ZgC-40-8-581 - kondensator?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jasne że tak, ja po prostu podałem jeden z przykładów z którym się spotkałem. To nie jest tak, że elektrolity w zwrotnicach to zło i należy ich unikać. Producenci na całym świecie je stosują i robią to świadomie nie tylko w tanich modelach, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt że w jednej zwrotnicy stosują mieszane typy?
Elektrolity brzmią inaczej i stosuje się je daje świadomie ze względu na brzmienie. Tak po prostu.
Oczywiście elektrolity częściej spotkamy w tanich kolumnach niż w tych droższych ale to nie oznacza że to zło i nie powinno się ich używać.
Elektrolity brzmią inaczej i stosuje się je daje świadomie ze względu na brzmienie. Tak po prostu.
CO ZA BZDURY! Bzdury do kwadratu!
Elektrolity wysokich pojemności stosuje się świadomie tylko i wyłącznie ze względu na cenę i gabaryt, bo ten sam 100 uF foliowy miałby wielkość słoika i całą płytkę zwrotnicy by zajmował, i to jedyne i ostateczne zalety.
Kondensatory wysokich pojemności lepiej znoszą upływ czasu, i o takich nikt tu nie pisał, i ich stosowanie ma sens, naprawdę nie spodziewałem się tak durnego argumentu, 100 uF w zwrotnicy, to bym nawet nie ruszał, bo on swoich parametrów nie straci... No chyba, że to Wicon z początków francusko-polskiej współpracy, to tego siusiaczka trzeba zmierzyć, bo z nimi są czasami niezłe jaja. (zazwyczaj też lecą do kosza)
Kondensatory mniejszych pojemności, poniżej 15 uf, to proszenie się o kłopoty związane z rozjazdem pojemności po paru latach wzrostem ESR do kilku omów, (im mniejsza pojemność tym gorzej) to bardzo degraduje brzmienie zestawu głośnikowego. Kondensatory elwa odpowiedzialne za filtrowanie głośników wysokotonowych, takie 1,5-4,7 uF, potrafią w tym momencie mieć miedzy 5 a 10 omów, to już taki opornik, jakbyś sobie wysokotonówkę skarpetą przysłonił.
Robię to na co dzień, mierzę je, wszystkie do śmieci idą. Męczy mnie pisanie tego na tym forum po raz setny.
KONDENSATORY NIE BRZMIĄ! A taki 100 uF to jest używany zazwyczaj do zwiększania nachylenia zbocza gałęzi niskotonowej...
Tonsil nie miał w swojej ofercie ani jednego modelu kolumn, które miałyby tak bardzo zaawansowaną budowę w oparciu o kilkadziesiąt kondensatorów wysokiej pojemności.
Tam są tylko klasyczne zwrotnice głośnikowe, gdzie jest od 1 do 3 kondensatorów
Kilkadziesiąt może i nie, ale prymitywne zwrotnice 1-3 kondensatory to zazwyczaj największa taniocha jak altusy 2 serii i inne taśmowe mniejsze wyroby popularne.
Już w kundlach zgc 50 jest 7 kondensatorów w zwrotnicy, a to nie jest zwrotnica super zaawansowana, podobnie jest w Altusach 100, duże pojemności są już w zwykłych zg40c 8R (50 uF).
Widzę że mimo iż podałem przykład, dalej występuje problem z rozumieniem o co chodzi.
Masz płytkę zwrotnicy w kolumnie. Na tej samej płytce masz zarówno baterię kondensatorów MKP np. 10x10uF połączone równolegle jak i kondensatory elektrolityczne np. 47uF.
To był przykład teoretyczny by pokazać istotę zagadnienia.
To może przykład praktyczny - B&W Matrix 3, łatwo znaleźć do nich seriwsówkę oraz zwrotnice aby na zdjęciu zobaczyć obsadę elementów. W jednym miejscu masz 19.6uF złożone z 4x MKP, a zaraz obok masz 20uF elektrolit.
Jak myślisz, po co ktoś zadał sobie trud i poniósł koszty by w jednym miejscu tej samej zwrotnicy zrobić X kondensatorów połączonych równolegle, a w innym kondensator o niemal identycznej pojemności zastosował elektrolityczny?
Zwrotnica i tak jest wielka, więc kilka dodatkowych kondensatorów nie byłoby problemem. Jeśli nie mieli 20uF to można było dać 2x10uF, w końcu obok złożyli 19.6uF z kilku. Ktoś jednak z jakiegoś powodu zrobił właśnie tak.
Dlaczego nie dali wszędzie MKP, albo wszędzie elektrolitów?
I nie zrobił tego majster klepka w garażu, tylko renomowany producent w kolumnach w których wartość jednej zwrotnicy jest wyższa niż obydwu omawianych tu kolumn.
Tylko nie pisz, że w tamtych czasach nie wiedziano o tym że elektrolity wysychają. :)
Nie mówiąc o tym, że pewnie z 90% sklepowych kolumn w cenie do 2000zł/szt ma w zwrotnicach niemal wyłącznie elektrolity ale to akurat jest podyktowane wyłącznie kosztami. Parametry i brzmienie tych kolumn i tak przewyższają wielokrotnie te Tonsile o których tu mowa.
To że Ty nie zauważasz różnicy w brzmieniu pomiędzy kondensatorem elektrolitycznym, a stałym to nie oznacza że jej nie ma i ktoś inny nie usłyszy...
Wszystko zależy jakie zadanie pełni ów kondensator w zwrotnicy, że użyty typ jest bez znaczenia.
Ręce opadają jak się czyta o magicznych właściwościach brzmieniowych elektrolitów.
Po prostu szkoda strzępić ryja, szkoda mojego czasu.
Bez odbioru.
Wszystko zależy jakie zadanie pełni ów kondensator w zwrotnicy, że użyty typ jest bez znaczenia.
Tak? Wcześniej twierdziłeś że elektrolity to zło i nie należy ich używać. Teraz twierdzisz że to zależy jakie zadanie ma w zwrotnicy.
A jakie zadanie może pełnić kondensator w zwrotnicy? Za cewkę robi?
Ale jaja. :D
Jak już wcześniej napisałem - to, że nie rozumiesz i nie zauważasz różnic, nie oznacza że one nie istnieją i inni także ich nie zauważają.
Fakty są takie, że cały świat używa elektrolitów o przeróżnych pojemnościach (od kilku uF wzwyż) w zwrotnicach i nie ma z tym problemów.
To nie jest żadna magia, tylko fizyka, miejscami z domieszką ekonomii.
No właśnie są problemy, SĄ PROBLEMY, o których produkowałem się wcześniej.
Zamykam bo tak proste pytanie z prostą odpowiedzą wyczerpującą temat po pierwszym poście, a zrobił się stek dyrdymałów i wchodzenie w voodu łagodniejszego grania kondensatorów. Litości.
Cyrk na kółkach.









Ale chyba jest spora różnica pomiędzy pojemnością 100uF, a 4,7uF.
Ponad 21 krotna różnica, a Tonsil nie miał w swojej ofercie ani jednego modelu kolumn, które miałyby tak bardzo zaawansowaną budowę w oparciu o kilkadziesiąt kondensatorów wysokiej pojemności.
Tam są tylko klasyczne zwrotnice głośnikowe, gdzie jest od 1 do 3 kondensatorów i tam zastosowanie elektrolitów było tylko oszczędnością, a nie żadnym magicznym środkiem do zmiękczenia brzmienia zestawów głośnikowych.
Jestem serwisantem, nie wymieniaczem.