodernizowanego przeze mnie wzmacniacza.
Witam serdecznie, Pięknie dziękuję za wszelkie uwagi. Jestem świadom wszystkiego o czym piszecie, a co utwierdza mnie tylko w moich przemyśleniach i doświadczeniach. Moim zamiarem było "sentymentalne" przywrócenie wzmacniacza, a właściwie całej wieży, do życia, robiąc to na dostępnych podzespołach, ale absolutnie bez modyfikacji, to ma być oryginał, od śrubki po ewentualne szumy, na tyle na ile jest to możliwe (bo półprzewodniki są jednak nowej generacji). Szumy faktycznie są opisane przeze mnie absolutnie subiektywnie, nie mam niestety czym tego zmierzyć. Wymienione podzespoły, mając na uwadze, że to taka , a nie inna konstrukcja, miały służyć, nie tyle ulepszeniu / polepszeniu parametrów sprzętu, co po prostu jego odbudowie. Zatem jeśli w oryginale jest lekki szum przy wzmocnieniu "na maxa" bez obciążenia wejścia, to tak ma być i już :) . Tak, czy inaczej jeszcze popracuję nad elementami pasywnymi w przedwzmacniaczu, jeszcze raz je pomierzę dla zasady i ewentualnie wymienię, te które będą miały odstępstwo od tolerancji -tyle mogę zawsze zrobić :) Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Gratuluję wyników, @Tytka!
WS354 jest jednak innym wzmacniaczem niż pozostałe, wyróżnia się rozwiązaniami w końcówce mocy, przedwzmacniacz jest bardziej separatorem a korektor da się wyłączyć.
Liczę, że kiedyś zdradzisz tajemnicę modyfikacji.
@Stefann69, tak WS354 to jednak konstrukcja ciekawsza niż większość polskich wzmacniaczy z tamtych czasów. Choć podobnie jak reszta nie jest pozbawiony wad. Ja darzę go pewnym sentymentem, bo w zasadzie wychowywałem się na nim. Mój pierwszy zestaw audio to Diora midi :)
Te wyniki pomiarów to z wyłączonym korektorem. Korektor też można nieco (tylko nieco) poprawić, ale jego konstrukcja niestety na wiele nie pozwala.
A te zmiany co wówczas to naprawdę niewielkie. Głównie wymiana półprzewodników, kondensatorów, kilku rezystorów, zmiana układu loudness, oraz naprawa pewnych fabrycznych błędów z prowadzeniem masy.
A z nieco szerszym opisem tego, to zbieram się, zbieram i zebrać nie mogę. Ciągle wiele spraw na głowie. A opisy mi słabo idą :)









Każdy wzmacniacz ma szumy własne, jeden mniejsze, inny większe, tego nie zmienisz.
Określenie "mały szum w głośnikach" jest mocno subiektywne. Należało by to pomierzyć i porównać z innym wzmacniaczem. Dopiero wówczas będzie to obiektywne.
Jeśli jest, tak jak piszesz, że nie są to szumy z końcówki mocy, to pozostał Ci blok przedwzmacniacza.
A i tak w woli przypomnienia, nie tylko półprzewodniki szumią, elementy pasywne tez potrafią.
Poza tym tak jak sam zauważyłeś, nie jest to urządzenia klasy premium (lub wyżej), z całym szacunkiem dla niego, to tylko przeciętny wzmacniacz.
...