Fonomaster 610f - pasek talerza
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Koledzy zamęt robi się niemiłoierny.
Jeden fotki drugi smaruj, trzeci kręć.
Wszyscy mamy szczere intencje, ale musimy sobie zdawać sprawę z tego, że autor tematu jest technicznie bez urazy zielony.
Tu potrzeba spokoju, więcej fotek i po jednej czynności.
A nie skakanie od jednego tematu do drugiego.
No i kwestia podstawowa.
Gramofon ma stać przed nosem i na to dzieło tworzenia trzeba zarezerwować czas, a nie z doskoku.
Tak, po wybraniu określonej prędkości i włączeniu ustawia się na określonej wysokości, nie zawsze zgodnej w 100% z pierścieniem jej stożka prędkości. Jednak go nie dociska - przerwa. Jedyne 44 opiera się o górną cześć talerza prędkosci, który jest poniżej. Dodam, pisałem wyżej że samo koło talerza ma bardzo dużą bezwładność..... Jak pisałem wcześniej przy 45 talerz kręci się i po wyłączeniu tańczy bardzo długo....
Czyli podsumowując:
-talerz kręci się lekko, nie jest totalnie zatarty, jest kulka.
-po zadaniu prędkości idler porusza się, ale nie dochodzi do koła stopniowanego. Sprawdzałeś to przez otwór w talerzu? Czy patrząc przez otwór w talerzu przy lekkim obróceniu talerza (przy załączonych obrotach!)idler obraca się? Jeśli nie, to znaczy, że nie dotyka również talerza.
Sprawdź palcem, czy idler w miarę lekko się obraca. Jeśli tak, to smarowanie osi można wykonać później.
Objawy wskazują na problem z układem docisku idlera. Fajnie by było mieć kilka fotek od spodu gramofonu pokazujących układ dźwigniowy docisku idlera. Może coś jest ewidentnie wygięte.
Zrobię fotkę ale teraz nie jestem przy sprzęcie.
A tu zamieszczę przykład stawiania ns nogi jednego z moich Fryderyków.
Czas na doprowadzenie do sprawności mechanicznej i wyglądu 4 godziny.
Tak więc wszystko można ale po kolei.I te 4 godziny obejmowały również doprowadzenie płyty do stanu używalności? :D
Tak.
I label przekleiłem.
Płyty nie lubią temperaturki.
Tak.
I label przekleiłem.
Płyty nie lubią temperaturki.
Ale żeby aż tak ją pogięło? Co ktoś musiał robić tej biednej płycie, żeby zmieniła się w jakąś tekturę falistą!
Postawiłem wyżej teze że sprężyna dociskowa jest rozciagnieta. Jak po wybraniu predkości 33 ustawi się idler na jego poziomie i odcisnę go too ( wyłaczone napiecie) to pozostaje przy pierścieniu i po włączeniu idler się kreci ze stożka.
Sprężyna to jedna opcja. Ale może też być, że brud, zaschnięty smar itp. na przegubach, osiach mechanizmu dostawiania dają tak duży opór, że sprężyna nie daje rady docisnąć idlera do końca. Albo któryś z elementów jest lekko wykrzywiony i to daje większe opory. To trzeba zdiagnozować krok po kroku (jak pisał wyżej kol. Zbychu58 ). Najważniejsze, to nie próbować rozkręcać, podginać wszystkiego co się da, tylko po kolei sprawdzać działanie każdego elemntu.
Wg mnie kolega powinien w pierwszej kolejności gramofon rozkręcić, wyczyścić i nasmarować/naoliwić wymagane elementy. Wtedy możemy szukać przyczyny o ile po tym zabiegu sama się nie rozwiąże.
Wg mnie kolega powinien w pierwszej kolejności gramofon rozkręcić, wyczyścić i nasmarować/naoliwić wymagane elementy. Wtedy możemy szukać przyczyny o ile po tym zabiegu sama się nie rozwiąże.
Kolega miał problemy z założeniem paska, a Ty namawiasz go do rozkręcania mechanizmu?
Po takim działaniu problem się może sam rozwiązać.
To się nazywa PSZOK.
Oby nie.
Wg mnie kolega powinien w pierwszej kolejności gramofon rozkręcić, wyczyścić i nasmarować/naoliwić wymagane elementy. Wtedy możemy szukać przyczyny o ile po tym zabiegu sama się nie rozwiąże.
1. Rozkręcić-OK, da się.
2. Wyczyścić-bez problemu
3. Nasmarować-do ogarnięcia
Ale potem to trzeba wszystko prawidłowo poskładać i wyregulować. A z tym może być już problem. Z naciskiem na "prawidłowo"
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- …
- następna ›
- ostatnia »











Jeśli wygięta jest ośka, to idler raczej nie będzie "tańcował", tylko będzie obracał się nachylony pod kątem do koła stopniowanego. Żeby tańczył góra-dół wygięty musi być sam talerzyk albo skośnie osadzony na tulei. Albo mieć duże luzy.