Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Zgadza się, ale wujek mając paszport mógł te kolejki PIKO kupować jadąc przez NRD. Z RFN (albo i NRF) to raczej woziłby Roco, Fleischmanna czy co tam jeszcze. PIKO, mimo że drogie, było jednak znacznie tańsze od tych z RFN.
Dokładnie, Piko to DDR-owski wyrób. I co ciekawe tam nie kosztował takiego majątku. Pamiętam jak w 1985 byłem na koloniach w NRD i za posiadane marki z wymiany kupiłem i przywiozłem zestaw H0 z zasilaczem i torami, gdzie były : elektrowóz, 3 wagoniki i tory do jazdy w kółko. Do tego kupiłem spining Germina i kołowrotek Rex, których potem sam używałem do wędkowania. Kolejkę sprzedałem po powrocie chrzestnemu siostry, za równowartość wymiany, więc spining i kołowrotek miałem za darmo ;)) Faktem jest, że osobno kupowane wagoniki czy ciuchcie były lepiej "wyposażone" niż te z zestawu. Niektórym nawet światło się w środku świeciło :)
@Krecik
Dzięki, ale póki co mam to w dwóch pudełkach oryginalnych ;)
A co kryje to pudełeczko na spodzie ?
Nie wiem, co masz na myśli, bo jest w jednym z lewej wagonik, a w drugim cały zestaw: lokomotywka, wagoniki i tory oraz instrukcje ze śrubkami, nakrętkami etc.
@geelo
Ten rozjazd trochę nietypowy jak na kolejkę - prawie jak prawdziwy. W kolejkach mają większe kąty toru zwrotnego - czyżby Weinert? Czy Tillig?
Wszystkie opcjonalnie dokupione dodatkowe torowiska jak: X, Y, proste krótkie i długie jak najbardziej są znakowane i pasują do H0. Nie wiem, czy Weinert czy Tillig :(
Co do kolejek to TT są lepsze, H0 strasznie wielkie nie wiem kto ma na to miejsce może jak się ma stodołe.
Shaman, idąc tym trybem rozumowania, to od TT lepsza jest skala N, a najlepsza jest skala Z, bo rozbudowaną makietę można zmieścić na stoliku.
N jest za mała TT właśnie dobry kompromis.
N jest za mała TT właśnie dobry kompromis.
Tak mi sie przypomniał materiał z YT, hobbyści Niemcy (w moim wieku), skala "0"!
Dlaczego "0"?
Wytłumaczyli: "wzrok już nie ten co dawniej".
Miejscem (bogaci) Niemcy dysponowali!
Wracam w sobotę porobię fotki mojej makiety i taboru ;-)
Przy okazji wszystkiego najwszystrzego w nowym roku ( u mnie już po północy ).
Nawiązując do tematu modelarstwa (strona 13, #128) przedstawiam swój zestaw kolejki elektrycznej H0 ;)
Ten rozjazd trochę nietypowy jak na kolejkę - prawie jak prawdziwy. W kolejkach mają większe kąty toru zwrotnego - czyżby Weinert? Czy Tillig?
Na kolei występują rozjazdy o kilku znormalizowanych kątach zbieżności, te najdłuższe dopuszczają prędkość grubo powyżej 100 (160 zdaje się...). Kilka znanych firm modelarskich oferuje wszystkie możliwości w tym temacie, często w jakości niemal doskonałej. Takie z przestawnym dziobem krzyżownicy też ponoć już są.
Najwcześniej długie rozjazdy spotkałem w Jaktorowie pod Wawką, gdzie od dawnej "Wiedenki" odgałęzia się Centralna Magistrala Kolejowa. Prowadzony rozkładowo dwoma "Czechami" ekspresowy "Górnik" przechodził je finezyjnie 120, jakby ich tam wcale nie było. Utrzymane jak należy, herbata na stoliczku nie wylewała się :-).
Nie. Nazwa tego dworca jest jednosłowna, po prostu Ustroń.
Ludmiła przyjechała na Byku do Kibla i siedziała w nim, aż ją wygonił Czapajew trzymający na smyczy Jamnika, który żywił się Stonką kupioną od znanego Anglika nielubiącego pewnej Tamary (kiedyś podłożyła mu Świnię), koleżanki szkolnej Czesia, co ostatecznie zakończyło pełną napięć (3 kV) Epokę panowania Sputników, o czym zakomunikował bliżej im nieznany Rumun, osobiście znający Gagarina latającego Bombowcem :))).
Zdjęcia mojego autorstwa.
Piękna historyjka, niemal z życia wzięta.
Fotki super, znam (znałem :-() to miejsce dość dobrze. Bywałem w Goleszowie w pewnej dość znanej fabryce, nie pod Unitrą wprawdzie, ale wyroby też mieli hałaśliwe. Domysły miałem ze słowem "szlachecki" :-).
Nie zapominajmy o Grzechotniku i Suczce. Mają powiązania z klimatem wielu zakładów Unitry, historia narodzin Grzechotnika warta jest poznania (podobnie jak epopeja sprzedaży Byków Marokańczykom, czacha dymi po prostu...), pouczająca i powala kilka mitów o naszym przemyśle maszynowym.
Nie mogę jej wprost skopiować ani przedrukować (zastrzeżenia), ale jeśli kogoś interesują udokumentowane fakty, to skrótowo opowiem.
Tymczasem nieślubna córka Grzechotnika w akcji na poniższym filmiku. Szkoda, że pasmo dość wąskie i grzmotu + trzęsienia ziemi filmik nie oddaje:
https://www.youtube.com/watch?v=aQ9KjbYI-_w
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- …
- następna ›
- ostatnia »











Niestety nie miałem takiego wujka i marzenia nigdy nie zostały spełnione.
Pozdrawiam
Grzesiek
P.S. Co ciekawe, firma PIKO mieściła się w niemcowni wschodniej, po "naszej" stronie...