Słabsze niektóre dźwięki/wokale w kolumnach
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Widzisz, bo takich rzeczy nie kupuje się tylko dlatego że ktoś takie doradził. Jak najbardziej trzeba pytać o zakupy, ale przed podjęciem ostatecznej decyzji należy przetestować sugerowane modele i wybrać ten który najbardziej nam odpowiada.
O to chodzi w doborze sprzętu, by być zadowolonym z końcowego efektu. HD650 są trzykrotnie droższe od DT770, mają też inną konstrukcję - otwartą, w przeciwieństwie do zamkniętych Beyejrów, a to znacząco wpływa na brzmienie i w bezpośrednim oró∑nianiu z Sennheiserami, wydają się grać konturowo. Obie firmy mają inną koncepcję dźwięku i dotyczy to nie tylko słuchawek, ale też i na przykład w mikrofonach: Sennheisery brzmią bardzej jasno, przypominają przetworniki pojemnościowe.
Wracając do nierównego brzmienia głośników, to po prostu naturalna cecha tego typu reproduktorów dźwięku. Wbrew pozorom, pasmo akustyczne jest bardzo szerokie, dlatego bardzo trudno jest zaprojektować takie urządzenie, by je przenosiło bez zniekształceń. Długość fali akustycznej, którą słyszymy zawiera się od kilkunastu metrów, do niecałych dwóch centymetrów, dlatego im niższa częstotliwość, tym większy wpływ pomieszczenia na nią. Być może w miejscu w którym słuchasz, nanoszą się fale tak, że wyciszają pewne częstotliwości i stąd problemy z ich przetwarzaniem.
No właśnie, lubię trochę mocniejsze basy, a podobno w konstrukcjach otwartych jest z tym problem. Między innymi dlatego wybrałem konstrukcję zamkniętą, bo otwarte też mi proponowali. Tak jak pisałem, akurat ze słuchawek jestem bardzo zadowolony, grają dokładnie tak jak sobie wymarzyłem (choć musiałem te basy lekko podkręcić w equalizerze i teraz jest idealnie).
Kolumny też grają nieźle i w sumie niewiele im brakuje do mojego poziomu pełnego zadowolenia, a te braki zauważam na szczęście dość rzadko. Tak więc jeśli nie da się tego poprawić prostą wymianą kondensatora lub regeneracji samego głośnika (skoro był regenerowany na oryginalnych częściach to pewnie jest to maksimum jego możliwości) to pozostaje odpuścić temat. Ale dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Ja mam DT990Pro czyli otwarte wersja 250ohm i moim zdaniem grają super przy wyzerowanej korekcji barwy ale z włączonym konturem dla mniejszych ustawień głośności.
Czyli klasycznie u nas w kraju - tzw "uśmiech mariana". Góra pasma w tych Byerach jest dość mocno podbita, a to tego podbijamy także dół co jest w pewnym sensie naturalne bo wówczas równoważymy proporcje góry i dołu. Środek pozostaje cofnięty.
Nie do końca, bo właśnie na słuchawkach te elementy, które w kolumnach są ściszone, czyli ten środek, w nich gra wyraźnie lepiej. Góry nie podbijałem, tylko dół.
Góry nie podbijasz, bo ta już jest podbita przez słuchawki.
Gdyby nie była, to nie trzeba byłoby podbijać dołu korektorem.
To jest zupełnie naturalne - masz za dużo góry w stosunku do basu więc podbijasz bas aby uzyskać jako taką równowagę.
Zmniejsz korektorem górę, a zobaczysz że więcej basu się pojawi. Oczywiście nie będzie to efekt identyczny z podbiciem basu ale obrazuje pewne zależności.
Ja mam DT990Pro czyli otwarte wersja 250ohm i moim zdaniem grają super przy wyzerowanej korekcji barwy ale z włączonym konturem dla mniejszych ustawień głośności.
Bo 990 mają to podbicie znacznie wyżej - ok. 15kHz i nie jest to aż tak słyszalne.
https://diyaudioheaven.wordpress.com/measurements/brands-a-i/dt9...
770 to nawet nie 10kHz, a 8kHz czyli prawie oktawę niżej. Tutaj się w paśmie sporo dzieje i dlatego bardziej wkurza. Poza tym 8kHz to już sporo ludzi w wieku emerytalnym usłyszy, na 15kHz często już nawet 40 latek nie ma szans.
Nie ma się co rozczulać, tylko życzyć miłego użytkowania.
Piszecie o brzmieniu i zawiłościach dźwięku człowiekowi, który nie słyszał tego, że ma magnesy oberwane w głośnikach i podbił co się da na +5 :-)))
Myślę, że wszystko co potrzebne zostało już w tym temacie objaśnione, bo zaraz rozkręci się polecanie audiofilskich słuchawek albo kolumn za 50 tysi chłopu, który spokojnie sobie słucha muzy na zgc50 i jakiejś unitrze i mu to zwyczajnie wystarcza. Nie popadajmy w paranoję.
Gdy obniżam wysokie tony to mam wrażenie, że dźwięk zaczyna być stłumiony jak z brudnej głowicy magnetofonu. Podejrzewam, że to kwestia przyzwyczajenia, bo jeszcze parę lat temu w wieży lubiłem dać wysokie tony trochę wyżej na kolumnach, a teraz daję je zwykle na zero, a gdy próbuję podwyższać je tak jak wcześniej to mam wrażenie, że jest ich za dużo. Może też słuch się z wiekiem zmienia, u mnie powoli zbliża się 40-tka.
Każdy też ma inny gust, na przykład brat lubi mało basu i dużo góry, a mnie to aż kłuje w uszy i świszczy. On z kolei uważa, że u mnie jest za dużo basu, choć podbijam go tylko trochę i mam jeszcze sporo zapasu (aż mi się zrymowało).
Odnośnie kolumn, próbowałem skorygować ich braki korektorem Unitry, ale też bez efektów - choć brzmienie się zmieniało, to nie mogłem wydobyć tego czego brakowało, więc dałem sobie spokój. Szkoda, że oprócz pokrętła do tonów niskich i wysokich nie ma jeszcze po prostu trzeciego pokrętła do tonów średnich.
Piszecie o brzmieniu i zawiłościach dźwięku człowiekowi, który nie słyszał tego, że ma magnesy oberwane w głośnikach i podbił co się da na +5
Nie no bez przesady, widziałem, że brzmi to gorzej :D Przecież w tamtym temacie nawet wstawiłem filmik, na którym słychać, że uszkodzona kolumna grała gorzej. Po prostu nie wiedziałem czy ktoś mi to ogarnie, więc sobie to korygowałem jak się dało. Ale gdy się trafiłeś do pomocy to oczywiście chętnie skorzystałem.









Takie słuchawki mi doradzili na innym forum, a ponieważ ich brzmienie mi pasuje to już je sobie zostawię. Na pewno są o wiele lepsze niż poprzednie, wymieniłem je parę miesięcy temu. Nawet jeśli nie są przeznaczone do codziennego słuchania to muzyka dobrze na nich brzmi, choć początkowo nie byłem w 100 procent zadowolony to ściągnąłem sobie na Windowsa equalizer i tam poprawiłem lekko pod siebie, dzięki temu grają dokładnie tak jak chcę. Może inne grałyby od razu dobrze bez poprawek, ale już trochę czasu je mam i jest dobrze. Choć do audiofila mi daleko.