Chore ceny sprzętu na portalach ogłoszeniowych.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kiedyś to królowały kasety a nie CD! :D
Pamiętam jak kupowałem kasety (z pierwszym rapem) na rynku koło stadionu Stomilu. Był kolo, co ściągał je z Warszawy. Wtedy na jakimś decku AKAI słuchane a o CD mało kto słyszał. Jak zobaczyłem że ten koleś ma płyty CD to zapytałem o różnicę w nagraniu. On na to: "nie warto, to chwilowa moda" :D
Nie rozumiem tego oburzenia. Każdy może żądać za swoje rzeczy ile zechce. Na szczęści już teraz nikt nie musi tyle płacić bo jest wolny rynek.
Dlatego nie rozumiem narzekania - nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Ja dobrze pamiętam PRL i jakoś w sklepach tam gdzie mieszkałem nie było większości produkowanego sprzętu. Był wręcz niedostępny!!! Młodzi tego nie rozumieją.
To co na zdjęciu kupiłem osobiście - po bardzo długich zmaganiach i staraniach.
I w cenach "kontrolowanych" jak też kiedyś się określało.
To nie chodzi Zbyszku o oburzenie tylko o ceny nieadekwatne do jakości. Rozumiemy sentyment itp., ale pokazujemy tutaj naszym zdaniem mocno przesadzone ceny. Oczywiście kazdy może sobie kupic za ile chce coś z Unitry, ale bez przesady. To trochę wtedy wygląda jak w tym rosyjskim kawale o nowobogackich :
Sasza gdzie i za ile kupiłeś ten krawat Diora ?
- no w tym sklepie przy rynku..za 2000 dolarów
Ot Ty durak dwie ulice dalej był za 4000 dolarów !!!!
Wolałbym aby o Polakach takich kawałów nie było :) :).
I w cenach "kontrolowanych" jak też kiedyś się określało
Szczęściarz, ja za swojego RM Condor zapłaciłem pamiętam dobrze, 300000 starych złotych. W sklepie kosztował wtedy 156000. Ale był nie do zdobycia...
Nie rozumiem tego oburzenia. Każdy może żądać za swoje rzeczy ile zechce. Na szczęści już teraz nikt nie musi tyle płacić bo jest wolny rynek.
Dlatego nie rozumiem narzekania - nikt nikogo do niczego nie zmusza.Ja dobrze pamiętam PRL i jakoś w sklepach tam gdzie mieszkałem nie było większości produkowanego sprzętu. Był wręcz niedostępny!!! Młodzi tego nie rozumieją.
To co na zdjęciu kupiłem osobiście - po bardzo długich zmaganiach i staraniach.
I w cenach "kontrolowanych" jak też kiedyś się określało.
Nie rozumiesz Kolego sensu/myśli przewodniej tego działu. Nikt się tu nie oburza. Pokazujemy te ceny po to aby handlarze wiedzieli, że się o tym mówi, po to aby ktoś kto zaczyna przygodę z Unitrą wiedział, że coś jest zbyt drogie i nie dał się naciągnąć, po to także aby ot tak po ludzku się pośmiać z tych desperatów szukających jelenia.
Oczywiście, że każdy ma prawo wyceniać i wystawiać sprzęt za ile chce.
Jednak nikt tu nie oburza się ani nie narzeka.
Nie rozumiem tego oburzenia. Każdy może żądać za swoje rzeczy ile zechce. Na szczęści już teraz nikt nie musi tyle płacić bo jest wolny rynek.
Dlatego nie rozumiem narzekania - nikt nikogo do niczego nie zmusza.Ja dobrze pamiętam PRL i jakoś w sklepach tam gdzie mieszkałem nie było większości produkowanego sprzętu. Był wręcz niedostępny!!! Młodzi tego nie rozumieją.
To co na zdjęciu kupiłem osobiście - po bardzo długich zmaganiach i staraniach.
I w cenach "kontrolowanych" jak też kiedyś się określało.Nie rozumiesz Kolego sensu/myśli przewodniej tego działu. Nikt się tu nie oburza. Pokazujemy te ceny po to aby handlarze wiedzieli, że się o tym mówi, po to aby ktoś kto zaczyna przygodę z Unitrą wiedział, że coś jest zbyt drogie i nie dał się naciągnąć, po to także aby ot tak po ludzku się pośmiać z tych desperatów szukających jelenia.
Oczywiście, że każdy ma prawo wyceniać i wystawiać sprzęt za ile chce.
Jednak nikt tu nie oburza się ani nie narzeka.
Ok i handlarze będą wiedzieli i co z tego?
Zdecyduje fakt czy ktoś chce kupić czy nie.
Czy ktoś uważa że kupujący się powstrzyma od kupna bo poczyta że wg innych jest to za drogo? Czy też jedynym wyznacznikiem będzie jego chęć zakupu i zdolności finansowe. Nadal uważam że rozumiem że jest wolny rynek i to kupujący decydują swoimi pieniędzmi.
Mnie samemu zdarzyło się coś sprzedać choć z innej kategorii i ze zdziwieniem śledziłem ostrą rywalizację kupujących za rzecz dla mnie niewielkiej wartości a dla nich po licytacji wyszło że trzy razy tyle. Uczciwie muszę przyznać że byłem zadowolony i wcale zawyżenie ceny mnie nie oburzał.
Nieraz czytam podobne dyskusje o telefonach komórkowych. Wg fachowców koszt wytworzenia to powiedzmy 100 a nowy kosztuje 1000. A podobne z tymi samymi parametrami kosztują 150. Ale jednak ktoś kupuje po te 1000 i stąd są takie ceny nieraz.
A co do jelenia to już paru kupiło kolumnę zygmunta.
I w cenach "kontrolowanych" jak też kiedyś się określało
Szczęściarz, ja za swojego RM Condor zapłaciłem pamiętam dobrze, 300000 starych złotych. W sklepie kosztował wtedy 156000. Ale był nie do zdobycia...
Bo ja kupowałem przez parę lat i szukałem po sklepach fabrycznych.
Za łapówkę miałem gramofon artur. Reszta udało się bez.
Przy okazji: zawsze marzyłem o takim MK-122 i normalnie nigdy nie udało mi się kupić. Teraz z dwóch składam jeden kompletny.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- …
- następna ›
- ostatnia »











Tak coś było z tą ceną. A Radmor 5450 gdy był w sprzedaż, kosztował ponad 2,5 miliona zł.
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w sklepie w mojej miejscowości były 3 sztuki Radmora 5450. Dwie zostały sprzedane a jedna stała i stała aż została zwrócona do Gdyni bo nie było chętnego na zakup.