Przeróbka gramofonu z rodziny GS-46x z zasilania polskiego na amerykańskie?

16 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 0
Punkty: 9
Posty: 3
W klubie od: 21/12/2025

Jestem nowy na Forum.

Z powodów czysto sentymentalnych przywiozłem mój stary gramofon Bernard GS-460 do Stanów gdzie mieszkamy z żoną od 2003 z myślą, że na starość będę słuchał starych winyli, które kolekcjonowałem w latach 90 podczas studiów i pracy na łódzkiej polibudzie.

Przed przyjazdem w przerwie świątecznej sprawdziłem go u rodziców po wygrzebaniu z piwnicznych pieleszy, i o dziwo wszystko działało, na pierwszy rzut oka. Przyleciał z nami tutaj. Rozpakowaliśmy, przeżył podróż.

W naiwnośći świątecznych zawirowań myślałem że po podłączeniu do transformatora 1/2 adaptacja urządzenia będzie banalna z dodaniem taniego przedwzmacniacza. Zapomniałem że częstotliwość sieci tutaj jest inna (60Hz) a to w tym urządzeniu jest niestety kluczowe. Z tego co widziałem na YouTube'ie gramofony te były produkowane przez jakiś czas z myślą o eksporcie do Stanów. Wskazuje na to transformator TS 5/5 który łątwo po rozłaczenia mostka miedzy uzwojeniami pierwotnymi może być użyty z napięciem 110V i dostarczyć odpowiednie napięcie wtórne.

Zanim zacznę wyważać otwarte drzwi w tej adaptacji zwracam się do forum z pytaniem czy ktoś spotkał się z podobną 'hydrozagadka' w przyszłości i zaadoptował PRL-owski gramofon do jankeskich realiów? Czy może wpakowłaem się w kolejny projekt kryzysu wieku średniego?

Pozdrawiam,

Irek